post Szymon Podstufka

Opublikowane 25.06.2020 23:40 przez

Szymon Podstufka

Przez ostatnie trzy dekady kibicom Liverpoolu zdążyły się urodzić dzieci. Te dzieci w jakiejś części zdążyły już założyć swoje rodziny. Mają swoich potomków. To chyba najlepiej uzmysławia, jak długie, jak trudne było wyczekiwanie, by raz jeszcze wznieść ręce w geście triumfu. By świętować mistrzostwo Anglii w mieście Beatlesów. Dziś wreszcie jest. Nie do odebrania. Zaklepane bez konieczności wychodzenia na boisko.

Nigdy nie doczekały go pokolenia wybitnych piłkarzy. Z Liverpoolem po tytuł nie sięgnął Steve McManaman, który wygrywał przecież później Ligę Mistrzów z Realem. Nie udało się to zdobywcy Złotej Piłki w barwach klubu z Anfield, Michaelowi Owenowi. Ani będącemu u szczytu kariery Fernando Torresowi.

Nie położył ręki na pucharze za zwycięstwo w Premier League nawet Steven Gerrard. Tak bardzo brakowało mu go do całkowitego spełnienia. – Jestem emocjonalnie zmiażdżony – mówił, gdy sześć lat temu „The Reds” wyślizgnęła się najlepsza szansa na mistrzostwo. Przynajmniej do poprzedniego sezonu, w którym nawet 97 punktów nie dało tytułu. Manchester City i Liverpool stoczyły pasjonującą batalię, w której nawet status zespołu niepokonanego w 37 z 38 meczów nie wystarczył, by wygrać ligę.

Manchester City wygrywał dzięki centymetrom. Milimetrom. Gdy John Stones wybijał piłkę z linii w bezpośrednim starciu, gdy Sergio Aguero pokonywał bramkarza Burnley. O włos w tę, tamtą, Liverpool świętowałby tytuł w tym samym sezonie, w którym rozkochał w sobie na nowo piłkarską Europę. Zespół Juergena Kloppa nim swoją dominację udowodnił na krajowej arenie, w brawurowym stylu został przecież czempionem Starego Kontynentu. 0:3 z Camp Nou nie odrabia się na pstryknięcie palcami.

Piłkarze Liverpoolu świętujący po 4:0 z Barceloną na Anfield, fot. NewsPix.pl

„The Reds” są już mistrzami, ale mają jeszcze kilka rekordów do pobicia. Wiele wskazuje na to, że będą najmocniejszym zwycięzcą ligi, gdy spojrzymy na bilans meczów, na liczbę punktów. To, czego zabraknąć może do pełni szczęścia, to komplet zwycięstw. Tym boleśniejsza to kwestia, że przecież sprawcą jedynej – na ten moment – porażki jest zespół, który może się nawet zwalić z ligi. Doprawdy, Bogusław Wołoszański powinien priorytetowo zająć się tą sensacją, gdyby miał zamiar wznowić swój program. Jakim cudem zespół Watfordu po serii pięciu meczów bez wygranej rozprawił się z maszynką do mielenia rywali Juergena Kloppa.

Nie cyferka „1” jest jednak w tym wszystkim największą rodzynką w przepysznym serniczku. Są nią okoliczności, w jakich Liverpool sięga po tytuł. Pandemia koronawirusa sprawia, że prawdopodobnie okraszoną jeszcze większą pompą fetę trzeba sobie darować. Że medale zostaną najprawdopodobniej wręczone przy pustych trybunach, a konfetti nie posypie się przy wrzaskach pękającego w szwach Anfield. Cholera, tak chcielibyśmy na koronacyjnym meczu usłyszeć dziesiątki tysięcy gardeł, którym wzruszenie mocno utrudnia wyśpiewanie do samego końca „You’ll Never Walk Alone”.

Ale nie w posępne tony chcemy dziś uderzać, bo dziś Liverpool ma swoje wielkie święto. Liverpool, który przeszedł bardzo długą drogę od zespołu maksymalnie pragmatycznego – ale i potrafiącego w Europie wygrywać najważniejsze starcia – za Rafy Beniteza, przez lata niezwykle chude, rock’n’rollowe początki Kloppa, aż po status najtrudniejszego z rywali. Sympatycznie, że swój największy krajowy sukces w erze Premier League ten zespół pieczętuje właśnie dziś. Kilkadziesiąt godzin po tym, jak Juergen Klopp zachwycał się „prawdopodobnie najlepszym w historii pokazem zespołowego pressingu za zamkniętymi drzwiami”.

Oj, gdyby nie izolacja, gdyby nie to, jak źle może to zostać odebrane, czekalibyśmy z niecierpliwością na zdjęcia z takiej domowej fety, jaka kilka lat temu stała się udziałem między innymi Marcina Wasilewskiego. A tak… No cóż, ujmijmy to w ten sposób: i tak przeczuwamy, że banda z Anfield prędko dziś nie pójdzie spać.

fot. FotoPyK

Opublikowane 25.06.2020 23:40 przez

Szymon Podstufka

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 18
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
pejsbuk
pejsbuk

Odkorkujcie szampony , manczesterniarze ….
O przepraszam, liwerpulowcy.
Co za roznica, 1 chui

qdlaty81
qdlaty81

Zgadza sie. Jeden. Pejsbuk

Ekstraklasa na golasa
Ekstraklasa na golasa

Jak to mówią… nawet ślepej kurze trafi się ziarenko, raz na 30 lat.
Przez tą pandemię, świętowanie tego mistrzostwa nie będzie takie jak być powinno.
Mistrza zdobyć łatwo, zobaczymy przyszły sezon jak go będą bronić.

Michal Sz
Michal Sz

No zajebiście łatwo mistrza zdobyć, czekali na to tylko 30 lat. Piłeś nie pisz.

Pedro
Pedro

50 lat czekała Chelsea zanim przyszedł Roman, 26 26 lat czekało United zanim w 93 roku zdobyło mistrza, tak więc te 3 dychy LFC to nie jest znowu nie wiadomo jak dramatyczny wynik… tak wiem 93, kiedy to było…. każda drużyna ma okresy lepsze/gorsze. United już czeka 7 lat, a pewnie poczeka jeszcze trochę YNWA!!

PIOTREK
PIOTREK

mistrza zdobyc łatwo? pajacu obudz sie

eugeniuszsmietana
eugeniuszsmietana

Jako kibic United mimo wszystko powiem, że super. Należało się i naprawdę jako fan klubu mającego dużo szczęścia przez lata – nie mogę nie zauważyć, że Liverpool miał pecha w lidze strasznego. Raz się odpłaciło w LM, ogólnie LM odpłacała troszkę, ale liga zawsze była lipna. W swojej głowie mam minimum 3 momenty gdzie stracili mistrza w popieprzonych okolicznościach.

Także nie kibicuję, ale jednak się cieszę. W końcu ten tytuł i to w milionie procentach zasłużony, bez żadnych jebań się do ostatnich kolejek. I nawet wirus nie zniweczył tego. Po prostu najlepszy klub w Anglii i trzeba oddać królowi co królewskie, cesarzowi co… i tak dalej. Gratulacje i liczę, że kiedyś United przestanie być parodią klubu i dołączy do zabawi z wami 😉

eugeniuszsmietana
eugeniuszsmietana

PS a antagonizmy Manchester – Liverpool zostawmy anglikom. Nas to w ogóle nie dotyczy, wszak oglądamy tylko bandę milionerów kopiących piłkę 😉

Blink
Blink

Genek, madrego to i przyjemnie posluchac, zasluzona okejka

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Generalnie im dłużej tam działa Solskjaer tym to lepiej wygląda ostatnio. No i może z transferami też się trochę ogarnęli bo jeszcze parę lat temu to był istny cyrk i przepłacanie na potęgę za przypadkowych zawodników niekoniecznie pasujących do koncepcji budowania drużyny.
W każdym razie więcej Rashfordów czy Bruno Fernandesów (świetny transfer ze Sportingu, nawiasem mówiąc) a mniej Pogbów i powinno być dobrze w przyszłości.

Mesjasz
Mesjasz

Dobrze ze ten dziwny sezon zostal dograny chociazby z tego powodu. To co mialo sie wydarzyc i powinno sie wydarzyc wydarzylo się, i nikt glupot nie bedzie juz gadal. Tyle. Sam mecz szczerze bez szału nawet jak na tak wysokie tempo, ogladajac druga polowe mialem wrazenie ze City wcale az tak mocno na rezultacie nie zalezalo

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Z tym dograniem sezonu to pełna zgoda. Ale jak twierdzisz, że ten wczorajszy mecz był całościowo „bez szału” to chyba arcyciężko Cię zadowolić w kwestii poziomu piłkarskiego widowiska 🙂

Murphy
Murphy

Szkoda że po tylu latach w takiej atmosferze przyjdzie im świętować.

Konrad
Konrad

Piłkę z lini wybijał John Stones, Walker zrobił to w meczu o tarcze wspólnoty

Pedro
Pedro

Gdy wybuchła pandemia, baliśmy się o przyszłość ligi i losy jej punktów. Dziś już wiemy, cholera, trzeba im pogratulować, bo tak wypada. Dobrze, trudno.
Teraz kolej na Nottingham po… ilu latach? I wciąż liczę na Leeds. Przełom wieków w ich wykonaniu w LM mnie w nich rozkochał. Szkoda, że tam się dzieje ostatnio, jak się dzieje.
Ot, napisałem coś w kontrze do innych. Czekam na hejt 🙂

trylezsis
trylezsis

Nottingham ostatni raz grał w Premier League w sezonie 1998-99 (21 lat temu), a Leeds w 2003-04 (16 lat temu)
Też mam nadzieję że oba kluby wrócą do PL. Tylko Leeds niech tradycyjnie niczego nie zjebie i będzie OK ;D

floro flores
floro flores

fajnie że dograli, ale ogólnie to pluję na angoli i ich zepsutą pieniędzmi ligę

PewnieITakWszyscyZginiemy
PewnieITakWszyscyZginiemy

A te rozgrywki się już skończyły?

Niniejszym pozdrawiam moderatorskiego psa, który wyciął mój pierwszy wpis.
Prawdziwy kibic piłki nożnej w Polsce ma w nosie Liverpool i całą ligę angielską. U nas taki Klopp mógłby walczyć ze swoimi kopaczami najwyżej o spadek. Tylko EKSTRAKLASA!

Weszło
16.07.2020

Lech już wicemistrzem, a Arka bliska utrzymania kosztem Wisły Kraków

Przed ostatnią kolejką w Niewydrukowanej Tabeli kwestie mistrzostwa, wicemistrzostwa i pucharów mielibyśmy już rozstrzygnięte. Ale nadal trwałaby walka o utrzymanie między Arką Gdynia a Wisłą Kraków. I emocje byłyby ogromne, bo w ostatniej kolejce gdynianie wybierają się właśnie do stolicy Małopolski… Tak jakoś wyszło, że w tej kolejce kontrowersji jakoś strasznie nie było. Z jednej […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

Tomasz Nowak: Każdy beniaminek musi się od razu wzmacniać, my też

Tomasz Nowak to najbardziej otrzaskany z Ekstraklasą zawodnik Podbeskidzia, które w środę wywalczyło wyczekiwany od dawna awans. 34-letni pomocnik wcześniej wchodził do elity z Koroną Kielce, Górnikiem Łęczna i Zagłębiem Sosnowiec, więc doskonale wie, co powinien robić beniaminek, a czego unikać. Ten sezon był dla niego huśtawką nastrojów. Większość czasu stracił z powodu powtórnego zerwania […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

Wyniku nie było, ale zaskoczenia też nie. Martin Sevela zostaje w Zagłębiu Lubin

– Rozmawiałem już z prezesem o mojej przyszłości w Zagłębiu, są dobre deklaracje z obydwu stron, ale najpierw dokończmy sezon. Dopiero wtedy zapadną ostateczne decyzje. Cały czas jest szansa na górną ósemkę. Jeśli się nie uda, trzeba się spokojnie utrzymać i przygotować do nowych rozgrywek – mówił „Przeglądowi Sportowemu” Martin Sevela, gdy w maju pytano […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

AleNumer – konkurs z nagrodami – ilu młodzieżowców dostanie szansę?

Trenerzy mają już luz, prawie nikt nie gra w lidze pod presją wyniku. Zatem na boiskach Ekstraklasy oglądamy ostatnio wielu młodzieżowców. I właśnie o to pytamy w ostatnim w tym sezonie #AleNumer – ilu tych dzieciaków wybiegnie na boisko? Już jesienią było grubo. Zabawa była przednia, a w jej ramach rozdaliśmy wam całą masę upominków. […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

Danielak: „Ekstraklasa? Do trzech razy sztuka!”

– Przed sezonem nikt nie stawiał nas w roli pierwszorzędnego faworyta do awansu. To też nam sprzyjało. Od pierwszej kolejki wygrywaliśmy trochę po cichu, bez wielkiego splendoru, byle do przodu, byle do góry. Nikt o nas nie mówił, mogliśmy skupić się na sobie. Tak naprawdę większa presja zaczęła się od zimy. Co nas cechowało? Taktyczna […]
16.07.2020
Blogi i felietony
16.07.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Efekt motyla. Wszyscy wiemy, co to jest. Taki film, w którym Ashton Kutcher zostaje okaleczony na całe życie w wypadku. Ale też trafia do więzienia. Choć w sumie nie trafia. I też później jednak okazuje się w pełni sprawny. No więc może to, jak mała zmiana w złożonym, dynamicznym systemie, może prowadzić do wielkich, nieprzewidywalnych […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

Podbeskidzie wraca do Ekstraklasy odmienione. Bez długów, z pomysłem na grę i rosnącym w oczach projektem

Jakie jest pierwsze założenie każdego spadkowicza? Powrót do Ekstraklasy. Nie inaczej było w przypadku Podbeskidzia Bielsko-Biała. Choć „Górale” spędzili w najwyższej klasie rozgrywkowej zaledwie pięć lat, to pod Klimczokiem nikt nie widział innej możliwości niż powrót do niej w jak najszybszym czasie. Ale jak to z planami bywa, zweryfikowało je życie. Bielszczanie w pierwszej lidze […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

LIGA MINUS: „Nie przyjedzie do ligi inwestor, bo zostałby zlinczowany z nienawiści”

Czy można lepiej zacząć dzień niż Ligą Minus? Pewnie tak, ale ile takich możliwości jest? Nie więcej niż kilka, nie zawsze zresztą dostępnych. A my jesteśmy z wami i będziemy rozmawiać o Ekstraklasie po raz przedostatni w tym sezonie! Musicie z nami być, do zobaczenia! 
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

Obudzili się Hiszpanie z ŁKS-u. Ludzie, zainwestujcie w budzik!

Jeśli mamy być szczerzy, to nie zakładaliśmy, że ŁKS Łódź jeszcze jakieś spotkanie w tym sezonie wygra. Tym bardziej nie zakładaliśmy, że stanie się to po koncercie dwóch hiszpańskich ogórków. A przeciwko Rakowowi świetne zawody zagrał zarówno Pirulo, jak i Samuel Corral. Cóż, chyba najwyższa pora kończyć te wygibasy. Jak tak dalej pójdzie, jeszcze uwierzymy, […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

PRASA. Kowalczyk: Nie zapominajmy, że do października Legia była cienizną

W czwartkowej prasie pełno jest pomeczówek ze środowych spotkań Ekstraklasy, I i II ligi. Ale mimo to będzie co poczytać. „Superak” przepytał nowego piłkarza Piasta, Javiera Ajenjo Hyjka, a „Przegląd Sportowy”… Wojciecha Kowalczyka. – Nie zapominajmy, że do października Legia była totalną cienizną. Mówimy o drużynie, która zremisowała z rywalem z Gibraltaru… Dlatego nawet dziś […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

Wielkie testowanie młodzieży. Nie powiemy, że bawiliśmy się świetnie

Ostatnie kolejki sezonu to dla drużyn, które nie grają już o nic ważnego, idealna okazja do zrobienia przeglądu wojsk. Tym bardziej w tym roku, bo przecież większość rozstrzygnięć już znamy, a i pandemia odchudziła przecież kadry niektórych zespołów. Obczajamy więc nowe twarze lub dostajemy okazje, by zobaczyć w dłuższym wymiarze tych, na których do tej […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

Michał Chrapek odkrywa spisek. Marciniak się na nim mści!

Płaska ziemia. Programowanie pogody na szkodę polskich rolników. Reptilianie kontrolujący Google, bank światowy i ZUS w Łowiczu. Technologia 5G, od której roztopi ci się mózg. Wszyscy znamy teorie spiskowe, a raczej: prawdę niezafałszowaną przez globalny rząd. Wczoraj Michał Chrapek dołączył do tych, którzy ściągają ludziom klapki z oczu – oznajmił bowiem, że Szymon Marciniak się […]
16.07.2020
Weszło
15.07.2020

Bruk-Bet nie dawał rady z Radomiakiem, więc pomógł mu sędzia

Zarówno Termalica jak i Radomiak to zespoły znajdujące się w strefie barażowej. A że jedni muszą się jeszcze postarać, żeby z niej nie wypaść, a drudzy wciąż mają szansę na zakończenie sezonu zasadniczego na podium, mogliśmy liczyć na emocje. Ale niestety – srogo się zawiedliśmy. Bo jedynym osobnikiem, który zapewnił nam wrażenia był sędzia Sebastian […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Zamiast ściągać Santinich, inwestujcie w Dziekońskich

Przez dłuższy czas drugiej połowy wydawało nam się, że Jagiellonia ze Śląskiem testują nową reformę. „Jaką?”, zapytacie, bo tyle ich mamy w polskim futbolu, że można się pogubić i nic dziwnego, warto być ciekawym. No więc, gdyby tak te mecze o pietruszkę skrócić, grać 45 minut, nie robić sobie pod górkę? To byłoby interesujące, tym […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Lech poszedł na spacer w Krakowie i przy okazji zbliżył się do wicemistrzostwa

Byliśmy przekonani, że Cracovia w końcówce sezonu nie będzie umierać na boiskach Ekstraklasy. Oczywiście z uwagi na zbliżający się finał Pucharu Polski. Ale „Pasy” przeszły same siebie i w starciu z Lechem nawet nie podjęły rękawicy. O emocje zadbał dopiero Djorde Crnomarković podając w deszczu kozłowaną piłkę do bramkarza. Poza tym jednym odpałem lechici mieli […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Ogrywanie juniorów kosztem widzów

Kto oglądał mecz Lechii z Legią, ten stracił czas. Wiemy, jest już po sezonie. Tak, wprowadzanie młodzieży. Jasne, Legia mogła odczuwać trudy świętowania. Oczywiście, Lechia ma w głowie głównie Puchar Polski. Ale niestety, musimy napisać prawdę o tym meczu – nie dało się tego oglądać. W pierwszej połowie najgroźniejszym i jedyny celnym strzałem było uderzenie […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Nie było Felixa – będzie brąz

Waldemar Fornalik miał dwa problemy przed meczem z Pogonią Szczecin. Po pierwsze – czerwoną kartkę Sebastiana Milewskiego, czyli żelaznego młodzieżowca. Po drugie – uraz pleców Jorge Felixa, czyli najlepszego strzelca zespołu. Były selekcjoner postanowił rozwiązać je w zasadzie jednym posunięciem, gdyż partnerem Piotra Parzyszka został 21-letni Dominik Steczyk (prócz niego do składu wskoczyl Rymaniak). A […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Sensacja – Widzew zagrał dobry mecz. Problemy Górnika Łęczna

Kibice Widzewa byli w ostatnim czasie przyzwyczajeni do trzech stylów gry swoich piłkarzy. męczenia buły zakończonego wstydliwą porażką. Dla odmiany męczenia buły zakończonego mniej lub bardziej frustrującym remisem. Po trzecie, krótkich zrywów przyzwoitej gry, które jednak z rzadka dawały zwycięstwa. Dziś w Łodzi jednak zdarzyła się sensacja – Widzew nie tylko wygrał po czterech kolejkach […]
15.07.2020