Ćwierćfinałowe starcie Norwegii z Anglią (początek o 23.00) będzie pojedynkiem dwóch wybitnych środkowych napastników: Harry’ego Kane’a i Erlinga Haalanda. W programie „The Rest is Football”, prowadzonym przez Gary’ego Linekera, eksperci oceniali szanse w tym spotkaniu i dyskusja zeszła właśnie na temat tych dwóch piłkarzy. Joe Cole, były reprezentant Anglii, wskazał, którego z nich by wybrał i uzasadnił, dlaczego.
– Gdybym miał wybrać jednego z nich, to wolę Kane’a. Uważam, że Haaland jest lepszym strzelcem, być może lepiej wykańcza akcje, ale Harry to całościowo lepszy piłkarz od Norwega. W ćwierćfinale kluczowym zawodnikiem może okazać się obrońca Marc Guehi, który występuje w Manchesterze City i znakomicie zna Haalanda – powiedział w programie Linekera Cole.
Alan Shearer o ćwierćfinale mundialu: Nie zdziwi mnie gol Haalanda, ale Anglia wygra 2:1
Jaki to może być mecz? Alan Shearer, były świetny angielski napastnik, przekonuje, że Haaland może trafić do siatki, ale drużyna Thomasa Tuchela ma argumenty, by mimo to zwyciężyć i awansować do półfinału.
– Nie zdziwię się, jeżeli Haaland strzeli nam gola, ale Anglia ma argumenty, żeby zdobyć więcej bramek. Mam wrażenie, że takie coś może się wydarzyć. Według mnie Anglia wygra 2:1. Pamiętajmy jednak, że presja jest na reprezentacji Anglii, bo wszyscy lub prawie wszyscy spodziewają się jej awansu do półfinału – ocenił Shearer.
I dodał: – Kane i Haaland są wspaniali, ale różni od siebie. Do Kane’a możesz podać, gdy on cofnie się do drugiej linii. Przyjmie wtedy piłkę, spojrzy i zagra np. do Jude’a Bellinghama. Haaland natomiast potrafi długo nie dotykać piłki, by strzelić zwycięską bramkę w 90. minucie. Jeżeli chcesz zatrzymać Norwega, musisz przede wszystkim sprawić, żeby otrzymywał jak najmniej podań. To będzie podstawowe zadanie Anglików.
Fot. Newspix.pl