Thomas Tuchel nie był zadowolony ze stylu, jaki Anglicy zaprezentowali przeciwko Norwegii. Zapytany o słowa trenera Jude Bellingham stwierdził, że przez warunki, w jakich jego drużynie przyszło grać, najważniejszy jest awans do 1/2 finału. Do wypowiedzi obu panów w rozmowie z BBC odniósł się kapitan reprezentacji, Harry Kane.
Tuchel kręcił nosem po wygranej Anglii
Mimo awansu do półfinału Thomas Tuchel nie był zadowolony z występu swojego zespołu przeciwko Norwegii. – Nie jestem zadowolony z występu. Pod każdym względem. Jest zaangażowanie, ale bardzo utrudnialiśmy sobie życie poprzez nasz sposób gry. Niedbały, za wolny. Niewystarczająco powtarzalny. Mieliśmy dziś szczęście – mówił selekcjoner Anglików na antenie ITV, nadawcy meczu w Wielkiej Brytanii.
Niemiec chwalił jednak mentalność swoich zawodników, stwierdzając, że można ją „zamknąć w butelce i sprzedawać”. Pochwalił również Jude’a Bellinghama, który w drugim meczu z rzędu strzelił dwa gole. Poprzednio dwa dublety z rzędu w fazie pucharowej mundialu miały miejsce w 1986 roku. Ich autorem był Diego Maradona. Tuchel stwierdził, że gracz Realu Madryt „w każdym meczu” prezentuje taki poziom.
23 – Aged 23y 12d, Jude Bellingham is the second-youngest player to score 2+ goals in successive FIFA World Cup knockout stage games behind only Pelé in 1958 (17y 249d).
Talisman. pic.twitter.com/YBPN4RFhNJ
— OptaJoe (@OptaJoe) July 11, 2026
Mocna odpowiedź Bellinghama
W pomeczowej rozmowie z DAZN Bellingham został poproszony o odniesienie się do niedawnej wypowiedzi Tuchela. – Thomas przed chwilą był dość krytyczny wobec występu. Czy to pokazuje, jakiego poziomu oczekuje, jakiego poziomu wy od siebie oczekujecie i czy może da się wycisnąć jeszcze więcej? – zapytał dziennikarz. Wychowanek Birmingham City stwierdził, że granie przeciwko takiej ekipie w ekstremalnych warunkach nie było łatwe. Kiedy zawodnicy wychodzili na rozgrzewkę, odczuwalna temperatura w Miami wynosiła aż 40 stopni Celsjusza.
– Może, a może po prostu nie wie, jak to jest grać w takich warunkach przeciwko Haalandowi, Odegaardowi, Nusie, Sorlothowi. To nie jest łatwy przeciwnik. Myślę, że próbowaliśmy stworzyć pozytywne warunki. Powinniśmy to kontynuować w Final Four [półfinale i meczu o złoto lub brąz]. Nie mogę nachwalić się chłopaków. Nie wygrasz każdego meczu pykaniem w piłkę i wymienianiem tysiąca podań. Czasem trzeba wygrać brzydko i tak ponownie dziś zrobiliśmy – odparł.
Jude Bellingham pushed back on Thomas Tuchel’s criticism of England’s performance against Norway.
“Maybe he doesn’t know what it means to face a team with Haaland, Ødegaard, Nusa, Sørloth…”
Fair point? 👀 #WorldCup pic.twitter.com/8B2UqRbXo0
— DAZN Football (@DAZNFootball) July 12, 2026
Na pomeczowej konferencji prasowej w kierunku Tuchela padło pytanie o słowa jego zawodnika. Niemiec powiedział, że „nie kwestionuje” postawy swoich graczy, lecz dalej pozostawał przy swoim – taki zespół może prezentować się lepiej.
– Jestem pod wrażeniem ich przemiany, wysiłku, ducha zespołowego, wiary i tego, że potrafią pokonywać przeciwności losu, dążyć do celu, znajdując sposoby na zwycięstwo. To wszystko na najwyższym poziomie. Nie sposób się ich nachwalić. Ale jestem także trenerem i możemy grać lepiej. Generalnie to nie był mecz na wysokim poziomie, dużo wahań po obu stronach. Mieliśmy lepsze mecze. Chwała dla zespołu, że znaleźliśmy sposób. Jesteśmy w najlepszej czwórce, to jest najważniejsze, ale jako analityk, jako trener, uważam, że możemy i musimy grać lepiej w piłkę.
