Młoda gwiazda Barcelony może już nie zagrać w 2026 roku

Marcin Ziółkowski

26 października 2026, 16:21 • 2 min czytania 0

Reklama
Młoda gwiazda Barcelony może już nie zagrać w 2026 roku

FC Barcelona rozpoczęła sezon 2026/27 od 11 zwycięstw w 11 spotkaniach we wszystkich rozgrywkach. Ostatni tydzień to jednak zupełnie inna kolej rzeczy, bo doszło do dwóch porażek w tzw. meczach premium. Większym powodem do niepokoju wydaje się jednak kolejna kontuzja w szeregach zespołu Hansiego Flicka. To efekt jednego ze starć w pierwszej połowie. Możliwe, że Niemiec nie skorzysta już z wartościowego zawodnika w tym roku kalendarzowym.

Reklama

Xavi Espart ma problem. Trochę odpocznie od gry

Dopiero co, schował Chwiczę Kwaracchelię do kieszeni w wielkim hicie Ligi Mistrzów. W tym samym spotkaniu, pokonał Matwieja Safonowa. Niestety, po El Clasico okazało się, że prawdopodobnie w 2026 roku już nie zagra.

Xavi Espart ma przed sobą przymusową dwumiesięczną przerwę od gry. Mowa o uszkodzeniu w stawie skokowym w prawej nodze.

Reklama

Do kontuzji Hiszpana doszło w okolicach 30. minuty El Clasico. Po podaniu do kolegi ze zespołu w wykonaniu Esparta, wjechał w niego wślizgiem nieostrożny Aurelien Tchouameni. Francuz był spóźniony i jak się okazało – przyniosło to opłakany skutek. Przerwa Esparta od gry to duża strata, zwłaszcza dla gracza, który przebił się do pierwszej drużyny FCB i jest jedną z rewelacji sezonu w LaLiga.

Uraz jakiego doznał Espart to już kolejna kontuzja w drużynie Hansiego Flicka od początku rozgrywek. Tuż przed meczem z Realem wypadł Jules Kounde, poza grą są także Dani Olmo i Andreas Christensen. Po listopadowej przerwie na kadrę ma też powrócić bardzo ceniony przez Niemca Eric Garcia.

Reklama

Jakby tego było mało, po Klasyku, problemy zdrowotne miał też zgłosić Pau Cubarsi (to według Heleny Condis z Radia COPE). Obrońca ma symptomy grypy i w związku z tym nie zobaczymy go na gali Złotej Piłki w Londynie.

Z dobrych wieści – możliwe, że Kounde wróci na kolejny mecz ligowy. FC Barcelona zagra u siebie z Deportivo Alaves. Po El Clasico, Blaugrana ma dwa punkty przewagi nad Atletico Madryt, a trzy nad Realem.

Reklama

Fot. Newspix

0 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl gry Barcelony i Bayernu Hansiego Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

La Liga

Reklama
La Liga

Mourinho wbija szpilę sędziom po El Clásico. Flick mówi o kontuzjach

Adrian Mańko
0
Mourinho wbija szpilę sędziom po El Clásico. Flick mówi o kontuzjach
La Liga

Niespodzianka na Camp Nou. Real zwycięski w El Clasico!

Braian Wilma
53
Niespodzianka na Camp Nou. Real zwycięski w El Clasico!