Reprezentacja Hiszpanii jest uważana za jednego z faworytów do wygrania mistrzostw świata. Była nim przed turniejem, jest nim i teraz, choć po ostatnich meczach wydaje się, że na Francuzów nie ma mocnych. W Hiszpanii swojej szansy dopatrują się także we… wszelakich znakach i zbieżnościach z 2010 rokiem, kiedy La Furia Roja wygrała jedyny w swojej historii mundial. Pisze o tym Marca.
Należy rozpocząć od tego, co w 2010 roku działo się przed turniejem rozgrywanym w Republice Południowej Afryki. Podobnie jak w ostatnim sezonie, Real nie zdobył żadnego trofeum i zatrudnił Jose Mourinho. Barcelona wygrała ligę i Superpuchar Hiszpanii, Atletico przegrało w finale Pucharu Króla, a Getafe zakwalifikowało się do europejskich pucharów.
Cofnijmy się jeszcze o dwa lata. W 2008 roku Hiszpanie święcili pierwszy triumf na wielkim turnieju. W finale EURO, którego gospodarzem była Austria i Szwajcaria, pokonali reprezentację Niemiec po bramce Fernando Torresa. Dwa lata później podnosili puchar za mistrzostwo świata.
Droga Hiszpanów 2010 vs 2026
Przejdźmy już do samego mundialu. W meczu otwarcia w 2010 roku Republika Południowej Afryki mierzyła się z Meksykiem. 11 czerwca 2010 roku obie ekipy zremisowały 1:1. W pierwszym meczu trwającego mundialu 11 czerwca zagrali… Meksyk i RPA, tym razem spotkanie zakończyło się zwycięstwem gospodarzy. A co działo się przed meczem? A no, śpiewała Shakira, wtedy legendarny już utwór „Waka Waka”, a tym razem „Dai dai”.
Sami Hiszpanie rozpoczęli turniej w RPA od wpadki. W pierwszej kolejce fazy grupowej podopieczni Vicente del Bosque przegrali ze Szwajcarią po bramce Gelsona Fernandesa. Tym razem, mimo że nie przegrali, to mogą mówić o równie sporym rozczarowaniu, bo tylko zremisowali z Republiką Zielonego Przylądka.
W drugiej kolejce poradzili sobie bez zarzutu zarówno w 2010 roku, jak i 16 lat później, gładko pokonując kolejno Honduras i Arabię Saudyjską. W ostatniej serii gier faz grupowych obu mundiali na Hiszpanów czekał Marcelo Bielsa. Doświadczony trener w RPA prowadził kadrę Chile, z którą La Furia Roja wygrała 2:1. Teraz nie dał rady w starciu z Hiszpanami jako selekcjoner reprezentacji Urugwaju, przegrywając 0:1.
Pomińmy fazę 1/16 finału, wszak trwający mundial jest pierwszym, na którym wystąpiło aż 48 reprezentacji. Tak dla odnotowania, podopieczni Luisa de la Fuente łatwo rozprawili się w niej z Austriakami. Kolejną przeszkodą była Portugalia, z którą, podobnie jak w 2010 roku, Hiszpania wygrała 1:0, po czym awansowała do ćwierćfinału. 16 lat temu kontuzji doznał Pepe. Tym razem boisko z urazem opuścił inny portugalski obrońca – Nuno Mendes.
Se repite el duelo de Sudáfrica 2010, también en octavos.
Lunes 6 julio, 21h. Dallas
Portugal 🇵🇹 v 🇪🇸 Españapic.twitter.com/AtAouWeiYR— ▪️ Macroski ▪️ (@MMacroski) July 3, 2026
Na tym kończą się zbieżności z wiele razy wspomnianym 2010 rokiem i turniejem w RPA. W tamtym ćwierćfinale Hiszpania mierzyła się z Paragwajem, z którym wygrała 1:0. Niebawem o awans do półfinału kolejnego mundialu podopieczni de la Fuente zagrają z reprezentacją Belgii.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix