post Szymon Podstufka

Opublikowane 26.06.2020 15:48 przez

Szymon Podstufka

„To tak, jakbyś cały czas tkwił na drugim biegu. Gdy to nie twój dzień, twój tydzień, twój miesiąc, a nawet nie twój rok”. Chyba żadna inna piosenka z serialowych czołówek nie pasowała do ostatnich trzydziestu lat kibica Liverpoolu tak bardzo, jak „I’ll Be There For You” z „Przyjaciół”. To zawsze miał być TEN rok, a jednak nigdy nim nie był. Aż na Anfield zjawił się Jürgen Klopp.

Niemiec latem 2015 roku jest jednym z najgorętszych towarów na rynku menedżerskim. Nie trzeba wikłać się w gierki z jego klubem, bo akurat jest bez pracy. Ostatni sezon w Bourssii Dortmund był sezonem najgorszym pod jego wodzą. Miało być rzucenie po raz kolejny wyzwania Bayernowi, było jak w piosence Budki Suflera. Ratujmy, co się da. Uratował Ligę Europy, ale rozwód stał się dla obu stron najrozsądniejszym rozwiązaniem.

Nie będzie szczególnym wyolbrzymieniem stwierdzenie, że Kloppa chciał wtedy każdy. Szejkowie z Zatoki Perskiej, miliarderzy stojący za klubami chińskimi, rosyjscy oligarchowie, a także oczywiście przedstawiciele klubów z europejskiej TOP5. Niemiec mógł przebierać w ofertach, ale pod żadnym kontraktem się nie podpisał. I wtedy zgłosił się Liverpool.

Najgorzej strzeżona tajemnica

Negocjacje miały się odbyć w Nowym Jorku. Tak chciano zapewnić ich dyskrecję, co oczywiście nie mogło się udać. Pisał o tym Raphael Honigstein w biografii Kloppa „Robimy hałas”.

Spotkanie miało odbyć się w Nowym Jorku 1 października. Klopp i jego agent Kosicke chcieli udać się tam w tajemnicy. W hali odlotów monachijskiego lotniska jeden z pracowników zapytał Kloppa, dlaczego leci na JFK. „Lecimy na mecz NBA”. Niezła wymówka, gdyby nie to, że sezon NBA zaczynał się cztery tygodnie później.

Godzinę po przylocie, dwaj Niemcy mieli się zameldować w hotelu Plaza. Recepcjonista okazał się pochodzić z Moguncji. Jak tylko zobaczył swojego rodaka, krzyknął: „Mój Boże, to Kloppo!”.

Niesamowite, że mimo to udało się negocjacje utrzymać w tajemnicy.

Jak Klopp pokonał Carletto

Nie było jednak wcale powiedziane, że to Klopp robotę na Anfield otrzyma. W „castingu” brał bowiem udział również Carlo Ancelotti. Menedżer, który w swojej szufladzie – w przeciwieństwie do Niemca – miał kilka medali za zwycięstwo w Lidze Mistrzów. Honigstein opowiadał o tym w wywiadzie dla Weszło.

— Słyszałem z bardzo wiarygodnego źródła, że gdy Ancelotti przyszedł na rozmowę o pracę w Liverpoolu, natychmiast zażądał nowego środkowego obrońcy, pomocnika i napastnika. Bez ogródek, wyłożył kawę na ławę. To znaczy – pewnie miał rację i gdybym to ja był na jego miejscu, powiedziałbym to samo. Ancelotti chciał rozwiązać problem w tradycyjny sposób. Klopp z kolei spojrzał na to inaczej: spójrzmy, co możemy wydobyć z zespołu, jaki już mamy.

Mignolet, Moreno, Sakho…

Co zobaczył w ostatnim meczu przed chwyceniem za stery? W derbach z Evertonem? Chyba najwymowniejszym komentarzem do ówczesnej kadry Liverpoolu będzie dopisanie do nazwisk piłkarzy ich obecnych klubów. Pięć minionych lat pokazało najlepiej, jak trudny do zszycia materiał odziedziczył Niemiec po Brendanie Rodgersie.

  • Simon Mignolet – Club Brugge
  • Alberto Moreno – Villarreal
  • Mamadou Sakho – Crystal Palace
  • Martin Skrtel – Basaksehir
  • Emre Can – Borussia Dortmund
  • Nathaniel Clyne – Liverpool
  • Lucas Leiva – Lazio
  • James Milner – Liverpool
  • Philippe Coutinho – Bayern
  • Danny Ings – Southampton
  • Daniel Sturridge – bez klubu

W pierwszych dwóch ligowych meczach pod jego wodzą, The Reds oddają zaledwie pięć celnych strzałów. Zdobywają jedną bramkę, dwukrotnie remisują. Zwycięstwo w domowym debiucie odbiera mu jego przyszły podopieczny i architekt wielkich wygranych. Sadio Mane.

W pucharowym debiucie zaś jego zespół nie potrafi rozprawić się z Rubinem Kazań, choć rywale grają w osłabieniu przez ponad godzinę.

Klopp jednak wielkich wyzwań nigdy się nie obawiał.

Grający trener? A cóż to za awangarda?

W Mainz został trenerem z przypadku. Władze klubu w pewnym momencie, chcąc dać zespołowi nieoczywisty impuls, zrobiły z jednego z piłkarzy trenera. Tak nieoczywisty, że gdy Klopp pierwszy raz usiadł na konferencji prasowej na miejscu dla trenera, dziennikarze wybuchnęli śmiechem. Myśleli, że to jakiś dowcip. W Niemczech o czymś takim, jak grający trener, to nie słyszano.

A jednak zdobył serca i umysły kolegów z boiska. Wraz z Żeljko Buvacem, z którym rozstał się dopiero w Liverpoolu, osiągnęli z klubem z Moguncji rzeczy w tamtym czasie niewyobrażalne. Po piętnastu latach przerwy Mainz wróciło do Bundesligi. Sam Klopp tamten sukces nazwał największym w trenerskiej karierze (za Bundesliga.com): — Oczywiście, wygranie Ligi Mistrzów jest rzeczą wielką, ale najdonioślejszym sukcesem trenerskim był awans do Bundesligi z Mainz w 2004 roku. Mieliśmy skromny skład i silnych rywali. To, czego dokonałem z Mainz, już nie przebiję — mówił rok temu.

Zastał drewnianą, zostawił murowaną

W Dortmundzie wcale nie miało mu być łatwiej. Tak, klub o znacznie większej renomie. Ale podupadły. Ratowany ze wszystkich sił. Niemogący sobie pozwolić na wydawanie wielkich sum na piłkarzy. Kibice BVB we wspomnianej książce Honigsteina przypominali, że nawet 500 tysięcy euro na zawodnika w czasach, gdy obejmował ten klub Klopp, to był duży wydatek.

W sezonie 2007/08, po którym Michael Zorc wyciągnął ręce po Kloppa, Borussia zajęła 13. miejsce w lidze. Gdy trener zalany łzami żegnał się z kibicami, gablota BVB była bogatsza o dwa mistrzostwa Niemiec, jeden Puchar Niemiec, dwa krajowe superpuchary. No i po raz pierwszy od szesnastu lat awansowała znów do finału Ligi Mistrzów.

Ale Borussia przede wszystkim odzyskała swój europejski status. Znów jest bardzo atrakcyjnym kierunkiem, czego dowodem choćby przenosiny właśnie do BVB Erlinga Haalanda. Znów może wydawać na zawodników grube miliony, zamiast ledwo wiązać koniec z końcem. Odzyskała utracony przez lawinowo rosnące w pierwszej dekadzie XXI wieku długi.

Wydawało się, że trudno będzie o większą transformację niż ta, jaką przeszedł pod okiem Kloppa Dortmund. Z zespołu żywiącego się ochłapami z pańskiego stołu po finał Ligi Mistrzów.

Doktor fizyki i specjalista od autów

Liverpool przebudowany został jeszcze gruntowniej. Zespół przejęty na 10. miejscu Premier League stał się najlepszą, najpiękniej grającą i budzącą ogromną sympatię drużyną piłkarską na świecie. Dwa razy doszedł do finału Ligi Mistrzów, wygrał najważniejszy mecz w piłkarskim kalendarzu, zwyciężył w Klubowych Mistrzostwach Świata i sięgnął po tytuł w Premier League. Na siedem kolejek przed końcem rozgrywek, z szansami na pobicie wszelkich punktowych rekordów ligi.

Niemiec w niecałe pięć lat przeniósł Liverpool do przyszłości. Szukał każdej, najmniejszej nawet przewagi. A potem wyciskał ją jak cytrynę. Tak było choćby z zatrudnieniem Duńczyka Thomasa Grønnemarka. Rozsławionego już na cały świat specjalisty od wrzutów z autu. Jeszcze dwa lata temu Liverpool Kloppa był w czołówce zespołów tracących najwięcej piłek po wznowieniu zza linii bocznej. Tylko w 45,5% przypadków pozostawał w posiadaniu piłki. Dla kontrastu – gdy Midtjylland sięgał po mistrzostwo Danii z Grønnemarkiem w sztabie trenerskim, łupem jego piłkarzy padało ponad 70% piłek.

Szefem jego sztabu analityków jest zaś Ian Graham, doktor fizyki teoretycznej. To on, na bazie liczb pomaga opracować system gry jeszcze bardziej zabójczy dla przeciwnika. To jego zadaniem jest też analiza pod tym kątem potencjalnych wzmocnień. Bo u Kloppa nigdy nie jest tak dobrze, by nie mogło być jeszcze lepiej. Jeszcze doskonalej.

Jürgen Klopp – trener rozwijający

Jest mu dziś o tyle łatwiej, że dysponuje piłkarzami stanowiącymi absolutną czołówkę na swoich pozycjach. Ale bynajmniej nie dostał najlepszych na świecie zapakowanych w piękny papier i przewiązanych wstążką. On pracował nad nimi z taką wytrwałością, z jaką wprawny garncarz wykonuje naczynia z gliny. Trafił na bardzo plastyczny materiał, dzięki czemu z defensora spadkowicza z Premier League i z zawodnika szykowanego na środek pomocy uczynił dwóch najlepszych bocznych obrońców na świecie. Andrew Robertson i Trent Alexander-Arnold drugi sezon biją przecież rekordy wydajności w ofensywie, jednocześnie będąc bardzo odpowiedzialnymi za to, co w tyłach.

Klopp odmienił Salaha. Z zawodnika słynnego z marnowania doskonałych szans uczynił jednego z najgroźniejszych atakujących świata. Niemiec zbudował Sadio Mane. Do tego stopnia, że Senegalczyk znalazł się w najlepszej czwórce Złotej Piłki za 2019 rok. Jeszcze wyżej był Virgil van Dijk – tylko za Lionelem Messim, o marnych siedem punktów. Gdy ściągał go z Southampton za rekordowe 75 milionów funtów, ludzie pukali się w czoło. Andrzej Twarowski, który na lidze angielskiej zjadł zęby grzmiał, że tyle to wydaje się na van Gogha, a nie van Dijka. Rewelacyjny już w Romie Alisson wszedł na jeszcze wyższy poziom, a przecież niedługo po debiucie trzeba było czyścić mu głowę z fatalnego błędu z meczu z Leicester. Roberto Firmino zredefiniował postrzeganie nowoczesnej dziewiątki. James Milner osiągnął wyżyny, choć wydawało się, że jego czas minął. Jordan Henderson z symbolu marazmu stał się symbolem zwycięstwa. Liderem pełną gębą.

— Wszystko zmieniło się wraz z zatrudnieniem Juergena Kloppa. Z całym szacunkiem dla poprzednich managerów Liverpoolu, ale kiedy Klopp pojawił się w klubie, od razu podążyliśmy za nim. Uwierzyliśmy mu. To niewiarygodna podróż — mówił wczoraj, gdy jasnym stało się, że nikt nie ma już nawet matematycznych szans na dogonienie The Reds. Ostatni odpadł Manchester City.

Jürgen Klopp świętuje ze swoimi zawodnikami wyeliminowanie Barcelony w półfinale Ligi Mistrzów 2018/19

Czy więc można się dziwić, że na absolutnie wzruszającym wideo, jakie na swoje media społecznościowe wrzucił Liverpool, Klopp odgrywa pierwszoplanową rolę?

W żadnym wypadku. Bo nieważne, ile goli strzeliłby Salah, ile asyst zanotował Alexander-Arnold, ile kilometrów przebiegł Milner, ile czystych odbiorów nastukał van Dijk. Twarzą przemiany z zespołu wyśmiewanego po przerażający rywali, z którym jednocześnie nie będąc jego kibicem tak łatwo sympatyzować, jest bowiem ten przesympatyczny człowiek.

Jürgen Klopp. Budowniczy największego Liverpoolu od kilku dekad.

fot. FotoPyK/NewsPix.pl

***

* tytuł to oczywiście odniesienie do nazewnictwa odcinków w serialu „Przyjaciele”

Opublikowane 26.06.2020 15:48 przez

Szymon Podstufka

Liczba komentarzy: 3
Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Michal Sz
Michal Sz
8 miesięcy temu

Niesamowite jest to, że choć w klubach pracują dziesiątki osób, zatrudnia się dobrych piłkarzy, inwestuje grube pieniądze, to bez jednej osoby trenera przez lata ciągle coś nie trybiło. Chyba nie ma drugiego takiego biznesu, w którym aż tak wiele zależy od tylko jednego człowieka.

Czcibor Czcigodny
Czcibor Czcigodny
8 miesięcy temu
Reply to  Michal Sz

Niesamowite jest to, że w Ekstraklasie poleciałby maks po drugim sezonie.

Wróżka Weszława
Wróżka Weszława (@thewhitestar)
8 miesięcy temu

Nie rozumiem tego fragmentu o Ancelottim, że niby chciał aż trzech piłkarzy podczas gdy boski Jurgen stwierdził że wystarczy spojrzeć w głąb kadry i wydobyć z niej co najlepsze… a przecież Klopp naściągał nowych piłkarzy praktycznie na wszystkie pozycje, o czym sami piszecie już w następnym akapicie, więc… O co chodzi??

A tak poza tym to chciałem napisać że Klopp jest dowodem na to że trenerzy potrzebują czasu i wsparcia zarzządu w przebudowie kadry pod własny pomysł na grę, przecież jemu budowa tego zespołu zajęła AŻ 5 DŁUGICH LAT, i wymiany zawodników na niemal wszystkich pozycjach. Nie jest tak że przyszedł magik i z miejsca odmienił zespół, wręcz przeciwnie. Dlatego jak słyszę Pola (i jemu podobnych) ze swoimi „dymami” że Zidane się nie nadaje bo przegrał sparing przed sezonem (!), czy że Mourinho się nie nadaje bo nie odmienił w moment Manczesteru czy Tottenhamu, nie mając wsparcia zarządu w przebudowie zespołu pod własną wizję (chodzi o Manczester, w Londynie się dopiero okaże) to mi się śmiać chce.

Kanał Sportowy
01.03.2021

WESZŁOPOLSCY LIVE – Szysz, Kuzdra, Flis, Djurdjević


01.03.2021
Weszło
01.03.2021

Panie Frankowski, to był cyrk

Pochwaliliśmy sędziów za to, że w dwóch z czterech ostatnich kolejek nie popełnili rażących błędów. No i się zemściło. Sędzia Frankowski w Zabrzu urządził kabaret i pozwolił zawodnikom Górnika na skopanie Luquinhasa. Z kolei sędzia Stefański w Białymstoku dopatrzył się zagrania ręką Augustyna, wyrzucił go z boiska i pomógł Piastowi w wygraniu tego spotkania.  Zaczniemy […]
01.03.2021
Hiszpania
01.03.2021

Bartomeu zatrzymany, policja w biurach. Dzieje się w Barcelonie

Być może żaden gol zdobyty przez piłkarzy Barcelony w tym sezonie nie ucieszył kibiców Dumy Katalonii tak bardzo, jak dzisiejsze wiadomości o zatrzymaniu Josepa Marii Bartomeu. Były prezydent klubu stał się w pewnym momencie w Katalonii wrogiem publicznym numer jeden, doprowadzając Barcę do wizerunkowego i finansowego kryzysu. Dziś służby weszły do biur Barcelony i zajęły […]
01.03.2021
Niemcy
01.03.2021

Wielkie czystki w Schalke. Poleciały głowy całego pionu sportowego

Schalke Gelsenkirchen to jedna wielka stajnia Augiasza. Piłkarze tworzą sobie przed meczem komitet delegacyjny, który ma wymusić zwolnienie kolejnego już trenera. W ich mniemaniu nie ma odpowiednich kompetencji. W sobotę zaś oni wykazali się „profesjonalną” postawą i zebrali oklep 1:5 od VFB Stuttgart. Reakcja klubu? Już w niedzielę pożegnał się z trenerem Christianem Grossem. Podziękowano […]
01.03.2021
Weszło
01.03.2021

Dlaczego Cracovia może spaść z ligi?

Tak, Cracovia może spaść z ligi. Tabela nie kłamie. Jesienią wydawałoby się to totalnie absurdalne. Zimą tak samo. Ba, jeszcze na starcie ligowej wiosny potraktowalibyśmy to jako czystą fantastykę. Ale teraz, widząc obraz nędzy i rozpaczy ekipy Michała Probierza, odnosimy wrażenie, że Cracovia autentycznie może zlecieć z Ekstraklasy i to z niemałym hukiem. Jasne, że […]
01.03.2021
Weszło
01.03.2021

Dzwońcie do Rivaldo i Zahovicia. Niech naprostują synków jak po wywiadówce

W linii ataku jedenastki badziewiaków syn Rivaldo i syn Zlatko Zahovicia. Trzecim do grania w tej szalonej formacji Żan Medved, któremu brakuje tylko, żeby nazywał się Nedved i był synem legendy Juventusu. Tak czy siak, zestawienia najgorszych piłkarzy kolejki warto wysłać do dwóch dawnych legend piłki, a ci powinni przyjechać w reakcji do Polski jak […]
01.03.2021
Weszło
01.03.2021

Nie taki poniedziałek nudny, jak go malują. Typy na mecze w Premier League i LaLiga

Niby w czołowych ligach tylko dwa mecze. Niby nie są szczególnie ciekawe, bo żadne z nich nie rozegra się bezpośrednio na szczycie Premier League ani LaLiga. Niemniej, mogą to być starcia, które okażą się wiążące dla ostatecznego układu tabeli, a także dla losów szkoleniowców tych drużyn.  Tak czy owak, postanowiliśmy przejrzeć, co w swojej ofercie […]
01.03.2021
Weszło
01.03.2021

Jaja ze stali Dusana Tadicia. Jak rozpoznać kozaka?

Trudno o bardziej satysfakcjonującą rzecz w futbolu niż gol w doliczonym czasie gry na wagę punktów. No chyba, że strzelasz tego gola w meczu lidera z wiceliderem. Po rzucie karnym. I po tym, jak rywal cisnął ci przed wykonaniem tego karnego od „pizd”. Dusan Tadić pokazał, że ma jaja ze stali. Wiadomo – bez kibiców […]
01.03.2021
Weszło
01.03.2021

Ligowy peleton. Będzie szarpanina o czwarte miejsce?

Nie chcemy powiedzieć, że już nikt poza Legią, Pogonią i Rakowem nie włączy się do gry o medale, bo to jest Ekstraklasa. Widzimy załamanie formy Pogoni, pamiętamy, że Raków wciąż ma swoje kłopoty. Analogicznie nie chcemy powiedzieć, że do gry o spadek nie włączy się już nikt poza Podbeskidziem, Cracovią i Stalą. Natomiast gdy patrzymy […]
01.03.2021
Blogi i felietony
01.03.2021

Erik Cikos: Wisłę Kraków mam w sercu do dziś. Z Hyballą mogą wrócić na szczyt

Erik Cikos dekadę temu został mistrzem Polski z Wisłą Kraków a teraz może… zdobyć Puchar Polski. Z Puszczą Niepołomice. Czy w Małopolsce naprawdę wierzą, że pierwszoligowe „Żubry” mogą sięgnąć po trofeum? W wywiadzie z nami obrońca opowiada nie tylko o pucharowej przygodzie, ale także o tym, jak świętowali tytuł w Krakowie, kto był liderem w […]
01.03.2021
Weszło Extra
01.03.2021

Grzesik: Pracowałem na zmywaku, żeby nie pożyczać od rodziny

Jan Grzesik w wywiadzie z nami mówi zarówno o pozytywnych momentach swojej kariery, jak i tych gorszych chwilach. Np. o grze w Nadwiślanie Góra, gdy łączył piłkę z pracą na zmywaku. – Pierwsza wypłata wyszła na czas, ale później zaczęły się kłopoty. A człowiek musi z czegoś żyć. Żona zapracowywała się – tak trzeba to […]
01.03.2021
Weszło
01.03.2021

Ten, w którym wreszcie ktoś rzucił PSG rękawicę

Mimo zwycięstwa 4:0 nad Dijon, PSG nie może być pewne swego. Ba! W ligowej tabeli wyprzedza ich Lille, które zremisowało ze Strasbourgiem. Tuż za plecami czai się też Olympique Lyon oraz Monaco. Oba te kluby dzieli od aktualnych mistrzów kolejno jeden oraz dwa punkty. W końcu we francuskiej lidze szykują się nam emocje związane z […]
01.03.2021
Weszło
01.03.2021

Jacek Klimek: Stal ma 56 osób na kontraktach przy pierwszej drużynie

Jacek Klimek, który niedawno został prezesem Stali Mielec, w wywiadzie z nami zdradza kulisy funkcjonowania beniaminka Ekstraklasy. – Mamy 56 osób na kontraktach przy pierwszej drużynie. Te kontrakty, o których mowa, to tylko pierwszy zespół i sztab pierwszego zespołu.  To kilkunastu ludzi, którzy posiadają podpisane kontrakty, trenują, ale nie są brani pod uwagę pod względem […]
01.03.2021
Weszło
01.03.2021

Augustyniak, Krychowiak, Helik, Kędziora, Milik, Lewy… Weekend polskich goli | STRANIERI

Polscy piłkarze w ligach zagranicznych mają za sobą udany weekend. W Rosji bramkę, która spokojnie aspiruje do miana gola weekendu zdobył Grzegorz Krychowiak, a Rafał Augustyniak poprawił to dubletem. W Niemczech strzelał Robert Lewandowski, a we Francji Arkadiusz Milik. Nawet Tomasz Kędziora i Michał Helik sieknęli po brameczce, więc naprawdę było co oglądać. Kto jeszcze […]
01.03.2021
Weszło
01.03.2021

PRASA. Tułacz: Puszcza nie ma skautingu. Dodatkową robotę wykonują trenerzy

– Mieliśmy pomysł na wielu, ale dziś to pieniądze decydują. Czasem dwa tysiące złotych przeważa o wyborze innego klubu. A ilu dobrych zawodników odeszło? Maciek Domański jest dziś w ekstraklasie, ale trafił do niej za późno, grali u nas Karol Niemczycki, Dawid Abramowicz, Krzysiek Drzazga, Maksiu Sitek, Wiktor Żytek odszedł do aspirującego do ekstraklasy GKS […]
01.03.2021
Weszło
28.02.2021

Milik zapala świeczkę w ciemnym tunelu

Arkadiusz Milik wrócił do gry i od razu strzelił gola z karnego. Fajnie. Naprawdę fajnie. Szczerze cieszymy się, bo im bliżej do Euro, tym częściej wypatrujemy oznak, że kluczowi reprezentanci znajdują się w formie. W przypadku 27-letniego snajpera jest to też o tyle ważne, że ostatnie klubowe pół roku spędził poza murawą. Trafienie z Lyonem […]
28.02.2021
Włochy
28.02.2021

Milan wygrał z Romą i tym samym uciekł spod toporka

AS Roma robiła dziś wszystko, by przypadkiem Milan nie stracił szans na mistrzostwo. W pierwszej odsłonie jej obrońcy rozłożyli czerwony dywan przed atakującymi ekipy z Mediolanu, jednak Zlatan i jego koledzy nie chcieli skorzystać z uprzejmości gospodarzy. Pudłowali na potęgę. Sprawdzali wytrzymałość słupków i poprzeczki. Z bramkarza rywala robili bohatera. Cały czas podawali tlen rzymianom […]
28.02.2021
Weszło FM
28.02.2021

Poniedziałek z Weszło FM! Co w ramówce?

Poniedziałek na Weszło FM rozpoczniemy od „Dwójki bez sternika” z Wojtkiem i Łopatem, a zakończymy Hyde Parkiem z Weszłopolskimi! Co jeszcze przygotowaliśmy w programie? Szczegóły poniżej. 7-10: „Dwójka bez sternika” O poranku przywitają was Wojciech Piela i Michał Łopaciński. Panowie porozmawiają o Ekstraklasie, Premier League, koszykówce i skokach narciarskich! Połączą się także z Rafałem Kotem. […]
28.02.2021