Brzęczek poleca piłkarza. „Zasługuje na awans do seniorów”

Marcin Ziółkowski

02 kwietnia 2026, 15:19 • 3 min czytania 3

Reklama
Brzęczek poleca piłkarza. „Zasługuje na awans do seniorów”

Jerzy Brzęczek doskonale radzi sobie jako trener reprezentacji U21. W rozmowie z kanałem Meczyki nie zabrakło tzw. „bieżączki”. Wskazał jednego zawodnika, który już teraz zasługuje na awans do seniorskiej kadry. Wrócił też do tematu nieudanej przygody w Wiśle Kraków.

Brzęczek docenia pracę Urbana i uspokaja przed erą kadry narodowej po Lewandowskim

Ciągle świeżym tematem są ostatnie występy drużyny narodowej. Po bramce Viktora Gyokeresa w 88. minucie Polska odpadła z walki o MŚ 2026. Po raz pierwszy Biało-Czerwonych zabraknie na jakimkolwiek turnieju rangi mistrzowskiej od mundialu w Brazylii. Brzęczek przyznał, że choć niedosyt jest spory, to widać pewien postęp. Docenił też, że Jan Urban może kontynuować swoją misję z uwagi na to, że normalność jest czymś bardzo wskazanym w aktualnej sytuacji.

– Myślę, że wszyscy po tym spotkaniu czujemy pewien niedosyt. Był to na pewno bardzo imponujący mecz patrząc na grę ofensywną. Niestety dla nas, zakończony stratą bramki w ostatnich minutach. To boli (…) Uważam, że to bardzo dobra decyzja, iż selekcjoner Urban będzie dalej prowadził tę reprezentację. Nasza piłka potrzebuje stabilizacji, rozsądku i normalności – powiedział Brzęczek.

Skoro mowa o pierwszej kadrze, nie mogło zabraknąć tematu Roberta Lewandowskiego. Najlepszy piłkarz w polskiej historii był bardzo przejęty porażką jeszcze na murawie w Solnie. Sugerowało to nawet jakoby był to ostatni mecz o stawkę w jakim wybiegł na boisko z orzełkiem na piersi.

Reklama

Robert Lewandowski, Krzysztof Piątek

Lewandowski i Piątek załamani po meczu ze Szwecją. Fot. Newspix

Brzęczek podkreśla, że nie można bać się czasów, w których Lewandowskiego nie będzie na boisku w roli piłkarza i że to naturalna kolej rzeczy, że kadra będzie mieć nowych bohaterów.

– Taki piłkarz jak Robert nie rodzi się w każdej generacji. To nie znaczy, że polska piłka nie będzie funkcjonować na poziomie reprezentacyjnym. (…) Polska piłka będzie musiała przyzwyczaić się do tego, że Robert ze względu na swój wiek, nie będzie jej wspierał. To nie oznacza, że nie znajdziemy innych rozwiązań i to pokazuje historia piłki nożnej.

Reklama

Kogo Brzęczek wysłałby już do seniorskiej reprezentacji?

Brzęczek aktualnie prowadzi reprezentację do lat 21. W eliminacjach do młodzieżowego EURO jego podopieczni robią prawdziwą furorę. Wygrali wszystkie osiem spotkań, pokonując m.in. Szwedów aż 6:0 na wyjeździe czy Włochów u siebie. Były selekcjoner kadry seniorów wskazuje jedno nazwisko, które na dziś zasługuje na awans do zespołu Jana Urbana.

– Jest kilku zawodników, którzy mogą awansować do pierwszej reprezentacji. Dla mnie osobiście jest na dzisiaj jeden piłkarz, który na to zasługuje. To Antoni Kozubal. Jest niesamowicie inteligentnym piłkarzem na boisku i poza nim. Jego poruszanie się, wizja gry, czytanie ruchów przeciwnika. Dla mnie to imponujące.

To niesamowity profesjonalista i w szczególności trzymam za niego kciuki. Nie należy do medialnych osób, nie lubi rozgłosu. To zawodnik, który tworzy sytuacje na boisku, jest odpowiedzialny. Pomimo swojego wieku ma niesamowite doświadczenie – dodał w temacie piłkarza Lecha Poznań Brzęczek, komplementując kapitana z dwóch ostatnich spotkań.

Były reprezentant Polski, a także kapitan drużyny narodowej po raz kolejny przyznał się do największej zawodowej porażki. Mowa tu o spadku z Wisłą Kraków do pierwszej ligi. Brzęczek życzy Białej Gwieździe i jej kibicom powrotu do Ekstraklasy.

Reklama

Bardzo na to liczę [awans do Ekstraklasy – przyp. MZ] i trzymam kciuki. Wielokrotnie mówiłem, że spadek z Wisłą to największa skaza w mojej trenerskiej karierze. Kibice, społeczność i cała piłkarska Polska potrzebują Wisły w Ekstraklasie. Trzymam mocno kciuki.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

3 komentarze
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Piłka nożna