Smutne wieści napłynęły tej nocy z Mediolanu. Zmarł Sandro Mazzola, wielka legenda Interu i reprezentacji Włoch. Były piłkarz i dyrektor sportowy Nerazzurrich miał 83 lata.
Informację o jego śmierci przekazał bezpośrednio Inter. Trudno zresztą, żeby było inaczej, bo Mazzola praktycznie całe swoje życie spędził na Giuseppe Meazza. Najpierw w latach 1960-1977 jako piłkarz, gdzie błyszczał pod wodzą słynnego Helenio Herrery. Meazza był przykładem, dzisiaj już coraz rzadziej spotykanym, one-club mana. Przez całą karierę przywdziewał tylko barwy Nerazzurrich.
– Sandro Mazzola był jednym z najwspanialszych piłkarzy w historii. Nie tylko w historii Nerazzurrich. On był historią Interu: przyszedł do klubu jako chłopiec i nigdy go nie opuścił – podsumował Inter w pożegnalnym komunikacie.
Inter pogrążył się w żałobie. Nie żyje Sandro Mazzola
W tym czasie Mazzola zdobył z Interem cztery tytuły mistrza Włoch, dwa Puchary Europy, dwa Puchary Interkontynentalne, tytuł króla strzelców Serie A (w 1965 roku, z 17 golami) oraz w Pucharze Europy (7 goli w 1964 roku). Zajął też drugie miejsce w plebiscycie Złotej Piłki 1971, tuż za wielkim Johanem Cruyffem. Siedemnaście sezonów, 565 oficjalnych występów, 158 goli – wylicza Inter.
C’è chi entra nella storia. E poi c’è chi diventa la storia stessa dell’Inter.
Da ragazzo nerazzurro a simbolo eterno, Sandro Mazzola ha attraversato generazioni, vincendo, emozionando e tramandando l’amore per questi colori.Brillava in campo, brilla anche ora, la stella del… pic.twitter.com/3kg2V6M2aC
— Inter ⭐⭐ (@Inter) September 18, 2026
W reprezentacji kraju Mazzola rozegrał 70 spotkań. Sięgnął po mistrzostwo Europy w 1968 roku, a dwa lata później został wicemistrzem świata.
Po zawieszeniu butów na kołku, Mazzola nadal był związany z Interem. W latach 1995-2003 pełnił funkcję dyrektora sportowego. Na tym stanowisku również zapisał się złotymi zgłoskami. To właśnie za jego kadencji na Giuseppe Meazza trafił Ronaldo. Transfer Il Fenomeno był niewątpliwie największym sukcesem Mazzoli.
– Więź z Interem, która nigdy się nie skończyła i trwała dalej, gdy został dyrektorem, a potem dyrektorem sportowym. Nawet zza biurka miał wyjątkowe oko do talentów. Platini i Falcão, którzy ostatecznie się wymknęli. Zenga, ściągnięty z powrotem do Mediolanu z Sambenedettese. I przede wszystkim Ronaldo. Il Fenomeno przyszedł, bo Moratti i właśnie Mazzola naciskali na ten transfer. Gdy R9 był prezentowany w siedzibie Nerazzurrich, u jego boku stali Luis Suárez i Sandro Mazzola – podsumowano.
Śmierć Mazzoli nastąpiła niecałe 24 godziny przed wyjazdowym meczem Interu z AS Romą. Spotkanie poprzedzi minuta ciszy.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix