Fiasko absurdalnego pomysłu Infantino. Oszalał?

Marcin Ziółkowski

21 sierpnia 2026, 16:51 • 3 min czytania 1

Reklama
Fiasko absurdalnego pomysłu Infantino. Oszalał?

Gianni Infantino w roli zwierzchnika międzynarodowego futbolu jest jak ten mem z przekraczeniem granic. „Nie, do tego się nie posunie. O nie, jest już tutaj”. Idealnie pasuje on do tego, co wyprawia niesympatyczny Szwajcar. Nieskazitelny (ale tylko w mniemaniu swoim i Donalda Trumpa) Gianni wpadł na kolejny „genialny” pomysł. Zróbmy turniej na ponad 200 reprezentacji – pomyślał Łysy z FIFA. Na szczęście, na jego i Todda Boehly’ego pomysł nie było zgody.

Reklama

Możliwe jednak, że wkrótce znów nastąpi powiększenie jednego z turniejów piłkarskich.

Mundial dla nastolatków w formie festiwalu. Pomysł Infantino legł w gruzach

Według informacji portalu The Athletic, Gianni Infantino rozpoczął dyskusję na temat organizacji mistrzostw świata do lat 15. rozgrywanego z udziałem, to nie żart, 211 drużyn. Można sobie pomyśleć, że chłop zwariował. Bardzo możliwe, Gianni lubi poddymić, ale on faktycznie widzi w takich rozwiązaniach coś, co można realnie wykonać.

Mundial zakończony miesiąc temu odbył się w ramach 48-zespołowej rywalizacji, a już planuje przecież powiększyć liczbę uczestników. Pół żartem, pół serio rzucił, że pewnie trzeba będzie zrobić turniej na ponad 200 drużyn, aby Włosi mogli się zakwalifikować.

Reklama

211 drużyn w ramach MŚ U15 oznaczałoby wzięcie udziału w zawodach przez wszystkie zrzeszone w FIFA związki piłkarskie. Infantino napomknął o takim planie w 2024 roku podczas kongresu FIFA w Bangkoku. Już wtedy twierdził, że to będzie skomplikowane, ale „każda z federacji powinna mieć możliwość wysłania swojej reprezentacji na tego typu festiwal”.

Plan (wyłącznie ze strony Infantino) zakładał choćby starcie Izraela z Palestyną w ramach meczu otwarcia. Todd Boehly widział w całym przedsięwzięciu długoterminową okazję. Projekt wtedy wstrzymano, z uwagi na mistrzostwa świata, które zakończyły się przed miesiącem. Jednym z inicjatorem był wspomniany już Boehly, a więc współwłaściciel Chelsea, prywatnie także najważniejszy człowiek spółki holdingowej Eldridge Industries.

Turniej dla chłopców miałby odbywać się w pobliżu Disney World w Orlando, w kompleksie Wide World of Sport. Trudno jednak wyobrazić sobie, aby ten projekt znalazł urzeczywistnienie. Jak twierdzi Adam Crafton z The Athletic, tuż przed MŚ 2026 Eldrige otrzymało informację, że nie ma planu kontynuowania prac nad tą koncepcją.

Reklama

FIFA ma obecnie poważny kryzys, a w ostatnim czasie Infantino planował sprywatyzować część Mistrzostw Świata. Po ogromnej krytyce, plan ten porzucił. Coraz więcej federacji opowiada się za tym, aby pożegnać go przy najbliższej okazji z roli szefa FIFA.

FIFA przed kolejnym wyzwaniem. Będzie jeszcze większa Liga Narodów?

W ostatnich latach w piłce nożnej, Liga Mistrzów powiększona była z 32 do 36 drużyn, weszła w życie faza ligowa, a najbogatsi zostali przyhamowani z idą Superligi. Do tego Klubowe Mistrzostwa Świata przeżyły transformację z kilku do 32 drużyn, a mają być rozgrywane co cztery lata. Mundial do lat 17 ma być rozgrywany co roku, a nie jak do tej pory – co dwa lata.

Jakby tego było mało, wg The Guardian obecnie toczą się rozmowy o powiększeniu… Ligi Narodów.

Reklama

W jaki sposób? Dodając ekipy z CONCACAF. UEFA planuje wdrożyć to rozwiązanie za 2 lata, po mistrzostwach Europy.  Ma być to wyzwanie dla FIFA, choć nie wiadomo, czy potrzeba do tego ratyfikacji ze strony światowej federacji.

Mechanika tego turnieju byłaby prosta, ponieważ w 2018 roku Liga Narodów w obydwu konfederacjach rozgrywana jest w tych samych oknach międzynarodowych. Niewykluczone, że zawody objęłyby 96 nacji. Do globalnej Ligi Narodów akces zgłosiła też Azjatycka Federacja Piłkarska.

Reklama

 

 

Fot. Newspix

1 komentarz
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Mourinho w Realu – czy to wypali? Plan na nowy sezon [WIDEO]

Marcin Długosz
0
Mourinho w Realu – czy to wypali? Plan na nowy sezon [WIDEO]

Inne reprezentacje

Reklama