Mam tak samo jak ty: mundial w TV. No chyba że lecą reklamy

Maciej Piętak

12 czerwca 2026, 11:39 • 3 min czytania 0

Reklama
Mam tak samo jak ty: mundial w TV. No chyba że lecą reklamy

W Polsce nikt nie miał problemu z obejrzeniem każdej akcji meczu Meksyk – Republika Południowej Afryki. Problemem mógł być co najwyżej komentarz w TV, jeśli komuś nie przypadł on do gustu, a i tak można było go wyłączyć, o czym informowali sami komentatorzy. W Stanach Zjednoczonych z kolei fani stracili kilka pierwszych sekund gry…

Reklama

Meksyk – RPA. Amerykanie trochę się zagalopowali…

Na tegorocznym mundialu mamy kilka nowinek. Głównie dotyczą one przepisów piłkarskich związanych z określonym czasem na zejście z boiska przy zmianach, wykonanie rzutu rożnego, autu itp. Nowością są także obowiązkowe, trzyminutowe przerwy na uzupełnienie płynów, które dają piłkarzom możliwość wytchnienia. Znaczy, oficjalnie, bo tak naprawdę daje to wielu nadawcom szansę na dodatkowy zarobek, bo można pokazać w tym czasie reklamy. W końcu nic wtedy się nie wydarzy. Przynajmniej jeśli chodzi o same wydarzenia meczowe, bo wiadomo, że ktoś może wbiec na boisko albo może stać się… no w sumie to wszystko, bo w końcu mundial jest w USA – należy się spodziewać niespodziewanego.

Wracając do przerw reklamowych, królują w nich Amerykanie, którzy podczas meczu otwarcia przeholowali. W czwartkowym starciu na Estadio Azteca arbiter główny Wilton Sampaio musiał wstrzymać wznowienie gry na około 40 sekund. Powód? Amerykańska stacja telewizyjna Fox przedłużyła blok reklamowy i nie była gotowa na powrót do pokazywania rywalizacji na boisku.

Zgodnie z przepisami reklamy nie mogą rozpocząć się w ciągu pierwszych 20 sekund od gwizdka arbitra, a transmisja meczu musi zostać wznowiona co najmniej 30 sekund przed powrotem piłkarzy do gry. Stacja Fox złamała ten drugi warunek, ale po kolei.

W 67. minucie Raul Jimenez strzelił gola dla reprezentacji Meksyku, podwyższając prowadzenie i ustalając tym samym wynik meczu. Wywołało to ogromną euforię wśród kibiców, zatem stacje telewizyjne chciały pokazać ją tym, którzy oglądają mundial z domu. W międzyczasie rozpoczęła się jednak przerwa na uzupełnienie płynów, a stacja Fox zorientowała się dość późno, przez co około dwuminutowy blok reklamowy został puszczony z opóźnieniem. Sporym opóźnieniem.

Reklama

A reklamy trzeba było puścić. W końcu firmy zapłaciły duuużo, żeby móc pojawić się wtedy na antenie. Tymczasem zawodnicy wrócili już na murawę i byli gotowi do wznowienia rywalizacji. Amerykańscy fani widzieli wtedy jednak reklamę Adidasa.

„Poczekajcie, nie możemy grać. TV się spóźnia…”

Brazylijski sędzia nakazał zatem zawodnikom wstrzymanie się z rozpoczęciem gry i czekał na sygnał z zewnątrz. Ostatecznie przerwa trwała aż 40 nadmiarowych sekund. Teraz najlepsze. Gra została wznowiona, a amerykańscy widzowie wciąż oglądali reklamy. Finalnie kibice oglądający mecz w Fox stracili kilka sekund akcji. Niby niewiele, ale jest to irytujące.

Wystarczy spojrzeć na reakcję kibiców naszej rodzimej Ekstraklasy, gdy Canal+ przypadkowo puści jakąś reklamę w końcówce.

Nic więc dziwnego, że Amerykanie mocno zjechali stację, tym bardziej że nadawca wcześniej zignorował ceremonię otwarcia i występ Shakiry.

Reklama

Fox odmówił komentarza w tej sprawie anglojęzycznym mediom.

Fot. Newspix

0 komentarzy
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Mistrzostwa Świata 2026

Reklama