Legia Warszawa rozegra w najbliższy piątek mecz 29. kolejki Ekstraklasy, w którym jej rywalem będzie Zagłębie Lubin. Od dłuższego czasu Marek Papszun nie może liczyć na Rubena Vinagre’a, który w rundzie jesiennej był podstawowym zawodnikiem stołecznej ekipy. Zimą doznał kontuzji mięśnia przywodziciela i zmuszony był poddać się operacji. Niebawem ma jednak wrócić do treningów z zespołem.
Po raz ostatni w meczu o punkty Ruben Vinagre zagrał jeszcze w poprzednim roku, 18 grudnia przeciwko Lincoln w Lidze Konferencji. Legia wygrała 4:1 i było to pożegnalne starcie Inakiego Astiza w roli tymczasowego trenera. Pod wodzą nowego szkoleniowca Marka Papszuna Portugalczyk zdążył się jedynie zaprezentować w sparingach z Pogonią Grodzisk Mazowiecki oraz Puskas Academy. W drugim z nich, który był jednocześnie premierowym podczas zgrupowania w hiszpańskim Mijas doznał kontuzji jeszcze w pierwszej połowie.
Walka o skład w Legii się zaostrzy. Papszun przekazał dobre wieści
Od tamtej pory nie pojawił się na boisku, ale w środę Marek Papszun przekazał względem jego zdrowia pozytywne informacje. – Jest z nami tutaj i chce jeszcze pomóc w tym sezonie. Wierzę, że tak będzie, ale oczywiście jego kontuzja była bardzo długa. Być może już w przyszłym tygodniu wejdzie w częściowy trening z zespołem. Jego rehabilitacja przebiega szybciej niż zakładaliśmy – powiedział trener.
Najbardziej negatywne scenariusze po ogłoszeniu kontuzji zakładały, że być może Vinagre’a nie zobaczymy już w tym sezonie choćby przez minutę. Coraz więcej wskazuje jednak na to, że niebawem wróci i podejmie rywalizację. Pytanie, czy będzie w stanie ją wygrać, bo podczas jego nieobecności na ważną postać w drużynie wyrósł przecież Patryk Kun. Swoje szanse dostawał również Arkadiusz Reca.
Vinagre dołączył do Legii latem 2024 roku ze Sportingu i początkowo był wypożyczony. Zimą ubiegłego roku został wykupiony z Lizbony za kwotę 2,3 miliona euro. W tym sezonie rozegrał w Legii 24 mecze i zanotował dwie asysty.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Lech, Legia i całkiem nowy biznes. Mateusz Możdżeń wspomina swoją karierę
- Edi Iordanescu się obudził i grzmi! „Nie będę frajerem”
- Trener Górnika docenia remis z Legią. „Jest dla nas bardzo ważny”
fot. FotoPyk