🚨🗣️ Thomas Tuchel: „I am not happy. The way we played was sloppy, we did a lot of technical mistakes.”
„It is nothing to do with mentality. We need to play better…” pic.twitter.com/UYTk8zGvT9
— The Touchline | 𝐓 (@TouchlineX) July 12, 2026
Kapitan tonuje nastroje
Dzień po wygranej z Norwegią gościem BBC Radio5 Live był Harry Kane. Z jednej strony kapitan reprezentacji Anglii zgodził się z Tuchelem, że przed starciem z Argentyną drużyna ma jeszcze wiele do poprawy. Podkreślił też jednak, że kadra powinna cieszyć z półfinału mistrzostw świata, co przecież nie zdarzało się jej często. Anglia na mundialu gra po raz siedemnasty, lecz dopiero czwarty raz w historii znalazła się w najlepszej czwórce. Wcześniej nie zdarzyło się, by do strefy medalowej dotarła drugi raz na przestrzeni trzech edycji.
– Wiemy, że możemy się poprawić i grać lepiej. Jednak jesteśmy w półfinale mistrzostw świata, a to nie zawsze było typowe dla naszej reprezentacji, więc musimy się tym cieszyć. Pokazaliśmy wiele wspaniałych rzeczy. Rzeczy, które są potrzebne, żeby odnieść sukces w drużynie. Naszą determinację, to poświęcenie każdego dla kraju. Ciężko było w upale i wilgotności. Potrafimy grać lepiej, wiemy o tym. Ale teraz chcemy się tym cieszyć. Przygotowanie będzie widoczne w następnym meczu. Spróbujemy poprawić grę najlepiej jak potrafimy.
4 – England have reached their fourth World Cup semi-final:
1966 – 🏆
1990 – 4th
2018 – 4th
2026 – ❓Wonderwall. pic.twitter.com/thftqubAfw
— OptaJoe (@OptaJoe) July 12, 2026
Kane dodał, że rozumie podejście Tuchela, ponieważ ten chce wycisnąć z zawodników grę na miarę ogromnego potencjału, który posiadają:
– Widzi, jak trenujemy, dostrzega naszą bliskość. Widzi, co potrafimy, zwłaszcza biorąc pod uwagę naszych zawodników, sposób ataku, grę jeden na jeden i umiejętności. Po prostu chce zobaczyć naszą najlepszą wersję. Wie równie dobrze, jak wszyscy, że to nie jest takie proste. Gramy z dobrymi przeciwnikami, dobrymi drużynami. Próbuje wyciągnąć z nas to, co najlepsze, a my sami wiemy, że możemy osiągnąć jeszcze wyższy poziom.
Futbol wreszcie wróci do domu?
Kane czwarty raz na przestrzeni ośmiu lat dotarł z reprezentacją do półfinału dużego turnieju. Na Euro 2020 i 2024 Anglicy zagrali nawet w finale. Jednak z żadnej tej imprezy nie przywieźli złotego medalu. Kapitan Synów Albionu uważa, że ostatnie lata dla tej reprezentacji były udane, ale wciąż brakuje kropki nad „i”. Jest zdeterminowany, by na koszulce pojawiła się oznaczająca mistrzostwo świata złota gwiazdka.
– To był niezwykle udany okres dla naszej reprezentacji. Oczywiście, chcemy osiągnąć sukces. To jest brakujący element. Pukamy do drzwi. Docieramy do półfinałów i finałów. Przed nami ważny tydzień. Zostało nam osiem dni na tym turnieju. Jesteśmy razem od sześciu tygodni i pokazaliśmy, że bardzo chcemy zdobyć złotą odznakę, a teraz, przez ostatni tydzień, będziemy potrzebować jeszcze większego wysiłku.
The start of a big week in our @FIFAWorldCup journey.
Let’s do it together, England fans. ❤️🦁 pic.twitter.com/yCsvgUPAkJ
— England (@England) July 13, 2026
Szósty raz w historii Anglia zmierzy się z Argentyną na mundialu. Trzykrotnie górą byli Wyspiarze – w fazie grupowej MŚ 1962 i 2002 oraz 1/4 finału zwycięskiego dla nich mundialu 1966. Albicelestes wygrali zaś w ćwierćfinale mundialu 1986, z którego przywieźli złoto, oraz 1/8 finału MŚ 1998. Z obrońcami tytułu wicemistrzowie Europy spotkają się 15 lipca w Atlancie. Pierwszy gwizdek wybrzmi o godz. 21 czasu polskiego.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix