Górnik dopiero buduje zespół. „Wszystko będzie dobrze”

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

16 lipca 2026, 22:06 • 1 min czytania 0

Reklama
Górnik dopiero buduje zespół. „Wszystko będzie dobrze”

Porażka w meczu o Superpuchar Polski to nie jest żadna wielka tragedia, ale piłkarze Górnika ulegli dziś mistrzom Polski z Poznania wyraźnie, 1:3. Kolejorz pokazał już na starcie sezonu, że niezmiennie ma mocną pakę, a Zabrzanie… mają swoje problemy.

Reklama

Po spotkaniu głos przed kamerami TVP zabrał Erik Janża. – Oczywiście, że porażka trochę boli, bo to jednak mecz o trofeum. Niestety Lech był od nas lepszy o dwie bramki, choć wydaje mi się, że od momentu, w którym straciliśmy drugiego gola graliśmy już swoje. Gratulacje dla rywali, bo zdołali zamknąć mecz – mówił zawodnik Górnika.

Górnik potrzebuje wzmocnień. „U nas jest inaczej”

Co zdecydowało? Dlaczego tak trudno było nawiązać rywalizację z mistrzami Polski? – Jakość, dużo jakości z przodu. Ale też skład, w którym nie było wielu zmian – u nas jest nieco inaczej – zauważył Janża, zwracając też uwagę na problemy z obsadą środka pola.

Wiem, że szukamy nowych piłkarzy, widać, że mamy pewne braki, ale wierzę, że wszystko będzie dobrze – podsumował Słoweniec.

A niedługo, bo już w najbliższy wtorek (21 lipca) 33-latek i jego koledzy z zespołu zmierzą się z rywalem groźniejszym nawet od Lecha. W Stambule zagrają z Fenerbahce, które stoi na drodze Zabrzan do trzeciej rundy eliminacji Ligi Mistrzów.

Reklama

Fot. Newspix

0 komentarzy
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama