Porto domaga się odszkodowania. Chodzi o kontuzję Bednarka

Jan Broda

Autor:Jan Broda

04 sierpnia 2026, 08:25 • 3 min czytania 2

Reklama
Porto domaga się odszkodowania. Chodzi o kontuzję Bednarka

Jan Bednarek pechowo zainaugurował nowy sezon. Stoper reprezentacji Polski naciągnął więzadło poboczne w prawym kolanie podczas Superpucharu Portugalii. Teraz FC Porto domaga się odszkodowania za kontuzję 30-latka. Powodem zły stan murawy, który bezpośrednio przyczynił się do urazu. 

Reklama

Porto udanie rozpoczęło nowy sezon, sięgając po Superpuchar Portugalii. Smoki pokonały 1:0 Torreense. Zadowolony z boiska nie schodził tylko Jan Bednarek, który nabawił się kontuzji już w 6. minucie, kiedy to wykonał wślizg, by zablokować uderzenie rywala, ale w trakcie interwencji zarył butem w ziemię i gwałtownie wyhamował. Bednarek grał z urazem przez całą pierwszą połowę, po czym został zmieniony.

Nie był to jednak błąd w sztuce, a wina murawy, której stan na stadionie w Coimbrze pozostawiał sporo do życzenia, czego nie ukrywał sam pokrzywdzony. – Staramy się grać jak najlepszy futbol, ale jednocześnie musimy mieć możliwość występowania na murawach najwyższej jakości. Niestety dziś takiej nie mamy – stwierdził Bednarek w rozmowie z portugalskimi mediami.

Reklama

Porto chce odszkodowania. Wszystko przez kontuzję Bednarka

Bednarek w swoich skargach nie był odosobniony. Wtórował mu również Francesco Farioli. – Doznał skręcenia kolana, zobaczymy, jak poważnego. Niestety, boisko nie pomogło. Przydarzyło się to Janowi i kilku piłkarzom Torreense. Mówiliśmy, że gra na takim boisku jest niedopuszczalna. Dla dobra gry i bezpieczeństwa zawodników – grzmiał trener FC Porto na konferencji prasowej.

W podobnym tonie klub poinformował o stanie zdrowia Polaka, wprost kojarząc uraz zawodnika ze stanem murawy. – Jan Bednarek doznał naciągnięcia mięśnia w prawym kolanie podczas meczu o Superpuchar Portugalii (Candido de Oliveira) i został zmieniony w przerwie meczu. Polski obrońca skarżył się na problemy fizyczne w szóstej minucie meczu z SCU Torreense z powodu złego stanu murawy na Estadio Cidade de Coimbra – czytamy w oficjalnym komunikacie mistrzów Portugalii. 

Jak się jednak okazuje, w Porto nie zamierzają poprzestawać na pustych słowach. Dziennik rekord ujawnił, że klub oficjalnie złożył oficjalną skargę w tej sprawie do Portugalskiej Federacji Piłkarskiej. Co więcej, Smoki rozważają również ubieganie się o odszkodowanie od związku z powodu złego stanu murawy, który przyczynił się do jego kontuzji.

Reklama

Na razie nie wiadomo, jak długo potrwa przerwa Bednarka. Można jednak zakładać, że Polak przegapi początek sezonu. FC Porto kolejny mecz rozegra 9 sierpnia. Rywalem Smoków w pierwszej kolejce ligi portugalskiej będzie FC Alverca.

Fot. Newspix

Reklama

 

2 komentarze
Jan Broda

Pasją do futbolu zaraził go tata, za co jest mu dozgonnie wdzięczny - głównie dlatego, że pierwszym meczem, jaki zaliczył z trybun, był bezbramkowy paździerz Wisły ze Śląskiem jesienią 2010 roku. Skoro przetrwał tamto 0:0, przetrwa już wszystko. Dumny wychowanek Bronowianki Kraków, którego nieuchronny marsz po Złotą Piłkę brutalnie zweryfikował chroniczny brak talentu i drewniane nogi. Zamiast więc w piłkę grać, zaczął o niej pisać. Z wykształcenia politolog, którego bardziej niż cyrk odbywający się w Sejmie interesuje wpływ rządów Nicolae Ceaușescu na sukcesy Steauy Bukareszt w latach 80. XX wieku. Kręci go piłkarski plankton, outsiderskie historie spoza mainstreamu i wersy Kaza Bałagane. Baczny obserwator zjawisk na styku świata sportu i brudnej dyplomacji. Z ciekawości nauczył się kilku języków, w tym rumuńskiego, ale najwięcej do powiedzenia ma chyba po polsku. W przeszłości związany m.in. z Tygodnikiem „Piłka Nożna".

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama