Ekstremalny grudzień Liverpoolu. Dziewięć meczów w miesiąc
U nas kręci się nosem na jakiś zabłąkany w terminarzu tydzień, gdy wyjątkowo trzeba zagrać dwa razy. Pucharowe granie? Niezwykłe utrudnienie, gotowe rozbić sezon, prześmiewczo nazywane pucharowym wirusem, bo – skandal – trzeba gdzieś pojechać i potem brakuje pięciu dni na przygotowanie się do starcia – powiedzmy – z Arką Gdynia. Tymczasem nigdy w poważnym futbolu to standard. Na to, po prostu, trzeba być gotowym. Najlepszym dowodem Liverpool, […]
redakcja
• 2 min czytania
0