Mbappe nagrabił sobie u Chińczyków. Wydał już przeprosiny

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

27 października 2026, 14:07 • 4 min czytania 1

Reklama
Mbappe nagrabił sobie u Chińczyków. Wydał już przeprosiny

Chińczykom nie spodobało się, że ulubionym memem Kyliana Mbappe z nim w roli głównej jest jego twarz podklejona pod wizerunek Mao Zedonga. Współpracujące z Francuzem chińskie firmy zaczęły zrywać partnerstwa, a państwowa telewizja zdecydowała o zawieszeniu transmisji meczów z jego udziałem. W związku z decyzją CCTV do akcji wkroczył szef La Liga. Niedługo po nim głos w sprawie zabrał sprawca całego zamieszania.

Reklama

Chińczycy źli na słowa Mbappe

W dniu gali Złotej Piłki po mediach społecznościowych zaczął krążyć fragment wywiadu Kyliana Mbappe dla „The Bridge Show”, w którym Francuz opowiada o ulubionym memie z sobą w roli głównej. Snajper Realu stwierdził, że najbardziej podoba mu się nakładanie jego twarzy na twarz „chińskiego dyktatora”. – Naprawdę mnie to śmieszy, cały czas używam tego ze znajomymi – przyznał kapitan Trójkolorowych.

Nazwisko wprost nie padło, ale Mbappe miał na myśli Mao Zedonga – założyciela oraz pierwszego przywódcę Chińskiej Republiki Ludowej. Słowa 27-latka wywołały w Chinach niemałą burzę. Producent napojów izotonicznych Dongpeng, który na etykietach umieszczał wizerunek Mbappe, błyskawicznie zerwał współpracę z Francuzem. – Nasza firma zdecydowanie sprzeciwia się wszelkim zachowaniom godzącym w uczucia narodowe. Nie tolerujemy tego – uzasadniano. Współpracę zerwali również producenci nabiału – firmy Mengniu oraz Milkground.

Reklama

Tebas „naprawdę solidnie wkurzony”

Podobnie postąpiła platforma społecznościowa Xiaohongshu, choć jej umowa z Mbappe wygasła już dwa lata temu. W sieci zostały jednak materiały promocyjne, ale administratorzy zapowiadają, że wkrótce treści zostaną usunięte. Natomiast państwowa telewizja CCTV, która posiada współdzieli w Chinach prawa do La Liga, zapowiada zawieszenie transmisji meczów Realu, w których Francuz będzie występował.

Decyzja CCTV sprawiła, że głos w sprawie zabrał szef La Liga, Javier Tebas. Organizacja, którą Tebas zarządza, już od dawna stara się przypodobać dalekowschodniemu rynkowi, a zwłaszcza Chinom. Dlatego w ostatnich latach niejednokrotnie El Clasico rozgrywano o 16:00 naszego czasu, a zdarzyło się nawet, że i o godz. 13:00 naszego czasu wybrzmiał pierwszy gwizdek. Tebas wydał oświadczenie, w którym pisze:

– Głęboko ubolewamy nad wypowiedziami Kyliana Mbappe, które wywołały oburzenie oraz poczucie urazy w Chinach. Rozumiemy wyrządzone szkody i w imieniu LaLiga pragnę przekazać nasze szczere przeprosiny narodowi chińskiemu. Przez wiele lat budowaliśmy relację oparte na szacunku, zaufaniu oraz współpracy z Chinami, tamtejszymi władzami, instytucjami sportowymi, nadawcami telewizyjnymi oraz milionami kibiców hiszpańskiego futbolu.

Reklama

– Nie możemy pozwolić, by to zachowanie jednostki rzuciło cień na te relacje lub zaszkodziło ponad 20 klubom występującym w naszych rozgrywkach oraz milionom chińskich fanów. Podejmujemy wszelkie środki i współpracujemy z naszymi partnerami oraz przedstawicielami w Chinach, aby zażegnać ten kryzys. Nasze zaangażowanie na rzecz Chin, narodu chińskiego oraz tamtejszych instytucji pozostaje niezmienne. Relacje budowane przez tyle lat nie mogą ucierpieć z powodu pojedynczego incydentu – dodał.

Mbappe już przeprosił

Nie trzeba było długo czekać, by i sprawca całego zamieszania zabrał głos. Już niecałą godzinę po słowach Tebasa Mbappe wydał w swoich mediach społecznościowych oświadczenie. Zwraca się w nim zarówno w języku francuskim, angielskim i przede wszystkim chińskim.

– Podczas niedawnego wywiadu skomentowałem zdjęcie przedstawiające mnie samego. Moja wypowiedź była nieprzemyślana i teraz rozumiem, że zraniła wiele osób w Chinach oraz członków chińskich społeczności na całym świecie. Przepraszam wszystkich, których uraziły moje słowa. Absolutnie nie było to moim zamiarem. Darzę Chińczyków i ich historię ogromnym szacunkiem. Jest mi naprawdę bardzo przykro – czytamy.

Reklama

Określenie „dyktator” w kontekście Mbappe zaczęło pojawiać się w poprzednim sezonie. Gwiazdorowi Los Blancos zarzucano bowiem brak zaangażowania w pressing w związku z bardzo silną pozycją w klubie i w reprezentacji. Apogeum mem osiągnął podczas mundialu. W 1/8 doszło nawet do sytuacji, w której kibic Paragwaju wszedł na mecz z Francją w koszulce z twarzą Mbappe podklejoną pod wizerunek przywódcy.

Reklama

fot. Newspix

1 komentarz
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

La Liga

Reklama
La Liga

Flick z mniejszym bólem głowy. Obrońcy bliscy powrotu do gry

Braian Wilma
0
Flick z mniejszym bólem głowy. Obrońcy bliscy powrotu do gry
La Liga

Mourinho wbija szpilę sędziom po El Clásico. Flick mówi o kontuzjach

Adrian Mańko
0
Mourinho wbija szpilę sędziom po El Clásico. Flick mówi o kontuzjach