Królewski wzywa do likwidacji Śląska! „Zdegenerowani i opóźnieni”

Jan Broda

Autor:Jan Broda

11 lipca 2026, 12:25 • 2 min czytania 15

Reklama
Królewski wzywa do likwidacji Śląska! „Zdegenerowani i opóźnieni”

Kraków i Wrocław, przynajmniej na płaszczyźnie piłkarskiej, nie darzą się przesadną sympatią. Choć to i tak delikatnie powiedziane. Delikatny za to nie jest Jarosław Królewski. Tym razem prezes Wisły wprost wezwał do likwidacji Śląska. – Absolutnie zdegenerowany, infantylny i opóźniony intelektualnie klub – grzmiał włodarz Białej Gwiazdy. 

Reklama

Przypomnijmy, wojna totalna między Wisłą i Śląskiem rozpoczęła się w marcu, kiedy to WKS nie wyraził zgody na przyjazd zorganizowanej grupy kibiców z Krakowa na Tarczyński Arena. W odpowiedzi Biała Gwiazda postanowiła zbojkotować spotkanie. Wiślacy zostali ukarani walkowerem, ale jednocześnie dostało się też Śląskowi, który otrzymał potężną karę finansową.

Od tamtej pory prezesi obydwu klubów, przy różnego rodzaju okazjach, darzą się wzajemnymi uprzejmościami. W prawieniu komplementów zdecydowanie przoduje Królewski, który zdążył już określić Śląsk Wrocław mianem „raka polskiej piłki”, „sportowymi tchórzami”, „klubem zarządzanym przez kiboli” itp. Tym razem prezes Wisły zabrał głos w sprawie swojego ligowego rywala podczas konferencji prasowa przez jubileuszowym meczem na 120. lecie istnienia klubu z Wrexham. I również nie gryzł się w język.

Królewski wzywa do likwidacji Śląska! „Zdegenerowani i opóźnieni”

Zapytany przez dziennikarza, czy Wisła będzie klubem sprzedającym i będzie żyła ze sprzedawania młodych piłkarzy, żeby budować swoją pozycję na rynku, Królewski odpowiedział:

Wisła udowodniła w pierwszej lidze na tle innych zespołów, które robiły różne transfery… Mógłbym tu mówić wprost o Wieczystej, o absolutnie zdegenerowanym, absolutnie infantylnym, jeśli chodzi o zarządzanie i opóźnionym intelektualnie Śląsku Wrocław, który po prostu zrobił transfery w środku okna zimowego i tym wygrał kolejną część ligi. Absolutnie takie kluby powinny być usunięte z polskiego funkcjonowania klubów piłkarskich. To jest po prostu niemoralne, jak oni się zachowują. To Wisła Kraków wygrała pięcioma-sześcioma wychowankami. To jest coś, z czego powinniśmy być dumni – podkreślił Królewski.

Reklama

Abstrahując od ataku pod adresem Śląska, Królewski zdaje się zapomniał, jak sam stosował dokładnie tę strategię w pierwszych latach gry w Betclic 1. Lidze, gdy po słabiutkiej rundzie jesiennej próbował salwować sezon transferami last minute w zimowym oknie transferowym. Może jednak tego nie pamiętać, bo Wiśle wówczas awansować się nie udało.

Tak czy siak, rywalizacja Wisły ze Śląskiem w Ekstraklasie zapowiada się więcej niż interesująco. Obydwa kluby spotkają się 19 września przy Reymonta, rewanż zaplanowano na 20 marca 2027 na Tarczyński Arena.

Fot. Newspix

Reklama
15 komentarzy
Jan Broda

Pasją do futbolu zaraził go tata, za co jest mu dozgonnie wdzięczny - głównie dlatego, że pierwszym meczem, jaki zaliczył z trybun, był bezbramkowy paździerz Wisły ze Śląskiem jesienią 2010 roku. Skoro przetrwał tamto 0:0, przetrwa już wszystko. Dumny wychowanek Bronowianki Kraków, którego nieuchronny marsz po Złotą Piłkę brutalnie zweryfikował chroniczny brak talentu i drewniane nogi. Zamiast więc w piłkę grać, zaczął o niej pisać. Z wykształcenia politolog, którego bardziej niż cyrk odbywający się w Sejmie interesuje wpływ rządów Nicolae Ceaușescu na sukcesy Steauy Bukareszt w latach 80. XX wieku. Kręci go piłkarski plankton, outsiderskie historie spoza mainstreamu i wersy Kaza Bałagane. Baczny obserwator zjawisk na styku świata sportu i brudnej dyplomacji. Z ciekawości nauczył się kilku języków, w tym rumuńskiego, ale najwięcej do powiedzenia ma chyba po polsku. W przeszłości związany m.in. z Tygodnikiem „Piłka Nożna".

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama