Akanji dołączył do niechlubnego grona. Zrobił to jako trzeci

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

08 lipca 2026, 13:53 • 4 min czytania 2

Reklama
Akanji dołączył do niechlubnego grona. Zrobił to jako trzeci

Cztery razy w karierze Manuel Akanji podchodził do jedenastki na dużym turnieju. Wykorzystał tylko pierwszą z nich. Pierwszy raz stoper reprezentacji Szwajcarii pomylił się na mistrzostwach świata. Poszerzył tym samym wąskie grono zawodników, którzy z jedenastu metrów spudłowali zarówno na mundialu, jak i na Euro. W gronie tym jest gracz, który nie trafił w tym samym meczu, co Akanji.

Reklama

Akanjiemu karne już nie leżą

Manuel Akanji piąty raz w narodowych barwach brał udział w serii jedenastek. Trzeci raz się pomylił i w dodatku trzeci raz z rzędu. Pierwszą jedenastkę zmarnował w ćwierćfinale Euro 2020 z Hiszpanią – wówczas strzał defensora Helwetów obronił Unai Simon. Trzy lata później w ćwierćfinale Euro jego intencje wyczuł również Jordan Pickford. Tego samego bramkarza w czerwcu 2019 roku Akanji z jedenastu metrów pokonał w meczu o trzecie miejsce pierwszej w historii edycji Ligi Narodów. Drugiego i ostatniego dotąd karnego wykorzystał w 1/8 finału Euro 2020 – z Francją.

Powiększył niechlubne grono

Jak informuje Opta, stoper Interu został trzecim w historii piłkarzem, który nie wykorzystał karnego zarówno na mistrzostwach Europy, jak i świata. Pierwszym, który tego „dokonał”, był Phillip Cocu. W półfinale mundialu 1998 strzał reprezentanta Holandii obronił Claudio Taffarel. Brazylijczycy wygrali tamten konkurs 4:2. Cocu upiekło się za to sześć lat później, kiedy to w 1/4 finału Euro ze Szwecją uderzył obok bramki. Przez jego pomyłkę zrobił się remis, ale w szóstej serii Holendrzy wrócili na prowadzenie. Edwin van der Sar obronił strzał Olofa Mellberga.

Reklama

Jako reprezentant kraju Cocu brał jeszcze udział w dwóch meczach, które rozstrzygnęły się dopiero po karnych. W ćwierćfinale Euro 1996 Holendrzy przegrali po karnych z Francją, a Cocu był obecny na boisku w trakcie serii jedenastek. Do piłki jednak nie podszedł. Cztery lata później współgospodarzy Euro w półfinale po karnych wyeliminowali Włosi. Cocu na początku dogrywki zmienił jednak Aron Winter.

Drugim, który z jedenastu metrów nie trafił zarówno na mundialu, jak i Euro, jest Sergio Busquets. W tym samym meczu, co Akanji, zaliczył pierwsze pudło w narodowych barwach. Był to czwarty konkurs rzutów karnych w jego reprezentacyjnej karierze, a drugi, w którym podszedł do piłki. Wcześniej jedenastkę skutecznie wykonał w półfinale Pucharu Konfederacji 2013 z Włochami. Poza tym był na placu gry w trakcie karnych z Portugalią w półfinale Euro 2012 oraz z Rosją w 1/8 finału mistrzostw świata 2018. Z jedenastu metrów jednak nie uderzał.

Reklama

Po wyeliminowaniu Szwajcarii w ćwierćfinale Euro 2020 Hiszpanie jeszcze raz na tym turnieju przystępowali do karnych. Z Włochami w 1/2 finału już przegrali, a Busquets obserwował je z ławki. Na początku drugiej części dogrywki zmienił go Thiago, który wykorzystał jedenastkę. Ostatni raz w reprezentacyjnej karierze Busquets w karnych uczestniczył w 1/8 finału mundialu 2022. Do piłki podszedł na koniec trzeciej serii, przy stanie 2:0 dla Maroka. W przeciwieństwie do meczu ze Szwajcarią uderzył już w bramkę, jednak Bono wyczuł jego intencje.

Do karnych już nie podejdzie

W ćwierćfinale Szwajcarzy zmierzą się z obrońcami tytułu. Selekcjoner Murat Yakin z uśmiechem przyznał, że jeżeli o awansie będą musiały zadecydować jedenastki, Akanji już go jej wykona. – Tak, to już zdecydowanie nie wchodzi w grę – stwierdził. Yakin dodał, że bardzo ucieszyła go postawa zespołu wobec Akanjiego. – Jestem niesamowicie dumny z reakcji drużyny – przyznał. – Manuel tyle rzeczy robi dobrze. Pewnie po prostu za bardzo myślał nad karnym. Wcześniej powiedziałem, że taki karny byłby moim ostatnim – dodał z uśmiechem na ustach.

Reklama

Bohater całego zamieszania również odniósł się do swojego pudła. W rozmowie z SRF próbował wyjaśnić, skąd wynikała pomyłka. – To była katastrofa. Najstarsza zasada w rzutach karnych brzmi, że nigdy nie należy zmieniać zdania. Widziałem, że bramkarz już dwa razy rzucił się w lewo, a ja chciałem strzelić wysoko w lewo. Wtedy lekko się poślizgnąłem i piłka przeleciała cztery metry nad bramką – stwierdził.

fot. Newspix

2 komentarze
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Kilku piłkarzy na wylocie z Barcelony. Zabrakło ich w kadrze na otwarcie sezonu

Braian Wilma
0
Kilku piłkarzy na wylocie z Barcelony. Zabrakło ich w kadrze na otwarcie sezonu

Mundial 2026

Reklama
Mundial 2026

Marciniak miał poprowadzić jeszcze jeden mecz MŚ. „Wszyscy byli pewni”

Braian Wilma
15
Marciniak miał poprowadzić jeszcze jeden mecz MŚ. „Wszyscy byli pewni”