Mariusz Jop odetchnął z ulgą po pokonaniu Śląska. „Niedosyt byłby ogromny”

Maciej Piętak

19 września 2026, 09:25 • 4 min czytania 3

Reklama
Mariusz Jop odetchnął z ulgą po pokonaniu Śląska. „Niedosyt byłby ogromny”

Wisła Kraków pozostaje zwycięska przed własną publicznością. Tym razem Biała Gwiazda pokonała u siebie Śląsk Wrocław, a kolejnego gola w tym sezonie w doliczonym czasie gry strzelił Alan Uryga. Po spotkaniu głos zabrał trener Krakowian, Mariusz Jop.

Reklama

Na początku szkoleniowiec Wisły klasycznie ocenił mecz.

Jop: Gratuluję zespołowi mentalności zwycięzców

– Piłka nożna to przede wszystkim emocje i sądzę, że tych emocji było dużo. Bardzo się cieszę, że w końcówce zdobyliśmy zwycięską bramkę. Oczywiście ze swojej perspektywy wolałbym, żebyśmy to spotkanie zamknęli wcześniej, bo mieliśmy co najmniej trzy bardzo dobre sytuacje. Generalnie wygrał zespół lepszy. We wszystkich statystykach mocno bijemy Śląsk, jeżeli chodzi o pojedynki, bramki oczekiwane, wejścia w pole karne. Byłby ogromny niedosyt, gdybyśmy tego meczu nie wygrali – zaczął Mariusz Jop.

– Dlatego gratuluję zespołowi tej mentalności zwycięzców, tego, że ten zespół zawsze gra do końca. Także dziękuję bardzo za ogromne wsparcie ze strony kibiców. To na pewno dało nam dużo energii do samego końca. Finalnie cieszę się, że kolejne spotkanie u siebie w Ekstraklasie wygraliśmy – dodał.

W drugiej połowie byliśmy w obronie średniej, niskiej i czekaliśmy na swoje szanse i je mieliśmy. Strategia, wydaje się, była właściwa. Z tego co pamiętam, Śląsk miał jedną sytuację w pierwszej połowie. No i później była ta zdobyta bramka. Jak spojrzymy na xG, gdzie jest 2,51 do 0,75, to wydaje się, że strategia nie była zła, tylko kwestia realizacji momentów, które mieliśmy. Troszkę za nerwowo było w niektórych sytuacjach. Wydaje mi się, że powinniśmy jednak dłużej trzymać piłkę, być bardziej cierpliwym w budowaniu. Jak tej cierpliwości było więcej, mieliśmy swoją strukturę i kreowaliśmy sytuacje. Jak byliśmy zbyt niecierpliwi, to było trochę bałaganu – stwierdził.

Reklama

Odniósł się również do słów Ante Simundzy, który twierdził na konferencji, że przy bramce na 2:1 Alan Uryga znajdował się na pozycji spalonej.

Po to jest VAR, żeby to sprawdzić. Uważam, że gdyby była tu jakaś kontrowersja, to nie sądzę, żeby sędziowie nam dali prezent w postaci bramki, która jest nieprawidłowa – skwitował.

„Było widać, że remis dla Śląska jest zadowalający”

Na konferencji poruszono też wątek stałych fragmentów gry i kolejnego trafienia Urygi w sezonie.

W pierwszej lidze była tam pewna prawidłowość, którą powtarzamy. Cieszę się, że to też zafunkcjonowało na poziomie Ekstraklasy, a to, że Alan jest skutecznym zawodnikiem w polu karnym, pokazuje nie po raz pierwszy. W pierwszej połowie miał dwie sytuacje. To na pewno zawodnik, który jest bardzo groźny w atakowaniu pola karnego – ocenił.

Reklama

Jop skomentował także powołania Jakuba Krzyżanowskiego, Marcela Łubika oraz Kacpra Dudy do reprezentacji U-21.

Oczywiście, powołania do reprezentacji, obojętnie jakiego szczebla, są dużym wyróżnieniem dla zawodników, ale dla klubu również i satysfakcją dla mnie. Cieszę się bardzo, że ci piłkarze jadą na zgrupowanie. Sądzę, że gdyby Kuziemka był w pełni zdrowia, to też miałby duże szanse na to, żeby pojechać na reprezentację. Gratuluję też Kubie, bo Kuba będzie po raz pierwszy w kadrze U-21. Absolutnie na to zasłużył w mojej ocenie – przyznał.

Na konferencji przedmeczowej trener Wisły mówił, że ostatnie minuty mogą być kluczowe w kontekście meczu ze Śląskiem, patrząc na poprzednie mecze Wrocławian. Jak pokazał czas, sprawdziło się.

Potwierdziło się, że ostatni kwadrans to taki czas, kiedy Śląsk potrafi zarówno strzelić, jak i stracić gola. Najważniejsze dla mnie jest nasze zachowanie, nasza mentalność, że zawsze gramy o zwycięstwo. Zresztą widać było chyba taki obrazek, nawet jak Śląsk zdobył tę wyrównującą bramkę. Było widać, po co tu przyjechali. Tam nie było takiego naporu, że chcą wygrać ten mecz, tylko dało się zauważyć, że ten remis jest dla nich zadowalający. Z naszej strony absolutnie było to widać, w mojej ocenie, że chcemy to wygrać i to nastawienie zaprocentowało – stwierdził.

Reklama

Na koniec poruszono jeszcze wątek liczby opcji ofensywnych piłkarzy na ławce.

Jeśli chodzi o zmiany ofensywne, nie mieliśmy za dużo możliwości. Był jeszcze Oliwier Pławiński. Młody chłopak, którego nie chcę wrzucać na mecze, gdzie jest styk, bo ma zalety, ale też musi pracować nad niektórymi elementami. Oczywiście ten okres trzytygodniowy to czas, który, mam nadzieję, pozwoli wszystkim albo prawie wszystkim wrócić do zespołu – zakończył.

Fot. Newspix

Reklama
3 komentarze
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Piłka nożna

Świat calcio pogrążony w żałobie. Nie żyje legenda Interu Mediolan

Jan Broda
0
Świat calcio pogrążony w żałobie. Nie żyje legenda Interu Mediolan
Ekstraklasa

Golański: Nie jesteśmy tą samą Koroną. Dziesiąte miejsce nikogo nie zadowoli

Marcin Długosz
7
Golański: Nie jesteśmy tą samą Koroną. Dziesiąte miejsce nikogo nie zadowoli
Ekstraklasa

„To był mecz na remis”. Trener Śląska przemówił po porażce z Wisłą

Maciej Piętak
17
„To był mecz na remis”. Trener Śląska przemówił po porażce z Wisłą

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Golański: Nie jesteśmy tą samą Koroną. Dziesiąte miejsce nikogo nie zadowoli

Marcin Długosz
7
Golański: Nie jesteśmy tą samą Koroną. Dziesiąte miejsce nikogo nie zadowoli
Ekstraklasa

„To był mecz na remis”. Trener Śląska przemówił po porażce z Wisłą

Maciej Piętak
17
„To był mecz na remis”. Trener Śląska przemówił po porażce z Wisłą
Ekstraklasa

Piłkarz Wisły zadrwił z byłego kolegi. Nie będzie łatwego powrotu

Mikołaj Duda
24
Piłkarz Wisły zadrwił z byłego kolegi. Nie będzie łatwego powrotu