Różne mają pomysły na życie piłkarze, którzy zbliżają się do końca kariery lub już zawiesili buty na kołku. Kacha Kaładze poszedł w politykę i został burmistrzem gruzińskiej stolicy. Inni, jak Cesc Fabregas, decydują się na pracę w roli trenera. Można też jak Mathieu Flamini czy Martin Braithwaite, mieć żyłkę do biznesu i dorobić się ogromnych pieniędzy na poczynionych inwestycjach. Były piłkarz Romy i jednokrotny reprezentant Włoch Max Tonetto z kolei dorabia sobie jako kierowca Ubera. I kryje się za tym pewien cel.
Pomysł na biznes reprezentanta Włoch
W pewnym momencie kariery piłkarskiej u wielu zawodników przychodzi pustka. Kończy się okres pochwał, podwyższonej adrenaliny w związku z kolejnym spotkaniem do rozegrania. Nie ma jechania na trening, podróży na mecz, odprawy taktycznej. Codzienna praca przez kilkanaście lat nagle dochodzi do końca i trzeba wymyślić swoje życie na nowo. Wielu piłkarzy ma z tym problem, ale garstka z nich radzi sobie w życiu po życiu naprawdę dobrze.
Na portalu X jeden z kibiców odkrył, że w roli kierowcy Ubera dorabia sobie Max Tonetto. Jednokrotny reprezentant Włoch rozegrał w swojej karierze nieco ponad 120 spotkań w Romie, a grał też m.in. dla Sampdorii i w 1999 roku zanotował jeden występ w Milanie. Widok byłego piłkarza w aplikacji do zamawiania transportu na żądanie był więc nie lada zaskoczeniem. W pewnym sensie… nie jest to jednak takie duże zaskoczenie, jak mogłoby się wydawać.
Max Tonetto, perché l’ex calciatore della Roma è diventato un autista Uber https://t.co/G06M1HkUJN pic.twitter.com/9kwHnb3oAF
— Repubblica Roma (@rep_roma) April 22, 2026
La Repubblica wyjaśnia, że Max Tonetto zdecydował się na taki ruch, bowiem planuje otworzyć firmę, w której to wynajmuje się samochód wraz z kierowcą. Aby otrzymać na to wszystkie niezbędne pozwolenia, jednym z wymagań jest, to, by zebrać określoną liczbę godzin. Według screena pochodzącego z portalu X – Tonetto ma już na koncie blisko 200 kursów. Jak więc zgodnie informują włoskie media, to jego pomysł na biznes, a nie kwestia ratowania portfela z powodu złego zarządzania pieniędzmi w trakcie kariery.
Byłaby to nie lada gratka, aby wybrać się do Rzymu i przy okazji posłuchać kilku historii z szatni Giallorossich, choćby na temat zmarnowanego przez Tonetto karnego w Lidze Mistrzów w meczu z Arsenalem w marcu 2009 roku, po którym Roma odpadła z rozgrywek.
Po wypłynięciu informacji o Włochu i jego celach zawodowych, istnieje realna obawa, że chętnych może być co niemiara. Mimo wszystko, w poszukiwaniu transportu we włoskiej stolicy może uda się spotkać piłkarza z dużym doświadczeniem w Serie A, który grał w jednej drużynie z Francesco Tottim przez kilka sezonów i występował w Lidze Mistrzów. Spróbować warto.
Byli piłkarze, a później kierowcy. Tonetto nie jest pierwszym przypadkiem
Nie jest to pierwsza tego typu historia, jeśli mowa o byłych piłkarzach z dość wysokiego poziomu. Przed laty w podobny sposób zarabiał na życie Roger Guerreiro. Były reprezentant Polski i autor pierwszego polskiego w historii gola na mistrzostwach Europy blisko 10 lat temu zarabiał na życie jako kierowca Ubera. Jak jednak przyznał, było to tymczasowe i robił to w wolnym czasie.
Ex-Flamengo e Corinthians disputou Eurocopa, virou motorista de Uber e hoje está na várzea: 'Paga em dia’
👉 https://t.co/Qk4aOOmKAE pic.twitter.com/iaGbKdVkHC
— SportsCenter Brasil (@SportsCenterBR) November 12, 2020
Kolejny gracz to jednokrotny reprezentant Argentyny i uczestnik igrzysk olimpijskich 2016 – Jose Luiz Gomez. Grał przeciwko Brazylii razem z Messim, Dybalą, Di Marią, Higuainem, Banegą, żeby na tym jednym występie się to skończyło. Miał być przyszłością Albicelestes na prawej obronie. Jego kariera zmierzała już coraz bardziej w dół i wieku 30 lat pracował jako kierowca Ubera.
Innym znanym nazwiskiem, które zajmowało się usługami wożenia ludzi był Hakan Sukur. Tutaj historia ma się nieco inaczej. W Turcji Sukur jako piłkarz był absolutną legendą. Jego ślub transmitowano nawet w telewizji. Niestety, z czasem nie był po stronie „właściwej” opcji politycznej. Uznano go za jednego z wrogów narodu. Publiczne wymienienie Sukura z imienia i nazwiska grozi w Turcji karą. Znany napastnik od dekady mieszka w Stanach Zjednoczonych i na początku swojego pobytu za oceanem dorabiał jako kierowca Ubera.
CZYTAJ WIĘCEJ O WŁOSKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:
- Co za występ Motty! Cztery obronione karne przepustką do finału dla Lazio
- Milan chce jak najszybciej zamknąć temat pomocnika
- Jan Ziółkowski rozważa odejście z Romy. Dwa kluby zainteresowane
Fot. Newspix