W finale mundialu wygrała piłka nożna. Bo to, co w starciu z reprezentacją Hiszpanii zaprezentowała Argentyna, piłką nożną nazwać nie można. A i tak najlepsze Albicelestes zostawili na czas po zakończeniu spotkania. Swoimi umiejętnościami w sztukach walki „popisali się” m.in. Leandro Paredes czy jeden z asystentów Lionela Scaloniego. W związku ze skandalicznym zachowaniem Argentyńczyków FIFA wszczęła już śledztwo, po którym mogą posypać się kary.
W finale mistrzostw świata, w którym mierzyły się Hiszpania i Argentyna, w piłkę grali tylko ci pierwsi. Podopieczni Luisa de la Fuente dominowali rywala, który ograniczał się jedynie do nieudolnych prób wyjścia z własnej połowy, a także brutalnej gry. Mimo to przetrwał do dogrywki, nie oddając w regulaminowym czasie gry choćby jednego strzału na bramkę.
Argentyna i zachowanie niegodne finału mundialu. Dochodzenie FIFA
Właśnie brutalna gra była znakiem firmowym reprezentacji Argentyny na tym mundialu. Niesportowe zachowanie często uchodziło jednak na sucho.
Było tak też w pierwszej połowie finału, którego arbitrem był Slavko Vincić. Co tu dużo mówić, Słoweniec nie udźwignął ciężaru tego spotkania, często był spóźniony i omijały go niektóre boiskowe zdarzenia. Kilka żółtych kartek powinien rozdać jeszcze przed przerwą.
Brutalność Argentyny objawiała się także w drugiej połowie. Leandro Paredes, który wszedł z ławki tuż po przerwie, po kilku minutach miał już żółtą kartkę za niesportowe zachowanie i odepchnięcie rywala. Tylko Vincić wie, jakim cudem argentyński pomocnik dokończył ten mecz. Mimo kolejnych fauli sędzia nie pokazał mu kolejnej kartki. Dwa żółte kartoniki obejrzał jednak partner Paredesa z linii pomocy – Enzo Fernandez. Po jego agresywnym wejściu Pau Cubarsi wyleciał w powietrze, niczym wystrzelony z armaty.
Wróćmy jednak do Paredesa, bo po tym, co zrobił tuż po zakończeniu meczu, cisną się na usta same inwektywy. Argentyńczyk najpierw wymierzył cios w szyję Erica Garcii, a po chwili powalił na ziemię i szarpał Gaviego.
🚨🥊 Full scenes after final whistle.@MickyJnr__ 🎥 pic.twitter.com/ZXCvAFkHwy
— Fabrizio Romano (@FabrizioRomano) July 20, 2026
Swoimi umiejętnościami bokserskimi „popisał się” nie tylko Paredes, lecz także asystent Lionela Scaloniego – Roberto Ayala, który po prostu podszedł do Daniego Olmo i go spoliczkował. Wstyd, po prostu wstyd.
Roberto Ayala, cuerpo técnico de Scaloni, agredió a Dani Olmo con un puñetazo tras acabar el partido.
Vergonzoso.pic.twitter.com/9OZg7pSEKk
— Albert Ortega (@AlbertOrtegaES1) July 20, 2026
Wszelkie zachowania, które nie mają nic wspólnego ze sportem przeanalizuje FIFA, która wszczęła dochodzenie w tej sprawie.
– Po dokonaniu oceny stosownych raportów z meczu finałowego Mistrzostw Świata FIFA pomiędzy Hiszpanią i Argentyną oraz zgodnie z artykułem 36 Kodeksu Dyscyplinarnego FIFA (FDC), Komisja Dyscyplinarna FIFA powołała Prokuratora ds. Dyscypliny i Etyki w celu zbadania potencjalnych naruszeń FDC w związku z incydentami, które miały miejsce po meczu. Komisja Dyscyplinarna FIFA przekaże więcej szczegółów po sporządzeniu raportu przez prokuratora – czytamy w oświadczeniu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix