Oficjalnie: Stokowiec zdecydował ws. wygasającego kontraktu

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

25 maja 2026, 11:51 • 3 min czytania 5

Reklama
Oficjalnie: Stokowiec zdecydował ws. wygasającego kontraktu

Przychodząc do Pogoni Grodzisk Mazowiecki Piotr Stokowiec podpisał tylko roczny kontrakt. Wykręcił z absolutnym beniaminkiem Betclic 1. Ligi wynik ponad stan, a jesienią rundę życia na wagę transferu do Legii zaliczył Rafał Adamski. Po ostatniej kolejce sezonu klub oficjalnie poinformował, czy Stokowiec dalej będzie go prowadzić.

Reklama

Stokowiec odbił się w Pogoni

Zeszłego lata Piotr Stokowiec po niemal półtorarocznej przerwie wrócił na ławkę trenerską. Przejął Pogoń Grodzisk Mazowiecki, z którą chwilę wcześniej pierwszy w historii klubu awans na zaplecze Ekstraklasy wywalczył Marcin Sasal. Już po awansie, ale jeszcze przed końcem sezonu Betclic 2. Ligi doszło do rozstania. Sasal, który prowadził Pogoń od lata 2023 roku, został „odsunięty ze względów dyscyplinarnych”.

Po fatalnej kadencji w ekstraklasowym ŁKS-ie, w trakcie której nie wygrał żadnego z dziesięciu meczów, a aż siedem przegrał, decyzja władz Pogoni o zatrudnieniu Stokowca wydawała się dość absurdalna. Tymczasem wykręcił z absolutnym beniaminkiem Betclic 1. Ligi wynik ponad stan. Zanim w połowie kwietnia Pogoń na dobre wypadła poza pierwszą szóstkę, aż 25 z 27 kolejek kończyła w strefie mogącej dać awans do Ekstraklasy. Kilka kolejek zespół z Grodziska Mazowieckiego kończył nawet na miejscu oznaczającym bezpośrednią promocję do elity.

Reklama

Pięknej historii jednak nie będzie, bo na dwie kolejki przed końcem sezonu Betclic 1. Ligi Pogoń straciła matematyczne szanse na grę w barażach. Miała wtedy za sobą serię siedmiu meczów bez wygranej, w trakcie której poniosła sześć porażek. Serię bez wygranej przedłużyła do dziewięciu, bo ostatnie dwa mecze sezonu zremisowała 0:0. W rundzie rewanżowej wygrała zresztą tylko dwa z siedemnastu meczów, choć musiała w niej radzić sobie bez Rafała Adamskiego, którego bramki w pierwszej części sezonu dały Pogoni aż dziewięć punktów więcej.

Zdecydował ws. wygasającej umowy

Pierwszy w swojej 104-letniej historii sezon na tak wysokim poziomie Pogoń skończyła na jedenastym miejscu. Na urlopy piłkarze rozjechali się po meczu we Wrocławiu, po którym Śląsk świętował wywalczony tydzień wcześniej szybki powrót do Ekstraklasy. Jak się okazuje, mecz z derbowym rywalem Zagłębia Lubin, które Stokowiec poprowadził 179 razy, był jego ostatnim w roli szkoleniowca Pogoni. Tuż po końcowym gwizdku klub poinformował, że Stokowiec nie zdecydował się przedłużyć wygasającego z dniem 30 czerwca kontraktu.

Reklama

Z Pogonią Stokowiec pożegnał się w przeddzień swoich 54. urodzin. Drużynę z Grodziska Mazowieckiego poprowadził w 36 meczach. Bilans jest matematycznie perfekcyjny, bo 12 wygrał, 12 zremisował i 12 przegrał. Niewiele zabrakło, by także bilans bramkowy jego zespołu był tak równy. Pogoń pod jego wodzą zdobyła 54 bramki, a straciła o jedną więcej. W komunikacie klubu czytamy, że nazwisko następcy Stokowca poznamy „w odpowiednim czasie”.

– Trener Piotr Stokowiec podjął się pracy w naszym klubie w wyjątkowym momencie dla Pogoni Grodzisk Mazowiecki. Wspólnie przeżyliśmy historyczny sezon na poziomie Betclic 1. Ligi i osiągnęliśmy wynik, który jeszcze niedawno wydawał się marzeniem. Jego doświadczenie i praca miały bardzo duży wpływ na rozwój drużyny oraz całego pionu sportowego. Szanujemy decyzję trenera dotyczącą nieprzedłużania kontraktu i dziękujemy za okres wspólnej pracy – mówi w klubowym oświadczeniu prezes Pogoni, Jakub Dębiec.

Reklama

– Przed Pogonią kolejne ważne etapy rozwoju – zarówno sportowego, jak i organizacyjnego. Chcemy dalej profesjonalizować klub, rozwijać infrastrukturę i budować stabilne fundamenty pod przyszłość Pogoni Grodzisk Mazowiecki. Dziękujemy trenerowi za ten niezwykle ważny rozdział w historii naszego klubu. Życzymy powodzenia oraz kolejnych sukcesów w dalszej karierze – dodał.

fot. Newspix

5 komentarzy
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Betclic 1. Liga

Reklama