Donald Trump stosunkowo rzadko zabiera głos na tematy piłkarskie podczas obecnego mundialu, ale jak już coś robi, to ma to swoje skutki. Udało mu się sprawić, że Folarin Balogun zagrał w meczu 1/8 finału z Belgią, ale cała ingerencja ewidentnie zaszkodziła reprezentacji USA. Teraz prezydent tego kraju wypowiedział się na temat reprezentacji Anglii, która zawiodła w drugiej połowie półfinału z Argentyną (1:2). Trump skupił się na tym, w jakiej roli w końcówce spotkania występował Harry Kane, którego lubi, bo grali razem w golfa.
Balogun wyleciał z boiska za ostry faul w spotkaniu 1/16 finału z Bośnią i Hercegowiną. Amerykanie wygrali jednak 2:0, w kolejnej rundzie trafili na Belgię. Prezydent i jego współpracownicy postanowili wpłynąć na FIFA i udało im się sprawić, że Balogunowi zawieszono karę, więc mógł wystąpić w kolejnym spotkaniu. Sprawa wywołała jednak ogólnoświatowe oburzenie, co ewidentnie sparaliżowało reprezentantów USA. Ci popełniali banalne błędy i przegrali z Belgią gładko, 1:4.
Donald Trump o reprezentacji Anglii: Przesunęli swojego najlepszego zawodnika do obrony
Teraz Trump postanowił zabrać głos na temat reprezentacji Anglii, która w półfinale z Argentyną prowadziła 1:0, ale cofnęła się za głęboko i w końcówce straciła dwa gole. Polityk odniósł się zwłaszcza do postaci napastnika Harry’ego Kane’a.
– Jest w Anglii świetny piłkarz, z którym nawet grałem w golfa. To Harry Kane. Wydaje mi się, że Anglia popełniła błąd, czyniąc go piłkarzem defensywnym. Ale co ja wiem o piłce? Choć po zdobyciu bramki oni przesunęli swojego najlepszego zawodnika do obrony. Według mnie trzeba grać bardziej ofensywnie. To było trochę nietypowe – mówił Trump.
Anglicy po strzeleniu gola, do bramki na 2:1 dla Argentyny, posiadali piłkę ledwie przez 12 procent czasu. Przez kilkanaście minut wymienili jedynie trzy celne podania, przy ponad 120 Argentyńczyków. Przegrali zasłużenie i dziś o 23.00 polskiego czasu zagrają w meczu o trzecie miejsce z Francuzami.
Fot. Newspix.pl