Motor na trudnym finiszu sezonu. „Nie wariować”

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

10 maja 2026, 12:20 • 2 min czytania 3

Reklama
Motor na trudnym finiszu sezonu. „Nie wariować”

Motor Lublin nadal jest poważnie zagrożony spadkiem. Jak, lekko licząc, połowa naszej ligowej stawki, co może napawać kibiców pewnym optymizmem. Sytuacja jest jednak trudna, nawet jeśli przed ważnym meczem trener Mateusz Stolarski ma prostą receptę na sukces. 

Reklama

Trzymać, nie wariować, nie robić zbyt nerwowych i pochopnych ruchów. Po prostu skupić się na robocie – taki jest plan szkoleniowca Motoru przed spotkaniem z Wisłą Płock i innymi pozostałymi do końca sezonu meczami. – Nie byliśmy tak dobrzy jak ta seria siedmiu meczów bez porażki i nie jesteśmy tak słabi jak ta seria pięciu meczów bez zwycięstwa – dodaje Stolarski w rozmowie z klubowymi mediami.

Motor w grze o wszystko. „To nie może być wymówka dla nikogo”

Zespół z Lublina ma w tym momencie ledwie punkt zapasu nad strefą spadkową i ewentualna porażka w Płocku może być dla niego naprawdę trudnym doświadczeniem. Szczególnie że później czekają na Motor jeszcze starcia z również zamieszaną w walkę w dole tabeli Cracovią i Legią.

Wiadomo, mają za sobą dużo minut, ale w takim momencie sezonu nie może to być wymówka dla nikogo. Musimy być gotowi, żadne nowe urazy się nie pojawiły, więc jedziemy na ten moment pełnym składem – zapowiada Stolarski przed starciem z Nafciarzami.

Pierwszy gwizdek tego spotkania w niedzielę o 14:45.

Reklama

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

3 komentarze
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama