Jako pierwszy od 2014 roku zaliczył cztery asysty na jednym mundialu. Kilka dni po asyście przy golu na wagę awansu do 1/8 finału był jednak antybohaterem. Zmarnował bowiem rzut karny. Brazylia przegrała z Norwegią i pierwszy raz od 36 lat zabraknie jej w ćwierćfinale mistrzostw świata. Autor niewykorzystanej jedenastki po kolejnej klęsce na mundialu nie schował głowy w piasek i przeprosił kibiców za rozczarowanie.
Z nieba do piekła
Bruno Guimaraes drugi raz w karierze pojechał na mistrzostwa świata, ale pierwszy raz był członkiem wyjściowej jedenastki. Na mundialu w Katarze dwukrotnie zaliczył po pół godziny w fazie grupowej, a pozostałe trzy mecze przesiedział na ławce. Teraz wszystkie pięć meczów rozegrał w podstawowym składzie, a na boisku spędził 93% możliwego czasu. Po fazie grupowej miał na koncie trzy asysty, a w 1/16 finału zanotował ostatnie podanie przed golem Martinelliego na wagę awansu. Jako pierwszy od 12 lat zaliczył cztery asysty na jednym mundialu.
Bruno Guimarães has now provided more assists than any other player at the 2026 World Cup (4).
It’s already more assists than any player managed at either the 2018 or 2022 tournaments. 🅰️ https://t.co/FeY5Hk3rzs
— Squawka (@Squawka) June 29, 2026
W 1/8 finału z Norwegią mógł zdobyć pierwszą w życiu bramkę na mistrzostwach świata, jednak Orjan Nyland obronił wykonaną przez niego jedenastkę. Guimaraes został pierwszym od 1986 roku Brazylijczykiem, który w fazie pucharowej mundialu zmarnował karnego (nie wliczając konkursów rzutów karnych). Czwarty raz w historii Brazylijczyk pomylił się z jedenastu metrów w fazie pucharowej mundialu. Trzeci raz, gdy tak się zdarzyło, Canarinhos odpadli. W najlepszej ósemce MŚ Brazylii zabraknie pierwszy raz od 36 lat. Wtedy też odpadła w 1/8 finału.
𝐁𝐫𝐚𝐳𝐲𝐥𝐢𝐚 𝐌𝐀𝐑𝐍𝐔𝐉𝐄 𝐤𝐚𝐫𝐧𝐞𝐠𝐨 𝐳 𝐍𝐨𝐫𝐰𝐞𝐠𝐢𝐚̨❗
🔴📲 Oglądaj online ▶️ https://t.co/S1hpLMoFj2 pic.twitter.com/y5GofVyslY
— TVP SPORT (@sport_tvppl) July 5, 2026
Przeprosił kibiców za klęskę
Po pożegnaniu z Ameryką Północną filar środka pola Canarinhos wysłał wiadomość do brazylijskich kibiców. Stwierdził, że wypada mu tak zrobić, bo skoro jest pokazuje się w mediach, gdy reprezentacja wygrywa, to nie będzie chował głowy w piasek, kiedy zespół rozczarowuje.
– Pisałem i kasowałem to tyle razy, że straciłem rachubę. Zawsze byłem tu obecny przy zwycięstwach i nie ma nic bardziej sprawiedliwego niż brak ucieczki przed porażką. Piłka nożna, która dała mi wszystko, co mam, wiąże się z odpowiedzialnością za największy ból w ciągu moich 28 lat życia. Zmarnowany karny i odpadnięcie w 1/8 finału jest ciężkie, bardzo boli, ale będzie to kolejną przeszkodą do pokonania.
– Tylko ja wiem, ile przeszedłem. Bez względu na to, jak źle się teraz czuję, jestem pewien, że wszystko minie. Najbardziej szaloną częścią tego wszystkiego był powrót do domu z najsmutniejszego dnia w moim życiu. Pierwszą rzeczą, jakie moje powiedziały mi, kiedy się obudziłem, było „Tatusiu, zagrajmy w piłkę”. Wtedy zrozumiałem, że bez względu na złe i dobre dni piłka zawsze będzie moją miłością. Zawsze biorę odpowiedzialność i teraz nie jest inaczej. Przykre, jak to się skończyło, lecz Bóg wie wszystko.
– Oddałem Ci chwałę w zwycięstwie i oddam chwałę w porażce. Dziękuję Ci Jezu za możliwość spełniania marzenia, które jeszcze się nie skończyło. Marzenie [o mistrzostwie świata] wciąż żyje w moim sercu i w sercach tysięcy innych, którzy kochają nasz kraj. Czas na refleksję i nabranie sił z rodziną, by wrócić jeszcze silniejszym – napisał na Instagramie.
Wyświetl ten post na Instagramie
Szykuje się gruby transfer
Wiele wskazuje, że po urlopie Bruno Guimaraes nie wróci już nad rzekę Tyne. David Ornstein informował bowiem w ostatnich godzinach, że Brazylijczyk poinformował Newcastle o chęci dołączenia do Arsenalu. Mistrz Anglii jest skłonny zapłacić 60 milionów funtów. W czerwcu The Gunners złożyli ustną ofertę poniżej tej kwoty i została ona odrzucona. Guimaraes byłby już trzecią tego lata wyrwą w składzie Newcastle. Za 70 mln funtów do Barcelony odszedł już Anthony Gordon, a rekordowe w swojej historii 100 mln funtów za Sandro Tonaliego zapłacili Spurs.
Bruno Guimaraes koszulkę Newcastle zakładał od stycznia 2022 roku. Był to jeden z pierwszych transferów w saudyjskiej erze na St. James’ Park. Sroki zapłaciły Lyonowi za niego 35 mln funtów, co było wówczas drugim największym nabytkiem w historii klubu. Dla Newcastle 28-latek rozegrał 195 meczów, strzelił 31 goli i zanotował 32 asysty. Dwukrotnie zakwalifikował się ze Srokami do Ligi Mistrzów, a w 2025 roku sięgnął z nimi po Puchar Ligi. Było to pierwsze trofeum dla tego klubu od 70 lat. Od sezonu 2024/25 Brazylijczyk był kapitanem zespołu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix