Przegrali wszystkie mecze. Wciąż mogą utrzymać się w lidze

Kacper Korpak

13 września 2026, 21:03 • 3 min czytania 1

Reklama
Przegrali wszystkie mecze. Wciąż mogą utrzymać się w lidze

Regulaminy rozgrywek potrafią spłatać nie lada psikusa. W żużlowej Ekstralidze, dzięki systemowi rozgrywek, wystarczy wygrać jedno spotkanie, aby utrzymać się w lidze. Przed takim wyzwaniem staną żużlowcy Włókniarza Częstochowa. Nie oszukujmy się, szanse mają niewielkie i raczej w najbliższym tygodniu pożegnają się z najwyższą klasą rozgrywkową w Polsce. Jednak wciąż wszystko możliwe, a  Lwy z pewnością nie złożą broni, mimo porażki w pierwszym meczu o utrzymanie.

Reklama

W Gorzowie nastawiali się na cztery mecze

Ostatnie dni w Gorzowie nie należały do najłatwiejszych. Wszyscy ludzie związani ze Stalą musieli przełknąć gorycz derbowej porażki z Falubazem. Porażka w tej fazie oznaczała, że Stal w najlepszym wypadku będzie musiała pojechać jeszcze cztery dodatkowe spotkania. Dwa mecze w bezpośredniej walce o utrzymanie z Włókniarzem były pewne. Jeśli ekipie z Gorzowa uda się ograć rywali, będą musieli stoczyć walkę w barażach z drugim zespołem Metalkast 2. Ekstraligi. Same te pojedynki nie zapowiadają się jednak zbyt trudnym wyzwanie dla podopiecznych Piotra Palucha. Problemem są jednak pieniądze. Cztery dodatkowe spotkania to konieczność wypłacenia kolejnych kwot dla żużlowców. Mowa o nawet 500 tysiącach złotych. Dla Stali, mającej spore problemy finansowe, to nie lada wyzwanie. Pomocną dłoń wyciągnęli jednak winowajcy stanu, w jakim znalazł się klub. Zawodnicy zgodzili się bowiem na obniżkę swoich zarobków o połowę na ostatnie mecze.

Plan minimum wykonany

Stal nie przyjmowała do swojej myśli wizji z rozegraniem jedynie dwóch spotkań. W ekipie z Gorzowa nikt nie wyobraża sobie spadku drużyny. Na szczęście dla gorzowskiej drużyny, rywal nie należy do najtrudniejszych. Włókniarz już przed sezonem był skazywany na pożarcie. W Częstochowie stoworzono taką ekipę, która mogłaby powalczyć o czołowe miejsca, ale nie w Ekstralidze, a na jej zapleczu. Lwy nie sprawiły niespodzianki i przegrały wszystkie spotkania w sezonie zasadniczym. Tym razem znów polegli, jednak strata nie jest największa. W Gorzowie wszystko się może zdarzyć, chociaż mało kto twierdzi, że Włókniarz pokona Stal na własnym obiekcie co najmniej pięcioma oczkami.

Reklama

Dzisiejsze starcie pokazało jednak, że Włókniarz wreszcie znalazł lidera. W ostatnich spotkaniach oglądamy renesans formy Jakuba Miśkowiaka. „Misiek” ponownie był w zasadzie nie do pokonania. W sześciu startach zanotował 15 punktów i dwa bonusy. To jednak nie sprawiło, że jego ekipa odniosła zwycięstwo. Stal wygrała bowiem w Częstochowie 47-43 i wykonała plan minimum. Do domu wracają z czteropunktową zaliczką, którą na własnym obiekcie powinni bez problemu obronić.

Wyniki:

Krono-Plast Włókniarz Częstochowa – 43
9. Sebastian Szostak – 8+1 (3,0,3,0,2*)
10. Jaimon Lidsey – 4+1 (2,1,-,1*,-)
11. Jakub Miśkowiak – 15+2 (2*,3,1*,3,3,3)
12. Mads Hansen – 8 (2,1,2,2,1)
13. Rohan Tungate – 5 (0,d,3,0,2)
14. Paweł Caban – 0 (0,0,-)
15. Alan Ciurzyński – 3 (1,1,1,0)

Reklama

Gezet Stal Gorzów – 47
1. Paweł Przedpełski – 9 (1,3,2,3,0)
2. Oskar Chatłas – ns (-,-,-,-,-)
3. Charles Wright – 2 (0,-,2,-,-)
4. Igor Kordun – 2 (1,0,d,1)
5. Anders Thomsen – 14 (3,3,3,3,2)
6. Oskar Paluch – 7+1 (2*,3,0,2,0)
7. Adam Bednar – 9+2 (3,2,2*,1*,1)
8. Mathias Pollestad – 4+2 (1,2*,1*,0)

Fot. Newspix

1 komentarz
Kacper Korpak

Pasjonat polskiej ligi. Wierzy jedynie w Boga i w prawa Ekstraklasy. Nie pogardzi dobrym jedzeniem i polskim żużlem. W przeszłości zamiast grać z kolegami w Minecrafta, oglądał jak Emilijus Zubas w pojedynkę próbował utrzymać GKS Bełchatów w Ekstraklasie. Twierdzi, że dzieci chętniej czytałyby książki, gdyby lekturą w szkole był Hrabia Monte Christo. W życiu chce jedynie pracować przy Ekstraklasie, spełniać marzenia i założyć szczęśliwą rodzinę.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Polecane

Polonia znowu to zrobi? Sensacyjne rozstrzygnięcie w finale

Kacper Korpak
6
Polonia znowu to zrobi? Sensacyjne rozstrzygnięcie w finale
Ekstraklasa

Dyrektor Widzewa o Siemieńcu: Nie zasłużył na hejt. Jest mi go żal

Jakub Radomski
10
Dyrektor Widzewa o Siemieńcu: Nie zasłużył na hejt. Jest mi go żal

Polecane

Reklama
Polecane

Polonia znowu to zrobi? Sensacyjne rozstrzygnięcie w finale

Kacper Korpak
6
Polonia znowu to zrobi? Sensacyjne rozstrzygnięcie w finale
Ekstraklasa

Dyrektor Widzewa o Siemieńcu: Nie zasłużył na hejt. Jest mi go żal

Jakub Radomski
10
Dyrektor Widzewa o Siemieńcu: Nie zasłużył na hejt. Jest mi go żal