Co za pogoń Arsenalu! Kosmiczny mecz w Bournemouth!
WOW! Nie, poprawka – to nie był mecz, to było meczycho na najwyższym poziomie! Ostatni raz tak dobrze bawiliśmy się chyba w 1979 2005, bo i scenariusz niemal identyczny. Najpierw totalna młócka, kompletna dominacja jednej strony i prowadzenie 3:0, które teoretycznie powinno obedrzeć rywala z jakichkolwiek złudzeń. Aż tu nagle taki comeback – pierwsza, druga i wreszcie trzecia bramka, a ta ostatnia już w doliczonym czasie gry. Naprawdę, nie spodziewalibyśmy się, że tak kapitalnego […]
redakcja
• 4 min czytania
23