Frederiksen: Zasługiwaliśmy na zwycięstwo, byliśmy lepsi

Aleksander Rachwał

16 lipca 2026, 22:32 • 2 min czytania 0

Reklama
Frederiksen: Zasługiwaliśmy na zwycięstwo, byliśmy lepsi

Lech Poznań rozpoczął sezon od ogrania 3:1 Górnika Zabrze w Superpucharze Polski. Po meczu Niels Frederiksen docenił zespół i podkreślił też, że drużyna jest dobrze przygotowana do rywalizacji.

Reklama

Przed meczem powiedziałem zawodnikom, że stworzyliśmy małą tradycję, że w każdym sezonie kończymy wygrywając trofeum. Stwierdziłem, że powinniśmy to kontynuować i tym razem zacząć też od wygrania pucharu. Myślę, że zasługiwaliśmy na zwycięstwo, byliśmy lepszą drużyną. To początek sezonu, wiemy, że mamy jeszcze co poprawić, ale generalnie jestem zadowolony z naszego występu – mówił trener Lecha na konferencji prasowej.

Lech Poznań wygrał Superpuchar Polski. Frederiksen: Mentalność stała się naszym atutem

Przed rokiem Lech przegrał starcie o Superpuchar z Legią Warszawa 1:2, a w pierwszej kolejce Ekstraklasy – również przed własną publicznością – przegrał 1:4 z Cracovią. Tym razem Kolejorz zaczyna sezon od zwycięstwa.

Przed meczem omawialiśmy początek poprzedniego sezonu. Nie byliśmy wówczas w odpowiedniej formie fizycznej, ale drugą sprawą było to, że nie broniliśmy dobrze. Tym razem chcieliśmy bronić kompaktowo i bronić dobrze całą drużyną. Dziś intensywność była na dobrym poziomie. Czasami decydowaliśmy się, by się trochę cofnąć lub grać w średnim bloku, bo czasem też będziemy tak grać. W pierwszej połowie mieliśmy zbyt dużo błędów, gdy byliśmy przy piłce, nie prezentowaliśmy jakości, którą mamy. Jeśli chodzi o przygotowania do sezonu to najważniejsze, że mieliśmy okazję przetrenować każdy aspekt naszej gry podczas obozu przygotowawczego. Niczego nie pominęliśmy, co bardzo mnie cieszy – podkreślił szkoleniowiec.

Lech w pierwszym sezonie pod wodzą Nielsa Frederiksen miał problem z wygrywaniem meczów, w których pierwszy trafił gola. W zeszłym sezonie poprawił się jednak w tym aspekcie i na starcie obecnego potwierdził, że nadal utrata bramki nie musi oznaczać dla niego porażki.

Reklama

To prawda, że pokazujemy dobrą mentalność i nauczyliśmy się odwracać wyniki. Wierzymy w naszą pracę, nie panikujemy, gdy sprawy nie idą po naszej myśli. To głównie dzięki samym zawodnikom, ich dobremu nastawieniu, ale też całemu klubowi, taką staramy się stworzyć w drużynie. Mentalność stała się dużym atutem zespołu. Mecze gra się nogami, ale często wygrywa się je właśnie w głowach – stwierdził Duńczyk.

Fot. Newspix

0 komentarzy
Aleksander Rachwał

Zainteresowany futbolem od kiedy jako 10-latek wziął wolne w szkole żeby zobaczyć pierwszy w życiu mecz reprezentacji Polski na mistrzostwach świata. Na szczęście później zobaczył też Ronaldo wygrywającego mundial, bo mógłby nie zapałać uczuciem do piłki. Niegdyś kibic ligi hiszpańskiej i angielskiej, dziś miłośnik Ekstraklasy i to takiej z gatunku Stal Mielec – Piast Gliwice w poniedziałkowy wieczór.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama