Cadillac w F1 może mieć nowego właściciela. To firma z wielkiego klubu piłkarskiego

Marcin Ziółkowski

05 listopada 2026, 15:17 • 3 min czytania 0

Reklama
Cadillac w F1 może mieć nowego właściciela. To firma z wielkiego klubu piłkarskiego

Nie ma nudy, jeśli chodzi o debiutancki sezon Cadillaca w F1. Nie dość, że zespół nie ma punktów jako jedyny w stawce to przez wiele wyścigów mierzył się z przeróżnymi problemami w swoich bolidach. Taki to jednak skutek uboczny u debiutantów, nawet jeśli za kółkiem mamy duet doświadczonych kierowców. Nudy nie brakuje też poza torem. W lecie zmienił się szef zespołu, a lada moment być może stanie się tak samo również z głównym akcjonariuszem.

Reklama

Cadillac F1 z kolejną ważną zmianą?

Firma, która jest większościowym właścicielem Liverpoolu, a więc Fenway Sports Grop, odbyła rozmowy w sprawie zakupu akcji zespołu Cadillac F1. Chodzi o posiadanie większościowego pakietu. Mark Walter, a więc główny udziałowiec zespołu, wyprzedaje swój majątek sportowy, w związku z oskarżeniami o oszustwa na tle ubezpieczeniowym. To najnowsze informacje podawane przez brytyjski dziennik „The Guardian”.

Cadillac wszedł do Formuły 1 wraz z początkiem sezonu 2026. To spółka joint venture pomiędzy General Motors, a firmą Waltera – TMG Global. Drugie z przedsiębiorstw pozbyło się swojego pakietu kontrolnego w zespole z NBA, Los Angeles Lakers, a także 13 procent udziałów w Chelsea.

Poza tym, bardzo możliwa jest sprzedaż udziałów Waltera w kobiecym zespole koszykarskim – Los Angeles Sparks. Nie zapowiada się za to na zmiany w kontekście struktury właścicielskiej Los Angeles Dodgers (baseball). 66-letni biznesmen jest objęty dochodzeniem prowadzonym przez Departament Sprawiedliwości USA i Komisję Papierów Wartościowych i Giełd w związku z domniemanymi oszustwami w zakresie ubezpieczeń.

Reklama

Fenway Sports Group, poza Liverpoolem, jest także zaangażowane w inne dyscypliny sportowe. Mowa tutaj o baseballowym zespole Boston Red Sox czy drużynie hokejowej Pittsburgh Penguins.

Niewykluczone, że F1 to kierunek, który bardzo będzie pasował firmie pod kątem portfolio. Latem FSG sprzedało 38 procent udziałów konsorcjum, w którym obecny jest Jeff Bezos, właściciel Amazona. Formuła 1 to obecnie żyła złota.

Jak pisze „The Guardian”, roczne przychody królowej sportów motorowych sięgają ponad 3 miliardów funtów. FSG inwestowało niegdyś w stajnię wyścigową w NASCAR (RFK Racing), więc nie będzie to dla konsorcjum pierwsza styczność z przemysłem motoryzacyjnym. Walter wycenia swoje udziały w Cadillacu na nieco ponad 2,2 miliarda funtów. Samo konsorcjum FSG odmówiło komentarza w sprawie.

Reklama

Debiutancki sezon Cadillaca pod kątem sportowym

Cadillac w debiutanckim sezonie w Formule 1 mierzy się z wieloma problemami. Dość niespodziewanie latem doszło do zmiany szefa zespołu. Graeme’a Lowdona zastąpił Polak, Marcin Budkowski. Amerykanie jako jedyni nie zdobyli punktów w tym sezonie F1. Kierowcami zespołu spokrewnionego z General Motors są Sergio Perez i Valtteri Bottas.

Fin niedawno na Autodromo Hermanos Rodriguez miał awarię zawieszenia. Zawodnikowi nic się nie stało, ale usterka w tej części toru to zjawisko bardzo niepokojące. Właśnie także z tego typu niedogodnościami technicznymi mierzy się Cadillac w roli debiutanta. W wielu wyścigach auta miały problemy z hamulcami.

Reklama

Warto jednak zauważyć, że gdyby nie kara po wyścigu, Sergio Perez w GP Monako zakończyłby rywalizację w punktowanej dziesiątce. To jeden z niewielu, ale zauważalnych pozytywów. W ostatnim wyścigu w Meksyku, Perez był przez znaczną część rywalizacji raptem kilka pozycji poza punktami.

 

 

Reklama

Fot. Newspix

0 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl gry Barcelony i Bayernu Hansiego Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Jacek Sutryk popiera prezesa Śląska. „Nie jestem w gorącej wodzie kąpany”

Patryk Idasiak
0
Jacek Sutryk popiera prezesa Śląska. „Nie jestem w gorącej wodzie kąpany”

Formuła 1

Reklama
Formuła 1

Antonelli mógł nie dokończyć GP Meksyku. „Był na granicy wycofania się”

Mariusz Bielski
5
Antonelli mógł nie dokończyć GP Meksyku. „Był na granicy wycofania się”
Formuła 1

Dymy w Ferrari po GP Meksyku. Hamilton i Leclerc muszą „poważnie porozmawiać”

Mariusz Bielski
0
Dymy w Ferrari po GP Meksyku. Hamilton i Leclerc muszą „poważnie porozmawiać”
Formuła 1

Esteban Ocon wydał oświadczenie ws. kłótni w Haasie. „Nie doszło do przemocy”

Mariusz Bielski
6
Esteban Ocon wydał oświadczenie ws. kłótni w Haasie. „Nie doszło do przemocy”