Mikel Arteta zabrał głos na konferencji prasowej przed finałowym meczem Ligi Mistrzów przeciwko PSG. Szkoleniowiec Arsenalu odniósł się do sytuacji zdrowotnej w drużynie i wniosków wyciągniętych z poprzednich meczów oraz docenił trenera rywali.
Arteta: To najważniejszy mecz w piłce nożnej
Hiszpański szkoleniowiec na początku odniósł się do sytuacji kadrowej. Cieszył się, że ma tak szerokie pole manewru.
– Jurrien Timber jest w pełni sprawny. Czy wyjdzie w pierwszym składzie? Tak, podobnie jak Noni. Jedynym nieobecnym w kadrze jest Ben White. (…) Widzę radość oraz żądze zwycięstwa, jakie ma każdy z piłkarzy, aby zagrać w tym meczu. Wszyscy doskonale wiemy, że to najważniejszy mecz w piłce nożnej i każdy chce być jego częścią. Wszyscy rozumieją, czego to wymaga, a także jak bardzo ważne jest, aby każdy miał wpływ na grę, gdy jest to najbardziej potrzebne – powiedział trener Arsenalu.
– Przygotowania były naprawdę, naprawdę dobre. Byliśmy bardzo skoncentrowani i pozytywnie nastawieni. Jesteśmy tutaj, ponieważ zasłużyliśmy na to tym, jak prezentowaliśmy się i graliśmy w tych rozgrywkach. W sobotę na tym boisku będziemy musieli po raz kolejny zasłużyć na wygranie tego trofeum. To doskonała okazja, by wykorzystać ten moment, ponieważ jesteśmy w tym miejscu po raz drugi w naszej historii. W sobotę mamy okazję napisać zupełnie nowy rozdział w historii tego klubu. Aby to zrobić, musimy bezwzględnie grać odważnie i z nieustającą chęcią zwycięstwa – dodał.
„Luis Enrique jest dla mnie wielką inspiracją”
Arteta odniósł się także do poprzednich meczów Kanonierów z PSG. Były to półfinałowe spotkania w ubiegłorocznej edycji. Paryżanie wygrali oba starcia (2:1 i 1:0) i awansowali do finału, w którym zdeklasowali Inter, zwyciężając aż 5:0.
– Z pewnością wykorzystujemy przykłady, których nauczyliśmy się z tamtych meczów i na pewno można z nich wiele wyciągnąć. To prawda, że my ewoluowaliśmy w inny sposób, a oni również ewoluowali w odmienny sposób. Ich sytuacja także jest zupełnie inna. Wyciągnęliśmy konkretne wnioski i doskonale wiemy, co musimy zrobić znacznie lepiej. Jestem pewien, że to się w sobotę wydarzy – zapewnił Hiszpan.
Na koniec konferencji prasowej trener Arsenalu pochwalił Luisa Enrique.
– Odkąd był piłkarzem, zawsze stanowił dla mnie wzór do naśladowania, ponieważ był wyjątkowym zawodnikiem. Widać jego rękę w tym, co zrobił z tym klubem. W szczególności po tym, co zrobił z tą drużyną, doskonale odcisnął swoje piętno – tożsamość, mentalność, sposób, w jaki zawodnicy znoszą trudy rozgrywek, sposób, w jaki grają… Jest dla mnie wielką inspiracją – ocenił.
Finał odbędzie się w sobotę, 30 maja, o godzinie 18:00.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix