Trener USA wściekły po czerwonej kartce: W żadnym wypadku!

Jakub Radomski

Opracowanie:Jakub Radomski

02 lipca 2026, 10:50 • 2 min czytania 14

Reklama
Trener USA wściekły po czerwonej kartce: W żadnym wypadku!

Reprezentacja USA idzie przez mundial jak burza. Po pokonaniu 2:0 Bośni i Hercegowiny jest już w 1/8 finału, gdzie zmierzy się z Belgią. Amerykanie mają jednak problem, bo w spotkaniu z Bośniakami wyleciał z boiska ich najlepszy strzelec, Folarin Balogun. Selekcjoner Mauricio Pochettino jest przekonany, że sędziowie popełnili błąd. Argentyńczyk ocenił ich decyzję krótko i dosadnie. 

Reklama

Folarin Balogun rozgrywa świetny turniej. Najpierw zdobył dwie bramki w spotkaniu z Paragwajem (4:1). W meczu z Australią (2:0) miał asystę. Przeciwko Bośniakom to on pod koniec pierwszej połowy dał współgospodarzowi imprezy prowadzenie. Ale w 64. minucie wyleciał z boiska. Sędzia po interwencji VAR-u pokazał napastnikowi czerwoną kartkę.

Mauricio Pochettino o czerwonej kartce dla Falorina Baloguna: To nie było celowe zachowanie

Balogun starł się z rywalem, Tarikiem Muharemoviciem. Chciał odebrać mu piłkę, ale z impetem zaatakował przeciwnika tak, że jego kostka wygięła się w nienaturalny sposób. Wyglądało to niezwykle groźnie, mogło dojść do poważnej kontuzji. Mecz prowadził Brazylijczyk Raphael Claus, który na początku nawet nie widział faulu. Jednak został wezwany do monitora i kiedy obejrzał sytuację, wyrzucił Baloguna z boiska.

Jedni przekonują, że to zbliżona sytuacja do wejścia Leo Messiego w spotkaniu Argentyna – Algieria (3:0). Słynnego zawodnika oszczędzono, nie dostał nawet kartki, a wobec Baloguna, który nie ma takiego nazwiska, nie zastosowano taryfy ulgowej. Inni przekonują, że faul Amerykanina, choć niezamierzony, był jednak groźniejszy, z większym impetem i mógł zakończyć się gorzej.

Tutaj możecie porównać te dwa faule:

Reklama

O sytuacji wypowiedział się trener reprezentacji USA, Mauricio Pochettino. Argentyńczyk jest zły na sędziów.

To w żadnym wypadku nie może być czerwona kartka. Miała miejsce zwyczajna sytuacja w futbolu. To na pewno nie było celowe zachowanie mojego zawodnika. Balogun nadepnął na przeciwnika nieumyślnie. To był przypadek – przekonuje szkoleniowiec, który będzie miał teraz problem, jak w meczu 1/8 finału z Belgią zastąpić najlepszego strzelca drużyny.

Reklama

Fot. Newspix.pl 

14 komentarzy
Jakub Radomski

Bardziej niż to, kto wygrał jakiś mecz, interesują go w sporcie ludzkie historie. Najlepiej czuje się w dużych formach: wywiadach i reportażach. Interesuje się różnymi dyscyplinami, ale najbardziej piłką nożną, siatkówką, lekkoatletyką i skokami narciarskimi. W wolnym czasie chodzi po górach, lubi czytać o historiach himalaistów oraz je opisywać. Wcześniej przez ponad 10 lat pracował w „Przeglądzie Sportowym” i Onecie, a zaczynał w serwisie naTemat.pl.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Ameyaw się pożegnał. „Wiele rzeczy pozostaje dla mnie niezrozumiałych”

Jan Broda
5
Ameyaw się pożegnał. „Wiele rzeczy pozostaje dla mnie niezrozumiałych”

Mundial 2026

Reklama
Mundial 2026

Marciniak miał poprowadzić jeszcze jeden mecz MŚ. „Wszyscy byli pewni”

Braian Wilma
15
Marciniak miał poprowadzić jeszcze jeden mecz MŚ. „Wszyscy byli pewni”