Czwarta runda Drift Masters 2026 na torze Ahvenisto w Finlandii zakończyła się triumfem Irlandczyka, Jacka Shanahana, ale nas najbardziej interesuje tabela klasyfikacji generalnej, bo tutaj Polacy mają powody do radości. Nie dość, że Paweł Korpuliński obronił pozycję lidera serii, to jeszcze Piotr Więcek wbił na podium tejże klasyfikacji. Co działo się na Ahvenisto Race Circuit? Niespodziewane rzeczy.
Driftingowy debiut w tym miejscu przeszedł do historii jako jeden z najbardziej wymagających technicznie. Było w zasadzie wiadomo już od samego początku, że fiński tor, mający tzw. „ślepe podjazdy”, błędów nie wybacza. Tych stosunkowo niewiele popełnił Piotr Więcek, chcący się bardzo zrehabilitować po poprzednich zawodach. Tym razem poszło mu lepiej.
To właśnie Więcek wygrał kwalifikacje i zgarnął komplet punktów. To nie koniec dobrych wieści, bo lider klasyfikacji generalnej, Paweł Korpuliński, uplasował się na drugiej pozycji, zatem wywalczył siedem oczek. To była jednak dopiero rozgrzewka, bo to za zawody zdobywa się dużo większą liczbę oczek.
Fatalny weekend dla Irlandczyków w Drift Masters, a miły dla Polaków
Niedzielne finały (TOP32) rozpoczęły się od trzęsienia ziemi w obozie prowadzących w klasyfikacji narodowej Irlandczyków. Dwukrotny mistrz Conor Shanahan musiał wycofać się
jeszcze przed pierwszym pojedynkiem z powodu nagłej awarii układu kierowniczego. Z zawodami szybko pożegnali się też inni gracze z czołówki: Conor Falvey oraz Duane McKeever.
Piotr Więcek wyeliminował Kevina Pesura. Dopiero w ćwierćfinale (TOP8) drogę do strefy medalowej zagrodził mu Benediktas Čirba, który wykorzystał błąd liniowy Polaka w pierwszym przejeździe. Mimo fantastycznego ataku Więcka w rewanżu, sędziowie wskazali na rywala. Polski doświadczony kierowca dopisał do swojego konta 56 punktów, a to pozwoliło mu przeskoczyć w tabeli ogromnego pechowca, Conora Shanahana. Teraz Więcej jest w klasyfikacji na trzeciej lokacie.
Paweł Korpuliński tym razem nie dotarł już tak daleko, jak ostatnio. Przede wszystkim musiał ryzykować w starciu z Oliverem Randalu i przyłożył w betonową barierę. Miejsca na podium nie było, ale 55 punktów uzbierał i najważniejsze dla niego, że obronił pozycję lidera klasyfikacji generalnej.
Jakub Przygoński dotarł do TOP16 (32 pkt), a Dawid Sposób i Jakub Król zakończyli rywalizację na etapie TOP32.

W strefie medalowej więc naszych nie było. Finałowe starcie to już popis Jacka Shanahana.
Najbardziej rozgrzewa jednak klasyfikacja generalna, w której różnice są nieznaczne. Taki paradoks, że Korpuliński tak naprawdę… uciekł od czołówki i powiększył przewagę. Drugi teraz jest James Deane, który przecież skończył za jego plecami. Prawdziwy przegrany to Conor Shanahan.- zleciał z drugiej lokaty aż poza podium. Jeszcze trochę trzeba poczekać, ale niezwykle zapowiada się nam wielki finał na PGE Narodowym w Warszawie, który odbędzie się dniach 11-12 września.
Klasyfikacja generalna Drift Masters 2026 (po 4 z 7 rund):
1. Paweł Korpuliński (Polska) – 278 pkt
2. James Deane (Irlandia) – 266 pkt
3. Piotr Więcek (Polska) – 258 pkt
4. Conor Shanahan (Irlandia) – 235 pkt
5. Jack Shanahan (Irlandia) – 228 pkt
6. Mika Keski-Korpi (Finlandia) – 173 pkt
7. Kevin Pesur (Estonia) – 172 pkt
8. Benediktas Čirba (Litwa) – 168 pkt
Drift Masters to bardzo efektowne zawody, światowy punkt odniesienia w profesjonalnym driftingu. Rundy sezonu 2026 transmitowane są na żywo i bezpłatnie w Red Bull TV z polskim komentarzem. Transmisje dostępne są także w Eurosporcie 3, w HBO Max oraz w pakiecie sportowym Eurosport Pass.
Fot. Drift Masters