Trener USA wściekły po czerwonej kartce: W żadnym wypadku!

Jakub Radomski

Opracowanie:Jakub Radomski

02 lipca 2026, 10:50 • 2 min czytania 5

Reklama
Trener USA wściekły po czerwonej kartce: W żadnym wypadku!

Reprezentacja USA idzie przez mundial jak burza. Po pokonaniu 2:0 Bośni i Hercegowiny jest już w 1/8 finału, gdzie zmierzy się z Belgią. Amerykanie mają jednak problem, bo w spotkaniu z Bośniakami wyleciał z boiska ich najlepszy strzelec, Folarin Balogun. Selekcjoner Mauricio Pochettino jest przekonany, że sędziowie popełnili błąd. Argentyńczyk ocenił ich decyzję krótko i dosadnie. 

Reklama

Folarin Balogun rozgrywa świetny turniej. Najpierw zdobył dwie bramki w spotkaniu z Paragwajem (4:1). W meczu z Australią (2:0) miał asystę. Przeciwko Bośniakom to on pod koniec pierwszej połowy dał współgospodarzowi imprezy prowadzenie. Ale w 64. minucie wyleciał z boiska. Sędzia po interwencji VAR-u pokazał napastnikowi czerwoną kartkę.

Mauricio Pochettino o czerwonej kartce dla Falorina Baloguna: To nie było celowe zachowanie

Balogun starł się z rywalem, Tarikiem Muharemoviciem. Chciał odebrać mu piłkę, ale z impetem zaatakował przeciwnika tak, że jego kostka wygięła się w nienaturalny sposób. Wyglądało to niezwykle groźnie, mogło dojść do poważnej kontuzji. Mecz prowadził Brazylijczyk Raphael Claus, który na początku nawet nie widział faulu. Jednak został wezwany do monitora i kiedy obejrzał sytuację, wyrzucił Baloguna z boiska.

Jedni przekonują, że to zbliżona sytuacja do wejścia Leo Messiego w spotkaniu Argentyna – Algieria (3:0). Słynnego zawodnika oszczędzono, nie dostał nawet kartki, a wobec Baloguna, który nie ma takiego nazwiska, nie zastosowano taryfy ulgowej. Inni przekonują, że faul Amerykanina, choć niezamierzony, był jednak groźniejszy, z większym impetem i mógł zakończyć się gorzej.

Tutaj możecie porównać te dwa faule:

Reklama

O sytuacji wypowiedział się trener reprezentacji USA, Mauricio Pochettino. Argentyńczyk jest zły na sędziów.

To w żadnym wypadku nie może być czerwona kartka. Miała miejsce zwyczajna sytuacja w futbolu. To na pewno nie było celowe zachowanie mojego zawodnika. Balogun nadepnął na przeciwnika nieumyślnie. To był przypadek – przekonuje szkoleniowiec, który będzie miał teraz problem, jak w meczu 1/8 finału z Belgią zastąpić najlepszego strzelca drużyny.

Reklama

Fot. Newspix.pl 

5 komentarzy
Jakub Radomski

Bardziej niż to, kto wygrał jakiś mecz, interesują go w sporcie ludzkie historie. Najlepiej czuje się w dużych formach: wywiadach i reportażach. Interesuje się różnymi dyscyplinami, ale najbardziej piłką nożną, siatkówką, lekkoatletyką i skokami narciarskimi. W wolnym czasie chodzi po górach, lubi czytać o historiach himalaistów oraz je opisywać. Wcześniej przez ponad 10 lat pracował w „Przeglądzie Sportowym” i Onecie, a zaczynał w serwisie naTemat.pl.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Mundial 2026

Reklama