GKS Tychy nad przepaścią. Chrobry coraz bliżej czołowej szóstki

Maciej Piętak

04 maja 2026, 08:44 • 3 min czytania 3

Reklama
GKS Tychy nad przepaścią. Chrobry coraz bliżej czołowej szóstki

Chrobry Głogów pokonał na własnym stadionie GKS Tychy 3:2 w niedzielnym meczu 31. kolejki Betclic 1. Ligi. Drużyna Łukasza Becelli musiała gonić wynik, ale ostatecznie zapewniła sobie komplet punktów, który znacznie przybliża ją do czołowej szóstki rozgrywek. Z kolei Tyszanie po kolejnej porażce są już o krok od spadku na trzeci poziom rozgrywkowy.

Reklama

Niespodziewany początek

Początek meczu należał do gości – w pierwszych piętnastu minutach Tyszanie dłużej utrzymywali się przy piłce, a krótko po pierwszym kwadransie udokumentowali tę przewagę. W 18. minucie Bartosz Jankowski miał sporo czasu, przyjął piłkę, a następnie świetnym strzałem w okienko pokonał Pawła Lenarcika.

Gospodarze ruszyli do odrabiania strat, ale goście dzielnie się trzymali. Do czasu. W doliczonym czasie pierwszej połowy po zamieszaniu w polu karnym piłkę z bliska do siatki GKS wcisnął Piotr Janczukowicz, który dobił strzał Radosława Bąka.

Reklama

Cios za cios po przerwie

Chwilę po zmianie stron Chrobry objął prowadzenie. Po raz kolejny po chaosie w szesnastce Tyszan. Tym razem po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Kacpra Laskowskiego do futbolówki dopadł Szymon Lewkot, który zdobył bramkę dla Głogowian.

Radość gospodarzy nie trwała jednak zbyt długo. Po niecałym kwadransie Bartosz Jankowski do bramki dołożył asystę. Tym razem obsłużył podaniem Pawła Łysiaka, a ten strzałem z jedenastego metra wykończył akcję i wyrównał stan meczu. Zaskakująco dużo miejsca miał w tej sytuacji zawodnik tyskiej drużyny.

Reklama

Zaledwie cztery minuty później Chrobry wrócił na prowadzenie. Wprowadzony z ławki Ibe-Torti zagrał przed pole karne do Kacpra Nowakowskiego, a piłkarz miejscowych strzelił czwartego gola w sezonie, ustalając wynik meczu. Świetna, precyzyjna próba 19-latka.

W 88. minucie GKS mógł ponownie mógł doprowadzić do wyrównania, ale minimalnie pomylił się Daniel Rumin. Doliczony czas gry należał jednak do miejscowych, którzy mogli wygrać wyżej, ale świetnymi interwencjami popisywał się Jakub Mądrzyk.

Reklama

Chrobry blisko baraży, a GKS spadku

Ostatecznie dzięki tej wygranej podopieczni Łukasza Becelli umocnili się na czwartym miejscu w tabeli. Mają sześć punktów straty do drugiego Śląska i cztery oczka zapasu nad siódmą pozycją. Do zapewnienia sobie baraży Głogowianie potrzebują zatem sześciu punktów, a terminarz ich nie rozpieszcza. U siebie zagrają z walczącym o utrzymanie Zniczem Pruszków, a ponadto zmierzą się na wyjeździe z dwiema krakowskimi ekipami – Wisłą oraz Wieczystą.

GKS z kolei pozostaje na ostatnim miejscu w tabeli i do bezpiecznego, 15. miejsca traci już osiem punktów. Do utrzymania Tyszanie potrzebują trzech zwycięstw, trzech porażek Stali, a Górnik i Znicz mogą zdobyć maksymalnie kolejno dwa i cztery oczka. Zespół Rene Pomsa zagra jeszcze w tym sezonie u siebie z Ruchem Chorzów i Stalą Rzeszów, a także zmierzy się na wyjeździe z Pogonią Grodzisk Mazowiecki.

CZYTAJ WIĘCEJ O BETCLIC 1. LIDZE NA WESZŁO:

Fot. Newspix

3 komentarze
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Betclic 1. Liga

Reklama