10. Kolejka

Amad Diallo 74"
Antonio Nusa 39"
Erling Haaland 86"

Do trzech razy sztuka. Norwegia wreszcie górą w fazie pucharowej MŚ!

Maciej Bartkowiak

30 czerwca 2026, 21:12 • 4 min czytania 13

Reklama
Do trzech razy sztuka. Norwegia wreszcie górą w fazie pucharowej MŚ!

Po raz pierwszy w historii Norwegia wygrała mecz fazy pucharowej mistrzostw świata. A na tym etapie mundialu gra trzeci raz w swoich dziejach. Skandynawskie Lwy do 1/8 finału wysłał nie kto inny jak Erling Haaland. O ćwierćfinał piłkarze Stale Solbakkena powalczą z Brazylią. Drugi raz w historii te reprezentacje zagrają ze sobą o stawkę. Poprzednie takie spotkanie miało miejsce na ostatnich w XX wieku mistrzostwach świata. 

Reklama

No Diomande dobry, to tam trzeba uważać

Zapowiadał się pojedynek Erlinga Haalanda z Kylianem Mbappe, a tu przyszło rozczarowanie. Norwegia odpuściła sobie mecz o pierwsze miejsce w grupie. Aż ośmiu piłkarzy, którzy starcie z WKS-em zaczęli w wyjściowym składzie, spotkanie z Francją przesiedziało na ławce. Pograł za to choćby zastępujący kontuzjowanego Juliana Ryersona Marcus Pedersen, którego znów czekało nie lada wyzwanie. Ostatnio po jego stronie biegał paryski duet Ousmane Dembele – Bradley Barcola, teraz prawdopodobnie ich przyszły klubowy kolega, Yan Diomande.

Jako jedyny na tym mundialu miał dwucyfrówkę po stronie stworzonych szans, wygranych pojedynków, czy przeprowadzonych dryblingów. Przypomnijmy, to wszystko po zaledwie trzech meczach. Skrzydłowy został tego dnia dopiero drugim Afrykańczykiem, który jako nastolatek zaliczył czwarty występ na mundialu. Wcześniej dokonał tego tylko Nigeryjczyk Sunday Oliseh w 1994 roku. Równie szybko, co ostatnio z Curacao, mógł wpisać na konto asystę. Zagrał na obieg do Konana, ten z łatwością minął Pedersena, lecz stanęło na strzale w boczną siatkę.

Reklama

Podpuścili i skasowali

Jeszcze poważniejsze było ostrzeżenie tuż po przerwie na nawodnienie, jednak Bonny chyba nie wyczuł intencji Nicolasa Pepe, który chciał mu zgrać piłkę. Niby to Norwegowie zbierali siły na fazę pucharową, ale można było mieć wrażenie, że to Iworyjczycy odpoczywali na koniec fazy grupowej. Chyba jednak taki był plan – podpuścić i skasować. Ponieważ kiedy przyszedł pierwszy konkret, to bezrobotny do tamtej pory Yahia Fofana musiał wyciągać piłkę z siatki. Najbardziej aktywny w skandynawskim zespole Antonio Nusa zdjął pajęczynę z jego bramki.

Prawie jak w meczu z Niemcami Słonie po pierwszym – i dość niespodziewanym – gongu mogły posypać się na dobre. Nareszcie do głosu doszedł Haaland, który miał na koncie nic nie znaczące dwie główki. Już wydawało się, że musi być 2:0, ale w ostatniej chwili skasował go Sangare. Z tej sytuacji wziął się rożny, po którym Sorloth znów polował na asystę przy golu Haalanda. Temu nie udało mu się jednak zamknąć akcji na dalszym słupku. Schodzenie do środka Sorlothowi ewidentnie służyło bardziej niż gra na nienaturalnym dla siebie prawym skrzydle.

Reklama

Joker z Manchesteru

Jak informowała Squawka, Nusa w wieku 21 lat i 74 dni został najmłodszym strzelcem gola dla Norwegii na dużym turnieju. Opty dodała, że Odegaard został dopiero trzecim – a pierwszym od 2002 roku – zawodnikiem, który w każdym z pierwszych trzech występów w karierze na mundialu zaliczył asystę. Co więcej, jako pierwszy od 2010 roku zanotował asystę w trzecim z rzędu meczu mistrzostw świata. Do tego mógł dorzucić asystę drugiego stopnia im. Remigiusza Jezierskiego, ale Amad Diallo wybił z linii bramkowej strzał Haalanda po rzucie rożnym.

