Como skorzystało z kompromitacji Milanu. Zadebiutuje w Lidze Mistrzów!

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

25 maja 2026, 13:53 • 4 min czytania 5

Reklama
Como skorzystało z kompromitacji Milanu. Zadebiutuje w Lidze Mistrzów!

Przed tygodniem Como pierwszy raz w historii zakwalifikowało się do europejskich pucharów, a w finałowej kolejce podbiło stawkę. Wykorzystało kompromitację Milanu i zapewniło sobie historyczny awans do Ligi Mistrzów. Zespół Cesca Fabregasa przy okazji spuścił do Serie B Cremonese. Największa gwiazda beniaminka, Jamie Vardy, zaliczyła więc drugi spadek z rzędu. Spadek Cremonese oznacza, że niechlubnego hat-tricka nie zaliczy trener Filipa Marchwińskiego.

Reklama

Roma z upragnioną Ligą Mistrzów

Znaliśmy mistrza, wicemistrza, dwóch spadkowiczów, reprezentanta Włoch w Lidze Konferencji, ale przed finałową kolejką Serie A kilka niewiadomych jeszcze było. Do rozstrzygnięcia była jeszcze kwestia trzeciego spadkowicza oraz pozostałych dwóch uczestników następnej edycji Ligi Mistrzów. Na pole position znajdowali się Roma i Milan, którzy mieli dwa punkty przewagi nad Como i Juventusem. Obie ekipy miały świetną sytuację wyjściową, bo Roma mierzyła się w Weronie ze zdegradowanym już 1 maja Hellasem, a Milan podejmował Cagliari.

Giallorossi swoje zadanie wykonali – wygrali w mieście Romea i Julii 2:0. Choć na pierwszego gola kazali czekać swoim fanom blisko godzinę. Roma w Lidze Mistrzów zagra po raz pierwszy od sezonu 2018/19. Wtedy odpadła w 1/8 finału z Porto, a tuż po przegranym dwumeczu pracę stracił Eusebio Di Francesco, który rok wcześniej dotarł z nią do półfinału tych rozgrywek. Wtedy Di Francesco był na fali wznoszącej, bo to pod jego wodzą Sassuolo w 2016 roku jedyny raz zagrało w pucharach. Teraz bronił się przed trzecim z rzędu spadkiem.

Reklama

Milan jak Potok – się, k***a skompromitował

W 2024 roku Di Francesco spadł do Serie B z Frosinone, a sezon później z Venezią. Swoją drogą oba kluby wracają w tym roku do Serie A. Teraz do ostatniej kolejki niepewne utrzymania było Lecce, które miało zaledwie punkt przewagi nad Cremonese. Równa liczba punktów oznaczałaby baraż o utrzymanie. Hat-tricka 56-latek jednak nie zaliczy. Jego zespół pokonał u siebie Genoę Daniele De Rossiego – którego zresztą prowadził w Romie – 1:0. A nawet gdyby Lecce się potknęło, to krzywdy i tak by nie było, bo Cremonese zebrało oklep od Como 1:4.

Już tydzień wcześniej Lariani pierwszy raz w historii awansowali do europejskich pucharów, a teraz podbili stawkę kwalifikacją do Ligi Mistrzów. Milan się bowiem „skompromitował tym wystąpieniem”. Rossonerim do awansu do Champions League wystarczał remis, a oni wzięli i dostali w łeb od Cagliari 1:2. Poza strefą premiowaną grą w Lidze Mistrzów piłkarze Massimiliano Allegriego znaleźli się pierwszy raz od września. A domowe starcie z Cagliari Rossoneri przegrali pierwszy raz w XXI wieku – dokładnie od 1997 roku.

Reklama

Pierwsza taka sytuacja od 16 lat

Kiedy Roma i Como świętowali awans do Ligi Mistrzów, dobrze drugą połowę zaczął Dusan Vlahović, ale to nie miało żadnego znaczenia, że zaczął – nawiązując do kolejnego klasyka. Dublet Serba i prowadzenie Juventusu 2:0 w meczu z Torino nie dawało czwartego miejsca ze względu na gorszy bilans meczów bezpośrednich z Como. Finalnie w rozpoczętych z godzinnym opóźnieniem z powodu starć „kibiców” derbach Turynu padł remis 2:2. Bianconeri sezon skończyli z dwoma punktami straty do Ligi Mistrzów. A miesiąc przed końcem sezonu mieli pięć punktów przewagi nad strefą Ligi Europy.

Juventus od samego początku w Lidze Europy zagra po raz pierwszy od sezonu 2010/11, gdy w fazie grupowej mierzył się m.in. z Lechem Poznań. Milan natomiast ostatni raz sezon w Lidze Europy rozpoczął sześć lat temu. Równie obca jest dla Atalanty Liga Konferencji, bo przystąpi do niej po raz pierwszy. I będzie nawet musiała przejść jeszcze jedną rundę eliminacji. Grono reprezentantów Włoch w europejskich pucharach uzupełniają Napoli oraz Inter, który po roku odzyskał miano najlepszej drużyny w kraju. Scudetto odzyskał z rąk Neapolitańczyków.

Reklama

Dodajmy jeszcze, że Cremonese do Serie B leci nie tylko z Hellasem, ale także z Pisą, która matematyczne szanse na utrzymanie straciła tego samego dnia, co Werończycy. Swoją drogą drugi spadek z rzędu zaliczył Jamie Vardy. Napastnik Cremonese przed rokiem spadł z Premier League z Leicester. Trzeciego beniaminka poznamy zaś w piątek 29 maja i będzie nim Monza, która do Serie A może wrócić już po roku, lub Catanzaro, które ostatni na najwyższym poziomie zagrało w sezonie 1982/83. Pierwszy mecz, na wyjeździe, Monza wygrała 2:0.

fot. Newspix

5 komentarzy
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Barcelona szuka zastępcy Lewandowskiego. Nie tylko Alvarez

Maciej Piętak
1
Barcelona szuka zastępcy Lewandowskiego. Nie tylko Alvarez

Piłka nożna

Reklama
La Liga

Barcelona szuka zastępcy Lewandowskiego. Nie tylko Alvarez

Maciej Piętak
1
Barcelona szuka zastępcy Lewandowskiego. Nie tylko Alvarez