Cristiano Ronaldo szkodzi Portugalii? „Nie spełnia już standardów”

Jakub Radomski

17 czerwca 2026, 16:57 • 8 min czytania 13

Reklama
Cristiano Ronaldo szkodzi Portugalii? „Nie spełnia już standardów”

Na mundial poleciała prawdopodobnie najlepsza reprezentacja Portugalii w historii. Ale jednocześnie cały kraj jest podzielony w sprawie Cristiano Ronaldo. Wiadomo, że to wybitny piłkarz, pewnie drugi najlepszy w XXI wieku, ale czy 41-latek, grający w Arabii Saudyjskiej, jest obecnie na tyle dobry, by wybiegać w pierwszym składzie? Przecież Portugalia bez niego potrafiła wygrać 9:1 i zapewnić sobie awans na mundial. – On nie spełnia już standardów, by grać w jedenastce – mówi mi portugalski dziennikarz. Ważnym czynnikiem jest ego Ronaldo. Wojciech Kowalczyk w swojej opinii o Portugalczyku idzie dalej i przekonuje, że to mogą nie być jego ostatnie mistrzostwa świata.

Reklama

Gdy w listopadzie ubiegłego roku Portugalia mierzyła się z Irlandią w eliminacjach mundialu i niespodziewanie przegrała 0:2 (musiała czekać ze świętowaniem do kolejnego meczu), a Cristiano Ronaldo wyleciał z boiska za uderzenie rywala, wydawało się, że zostanie zawieszony i ominą go pierwsze spotkania mundialu. Ale po raz kolejny okazało się, że w sporcie są równi i równiejsi. Portugalczyk spotkał się z Donaldem Trumpem, po jakimś czasie FIFA zmieniła mu karę.

Ale nie to jest tutaj najważniejsze.

Kilka dni po wpadce w Irlandii Portugalia mierzyła się u siebie z Armenią. Ronaldo zabrakło. Zespół bez niego w składzie wygrał aż 9:1, a w kraju jeszcze bardziej rozgorzała dyskusja pod hasłem: „Czy my przypadkiem nie jesteśmy mocniejsi, kiedy nie ma go w składzie?”.

Ale jak tu odsunąć od pierwszej jedenastki legendę i gościa o takiej pasji wygrywania i takim ego? Ronaldo zgodziłby się na rolę dżokera, czasami wchodzącego w końcówkach? Wątpliwe. A nawet więcej – nierealne.

Reklama

Richard Jolly w tekście o problemie Cristiano Ronaldo, który napisał dla „Independent”, ujmuje to tak: „Na Euro 2024 był prawdopodobnie najgorszym piłkarzem reprezentacji Portugalii. Ale rozpoczynał mecze, a w czterech przypadkach na pięć również je kończył. Wygląda jednak na to, że Roberto Martinez objął posadę, w przypadku której postawienie na Ronaldo jest warunkiem koniecznym”.

Na obecnych mistrzostwach świata Vinicius Junior zdobył już piękną bramkę. Kylian Mbappe odpowiedział dwoma trafieniami. Erling Haaland w swoim pierwszym spotkaniu na mundialu w karierze też dwa razy trafiał do siatki. Messi ich wszystkich przebił, wbijając hat-tricka Algierii w wieku prawie 39 lat. Wiecie, kto był najstarszym królem strzelców mundialu w historii? Davor Suker, który jako 30-latek osiągnął to na turnieju we Francji w 1998 roku. Messi może to zrobić, mając dziewięć lat więcej.

A teraz na scenę wkracza Cristiano. Znając jego osobowość, na pewno ma te powyższe wyczyny w głowie.

Cristiano Ronaldo

Reklama

Cristiano Ronaldo

Cristiano Ronaldo zagra w mundialu za cztery lata? Wojciech Kowalczyk: Zapamiętajcie te słowa

Temat Cristiano został poruszony w dzisiejszym programie „Weszło Alarm”, w którym m.in. zapowiadaliśmy pierwsze grupowe spotkanie Portugalii z Demokratyczną Republiką Konga. – Cały świat będzie patrzył na Cristiano Ronaldo. Te jego reakcje: po złym strzale, nieudanym kopnięciu. On będzie miał w głowie hat-tricka Messiego. Oni rywalizowali w Hiszpanii na niezwykłym poziomie i rywalizują dalej. Ronaldo będzie przeszkadzał w fazie grupowej reprezentacji Portugalii. To jest to jego ego. W 2030 roku współorganizatorem mundialu jest Portugalia. I Ronaldo gra na tym turnieju. Zapamiętajcie te słowa – przekonywał Wojciech Kowalczyk.

Goncalo Batista, portugalski dziennikarz sportowy, mówi wprost w rozmowie z Weszło: – To bardzo kontrowersyjny temat, który mocno podzielił całą Portugalię. W 2022 roku w Katarze Goncalo Ramos był w świetnej formie w Benfice. Teraz prezentuje się gorzej i nie mamy takiego zawodnika, który ewentualnie w ataku mógłby zastąpić Cristiano. Również dlatego Ronaldo jest obecnie naszym napastnikiem numer jeden, mimo że ma 41 lat, i mimo że gra w lidze saudyjskiej. Moja osobista opinia jest jednak taka, że Cristiano nie spełnia już sportowych standardów, by grać w pierwszym składzie. Sam nie wiem, jak rozwiązać ten problem, ale na pewno kombinowałbym inaczej. Grałbym z fałszywą dziewiątką, np. z Rafaelem Leao w tej roli.

Kup Magazyn Zero na mundial! Poznaj historie gospodarzy, egzotycznych drużyn i głównych bohaterów turnieju. ZAMÓW TUTAJ.

Reklama

Martinez ma w kadrze trzech środkowych napastników. Oprócz Ronaldo tę rolę może pełnić Goncalo Ramos, a także Goncalo Guedes, który w Realu Sociedad często występuje jako skrzydłowy, ale dla hiszpańskiego szkoleniowca jest graczem, który radzi sobie również na środku ataku. Mecz towarzyski przeciwko Chile (2:1) w pierwszym składzie rozpoczął Cristiano. W pierwszej połowie miał świetną szansę, mógł podawać, ale chciał skończyć akcję i trafił w bramkarza. Później zastąpił go Guedes. Od pierwszej minuty było widać, że jego zmiennik gra bardziej zespołowo, poprawiła się też gra całej drużyny. Guedes najpierw trafił do siatki, a później miał udział przy bramce na 2:0 Bruno Fernandesa.

Portugalski dziennikarz: Ronaldo zagra i będzie wykonywał wszystkie stałe fragmenty gry

W Portugalii mamy pewien problem z czymś, co nazwałbym społecznym długiem wdzięczności. Wielu osobom wydaje się, że jeżeli ktoś grał świetnie osiem czy 10 lat temu, to powinien cały czas wybiegać w pierwszym składzie. A to tak nie wygląda. Cristiano powinien być w kadrze na turniej, ale jako zawodnik, który raczej pomoże z ławki. Mam z tym tematem trochę problem, bo to najlepszy portugalski piłkarz w historii, większy niż np. Eusebio. To też człowiek, który zainspirował mnie i wiele osób z mojego pokolenia. Ale nie boję się powiedzieć, że jest pierwszym wyborem głównie dzięki nazwisku. Zagra, będzie wykonywał wszystkie stałe fragmenty gry i pewnie spędzi na boisku 90 minut w większości spotkań. Wykorzysta fakt, że środek ataku to nasza najsłabsza pozycja – analizuje Batista.

W kontekście porównań do Eusebio ciekawą rzecz przytacza Jolly w „Independent”. Fragment tekstu: „Eusebio strzelił dziewięć goli w jednym tylko turnieju, w 1966 roku w Anglii. I sześć tych bramek zdobył w fazie pucharowej, a Ronaldo po wyjściu z grupy jeszcze nigdy nie trafił do siatki w mistrzostwach świata”.

Ronaldo w sparingu przeciwko Nigerii (2:1)

Reklama

Ronaldo w sparingu przeciwko Nigerii (2:1)

Dyskusja wokół Ronaldo jest w Portugalii gorąca. Wypowiadają się setki kibiców, ekspertów i rzeczywiście sprawa słynnego piłkarza podzieliła kraj. Ma to związek z tym, że Portugalia poleciała do USA, mimo tego problemu, jako jeden z głównych kandydatów do końcowego triumfu. To zespół, który ma bardzo wiele atutów.

Ten turniej jest pierwszym, w przypadku którego mogę otwarcie powiedzieć, że Portugalia jest wśród pięciu, sześciu poważnych kandydatów do wygrania imprezy. To według mnie najsilniejsza reprezentacja kraju w historii. Ale jednocześnie mamy pewne braki, jeżeli chodzi o sztab trenerski. Mamy świetnych piłkarzy, którzy są w fantastycznej formie, ale ten zespół pod wodzą Martineza nie gra na miarę indywidualnego potencjału graczy – tłumaczy Batista.

Po czym dodaje: – Naszym atutem jest najlepszy środek pola wśród uczestników mundialu. Hiszpania też ma znakomitych piłkarzy w tej strefie, chyba tylko z nimi można porównać Portugalię. Joao Neves, Vitinha i Bruno Fernandes to według mnie trzech z sześciu najlepszych środkowych pomocników ubiegłego sezonu. Bardzo dobrze wyglądamy też na bokach obrony: Nuno Mendes to obecnie najlepszy lewy obrońca świata. Po prawej stronie jest Joao Cancelo, bardzo techniczny zawodnik, a w razie czego może tam również wystąpić Matheus Nunes z Manchesteru City.

Reklama

Dwa problemy reprezentacji Portugalii: sprawa Cristiano Ronaldo i środek obrony

Drugim kłopotem Portugalczyków jest środek obrony. Z dwóch powodów – po pierwsze, na mecz z Demokratyczną Republiką Konga nie będzie gotowy mający uraz Ruben Dias. Potwierdził to Martinez na konferencji prasowej. A to niewątpliwie zawodnik numer jeden na tej pozycji. To oznacza, że duet stoperów prawdopodobnie stworzą Goncalo Inacio oraz Renato Veiga. Każdy z nich ma swoje braki: Inacio co prawda został umieszczony w tekście „Guardiana” o reprezentacji Portugalii jako „Player to watch”, który robi spore postępy, ale chyba jednak wskazano go trochę na wyrost. W sparingu z Nigerią (2:1) nie był zbyt pewny, a przy bramce dla rywali został wręcz ośmieszony i z łatwością przestawiony przez rywala.

Inacio to 24-latek ze Sportingu Lizbona, który ma talent, ale jednocześnie popełnia sporo prostych błędów. One mu się regularnie zdarzały w ostatnich miesiącach. Inacio potrafi rozegrać piłkę, wyprowadzić ją, ale brakuje mu szybkości i zwrotności. Obok niego może wystąpić Tomas Araujo z Benfiki, który jest dość szybki, ale brakuje mu nieco siły, albo Renato Veiga. Ten ostatni gra w Villarrealu. To niezły obrońca, ale nie jestem przekonany, czy on jest gotowy, by rozpocząć od pierwszej minuty spotkanie mistrzostw świata – mówi nam Batista.

Nasz rozmówca zwraca również uwagę na fakt, że lekkie kłopoty Portugalia może mieć na lewym skrzydle. Jako że w środku pola nie ma miejsca dla Bernardo Silvy, ten prawdopodobnie zostanie ustawiony na prawej stronie i będzie często schodził do środka. A na lewym skrzydle wystąpi ktoś z trójki: Leao, Pedro Neto i Francisco Trincao. Ktoś mógłby w tym miejscu pomyśleć: „Rany, ale mają potencjał, skoro tylko jeden z tych gości będzie grał, a jeszcze Joao Felix czy Francisco Conceicao zaczną na ławce”. Batista widzi to jednak nieco inaczej.

Niby na skrzydle jest kłopot bogactwa, bo można postawić i na Leao, i na Neto, a nawet na Trincao ze Sportingu, ale ich wszystkich łączy jedno: brak regularności. Cała ta trójka, Trincao może w najmniejszym stopniu, mieszała w ostatnim czasie bardzo dobre spotkania z kiepskimi – tłumaczy.

Reklama

Trener Portugalii, Roberto Martinez

Trener Portugalii, Roberto Martinez

Dojdzie do ćwierćfinału Argentyna – Portugalia? „Na ten mecz czeka cały piłkarski świat”

Drabinka turnieju pokazuje, że jeżeli Argentyna i Portugalia wygrają swoje grupy, co wydaje się bardzo realne, a później nie potkną się na dwóch etapach fazy pucharowej, wpadną na siebie w ćwierćfinale. Messi, który już błysnął na tym mundialu, kontra Ronaldo. Dwóch piłkarzy, którzy jeszcze kilka lat temu byli najlepsi na świecie. Dwaj wybitni gracze, którzy chcą zostać rekordzistami, jeśli chodzi o strzelone gole na mundialu, choć pewnie na turnieju w 2030 roku przegoni ich 27-letni dziś Kylian Mbappe. 39-letni już Messi (kończy tyle lat za dziewięć dni) kontra 41-letni Cristiano.

Batista: – Myślę, że na ten prawdopodobny ćwierćfinał czeka cały piłkarski świat. Nie mieliśmy jeszcze ich starcia w reprezentacji o tak dużą stawkę. To byłoby coś wspaniałego, zwłaszcza, że obaj rozgrywają swoje ostatnie mistrzostwa świata. Taki ćwierćfinał byłby wzbudzającym największe emocje meczem w historii mistrzostw świata.

Reklama

Portugalski dziennikarz najwidoczniej nie wierzy w to, o czym mówił „Kowal”…

Cały program „Weszło Alarm” obejrzycie tutaj:

Fot. Newspix.pl 

Reklama

 

13 komentarzy
Jakub Radomski

Bardziej niż to, kto wygrał jakiś mecz, interesują go w sporcie ludzkie historie. Najlepiej czuje się w dużych formach: wywiadach i reportażach. Interesuje się różnymi dyscyplinami, ale najbardziej piłką nożną, siatkówką, lekkoatletyką i skokami narciarskimi. W wolnym czasie chodzi po górach, lubi czytać o historiach himalaistów oraz je opisywać. Wcześniej przez ponad 10 lat pracował w „Przeglądzie Sportowym” i Onecie, a zaczynał w serwisie naTemat.pl.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Mistrzostwa Świata 2026

Reklama