Nie dość, że piłkarz Manchesteru United powstrzymał Norwegię przed podwyższeniem prowadzenia, to jeszcze chwilę wcześniej je skasował. Rozegraniem na jeden kontakt z Pepe zostawił w tyle Davida Wolfe, a potem zabawił się jeszcze z Sanderem Berge. Drugi gol Diallo na tym mundialu i drugi po wejściu z ławki. Wcześniej złotą zmianę dał w meczu otwarcia z Ekwadorem. Zapewnił wtedy wygraną 1:0. Parę minut później Pepe mógł dołożyć jeszcze jedną, nieformalną asystę, ale arbitrzy uznali, że nie było kopnięcia ze strony Schjelderupa w polu karnym.

Reklama

Do trzech razy sztuka

Jak dotąd faza pucharowa tego mundialu stoi pod znakiem goli w końcówkach. W doliczonym czasie Kanada oraz Brazylia strzelali na wagę awansu, a Maroko na wagę dogrywki. Teraz to Norwegowie tuż przed końcem drugiej połowy wyszarpali awans do 1/8 finału. Bohaterem Lwów został – a jakże – Erling Haaland. Pomylić się nie mógł, ponieważ Patrick Berg wystawił mu patelnię do pustej bramki. Koszmarnie zachowali się defensorzy WKS-u, bowiem w trójkę ruszyli do kapitana Bodo/Glimt, kompletnie zapominając o snajperze Manchesteru City.

Reklama

Ale nie tylko Haalanda piłkarze Stale Solbakkena powinni po tym meczu nosić na rękach. Tuż przed końcowym gwizdkiem zmierzającą do bramki po strzale z wolnego Diallo poza linię końcową sparował Orjan Nyland. Przy trzeciej próbie Norwegia nareszcie odniosła pierwszą wygraną w fazie pucharowej mistrzostw świata. W 1/8 finału zmierzy się z Brazylią, z którą raz zagrała o stawkę. Na koniec fazy grupowej mundialu 1998 pokonała ją 2:1 i awansowała do najlepszej szesnastki turnieju. To spotkanie odbędzie się 5 lipca o 22:00 czasu polskiego.

Ocena atrakcyjności meczu: 3,5/6

3
Fofana
4
Konan
4
Agbadou
-
Diomande
3
Kossounou
5
Doue
5
Oulai
5
Sangare
4
Kessie
7
Diomande
3 -
Bonny
7
Diallo
1
7
Pepe
1
Jesus Valenzuela 3

Zmiany:

icon-swap
Elye Wahi
2
Ange-Yoan Bonny
icon-swap
Amad Diallo
7
Christ Inao Oulai
1
icon-swap
Oumar Diakite
3
Nicolas Pepe
icon-swap
Evann Guessand
2
Yan Diomande
icon-swap
Bazoumana Toure
3
Ghislain Konan

Legenda

yellow-card
Żółta kartka
red-card
Czerwona kartka
yellow-card red-card
Dwie żółte / czerwona kartka
Zdobyte gole
Gole samobójcze
Asysty
Asysty drugiego stopnia
5.0
Ocena meczowa
+
Plus meczu
-
Minus meczu
swap
Zawodnik zmieniony
Reklama

fot. Newspix

13 komentarzy
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Informacja o meczu

Data:
wtorek, 30 czerwca 2026 19:00
Sędzia:
Jesus Valenzuela

Najnowsze

Reklama

Mundial 2026

Reklama
Mundial 2026

„Jesteśmy średniakami!”. Havertz gorzko o stanie niemieckiej piłki

Jan Broda
32
„Jesteśmy średniakami!”. Havertz gorzko o stanie niemieckiej piłki
Mundial 2026

Niemcy odpadli. Z Paragwajem. I to w karnych. Padają ostatnie mity

AbsurDB
20
Niemcy odpadli. Z Paragwajem. I to w karnych. Padają ostatnie mity