Już wkrótce Maxi Oyedele może zyskać w klubie polskiego kolegę. Strasbourg zainteresował się młodzieżowym reprezentantem kraju, któremu wygasł kontrakt, więc jest do pozyskania bez konieczności płacenia sumy odstępnego. Wygląda na to, że przenosiny kolejnego piłkarza z Ekstraklasy do Francji są mocno prawdopodobne.
Jak przekazał dziennikarz Jerzy Chwałek, wkrótce może wyjaśnić się przyszłość Miłosza Piekutowskiego, który nie przedłużył swojego kontraktu z Jagiellonią i wkrótce stanie się wolnym zawodnikiem. 20-latkiem interesowało się kilka klubów z Ekstraklasy, ale wszystko wskazuje na to, że opuści Polskę i trafi do francuskiego Strasbourga. Dodajmy, że w tej ekipie doskonale znają jego możliwości z niedawnego meczu Ligi Konferencji.
– Bardzo zaawansowana sprawa transferu bramkarza Jagiellonii Miłosza Piekutowskiego do francuskiego RC Strasbourg. Według moich informacji 90 procent szans na to, że 20-latek zagra w Ligue 1 – poinformował Chwałek.
🚨Bardzo zaawansowana sprawa transferu bramkarza @Jagiellonia1920 Miłosza Piekutowskiego do francuskiego RC Strasbourg. Według moich informacji 90 procent szans na to, że 20-latek zagra w Ligue 1.⚽️
— Jerzy Chwałek (@Jerzy2014) June 4, 2026
Maxi Oyedele może zagrać z drugim Polakiem! Sprawa transferu zaawansowana
Jak informowaliśmy na Weszło, o młodego bramkarza mocno zabiegała Cracovia. Nawet w zimowym okienku była gotowa zapłacić kilkaset tysięcy euro, by szybciej ściągnąć go do Krakowa. Podobną propozycję przedstawił Lech, który szykuje się na odejście Bartosza Mrozka. Jagiellonia, jednak nie zgodziła się na oddanie Piekutowskiego, licząc, że uda jej się zatrzymać go na dłużej. Piłkarz nie przedłużył kontraktu, więc już pożegnał się z Białymstokiem i odejdzie jako wolny zawodnik.
Mimo że w ostatnim czasie mówiło się o zainteresowaniu choćby ze strony Radomiaka, to wszystko wskazuje na to, że młodzieżowy reprezentant Polski swoją karierę będzie kontynuował we Francji, gdzie już doskonale go znają. Mimo że Piekutowski przez cały sezon był tylko zmiennikiem Sławomira Abramowicza, to przez kontuzję konkurenta wskoczył do składu na część rundy jesienniej.
Jednym ze spotkań, w których miał okazję się pokazać było właśnie wyjazdowe starcie ze Strasoburgiem. Zakończyło się remisem 1:1, ale młody bramkarz zrobił piorunujące wrażenie i został bohaterem zespołu Adriana Siemieńca. 20-latek popisał się pięcioma skutecznym, a uznania jego występem nie ukrywał trener rywala Liam Rosenior.
— Bohater. Co to był za występ! To noc, której nie zapomni nigdy. Mimo młodego wieku spisał się znakomicie. Był powodem, przez który strzeliliśmy tylko jednego gola. Bramkarz był świetny nie tylko, jeśli chodzi o to, co obronił, ale też w momencie wznowienia gry, w grze nogami – mówił Anglik.
Zachwyty po debiucie młodego Polaka. „Co za występ!”
Zresztą ogółem Piekutowski jak już wskoczył do bramki, to pozostawił po sobie świetne wrażenie. Z tego względu pojawiały się dyskusje, czy Sławomir Abramowicz odzyska swoje miejsce po powrocie do zdrowia. Adrian Siemieniec postanowił jednak zaufać bardziej doświadczonemu golkiperowi.
Strasbourg sezon we francuskiej Ligue 1 zakończył na ósmym miejscu. Maxi Oyedele w jego barwach zagrał w 14 meczach i strzelił jednego gola, przy czym sporą część sezonu zabrała mu kontuzja.