Nie minęło nawet 60 sekund rywalizacji przy Okrzei, a już kibice obejrzeli pierwszego gola w tym spotkaniu. Na nieszczęście dla gospodarzy, został on strzelony przez piłkarza z Częstochowy. Konkretnie do siatki trafił Jean Carlos, ale prawdę mówiąc, ciężko byłoby, żeby nie trafił. Brazylijczyk wykorzystał fatalny błąd rywala.
Piast sam sobie utrudnił walkę o punkty w tym arcyważnym spotkaniu pod kątem walki o utrzymanie na najwyższym szczeblu rozgrywkowym. Już od pierwszych sekund meczu musi gonić wynik po tym, jak zdecydowanie nie popisał się jeden z defensorów zespołu Daniela Myśliwca.
Co za błąd na boiskach Ekstraklasy! Gol strzelony w pierwszej minucie
Z pewnością jeszcze nie wszyscy kibice Piasta zdążyli się rozsiąść na swoich miejscach, a już zobaczyli, że ich zespół musi gonić straty. To po poważnym błędzie, jakiego dopuścił się Filip Borowski. Prawy obrońca, który wywalczył sobie miejsce w podstawowym składzie u Daniela Myśliwca, nie wytrzymał presji pod naciskiem ze strony rywala i kompletnie nieudanie podał do własnego bramkarza.
Zagranie do Dominika Holca było zdecydowanie zbyt lekkie, dzięki czemu do piłki zdołał dopaść Jean Carlos. Wahadłowy wicemistrzów Polski nie miał zamiaru zmarnować tak dogodnej sytuacji. Dobrze przymierzył tuż przy dalszym słupku, nie dając słowackiemu golkiperowi rywala szans na uratowanie błędu kolegi.
Raków prowadzi już od pierwszej minuty! ⚽ Jean Carlos wykorzystał fatalny błąd obrony Piasta! 😬
Jean Carlos wykorzystał fatalny błąd obrony Piasta
📺 Transmisja meczu: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/JxZDE1nBun
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) May 17, 2026
Dodajmy, że ten mecz dla Piasta może okazać się kluczowy w kontekście utrzymania na poziomie Ekstraklasy. Zespół Daniela Myśliwca ma trzy punkty przewagi nad strefą spadkową, którą otwiera Lechia Gdańsk, jednak ekipa z Trójmiasta swój mecz w tej kolejce ma dopiero przed sobą. Na zakończenie sezonu Gliwiczanie zmierzą się z Widzewem Łódź, czyli bezpośrednim rywalem w walce o uniknięcie spadku.
Z kolei Raków wciąż ma ambicje, by skończyć sezon z medalem Ekstraklasy. Jeśli utrzyma korzystny wynik, to zrówna się punktami z trzecią Jagiellonią oraz doskoczy na jedno oczko do drugiego Górnika Zabrze. A po 30 minutach gry było już 3:0 dla gości. Najpierw kapitalnym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się Marko Bulat, a następnie wynik jeszcze podwyższył Tomasz Pieńko.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix