Antonelli mógł nie dokończyć GP Meksyku. „Był na granicy wycofania się”

Mariusz Bielski

05 listopada 2026, 10:45 • 2 min czytania 0

Reklama
Antonelli mógł nie dokończyć GP Meksyku. „Był na granicy wycofania się”

Kimi Antonelli przyklepał mistrzostwo Formuły 1 w sezonie 2026 podczas Grand Prix w Meksyku, ale okazuje się, że niewiele brakowało, a mógłby w ogóle nie ukończyć wyścigu. Bradley Lord z Mercedesa ujawnił w podcaście „High performance”, że wszystko wisiało na włosku ze względu na wyciek oleju.

Reklama

Kimi Antonelli był bliski wycofania się w trakcie GP Meksyku

Grand Prix Meksyku było ostatnim wyścigiem Formuły 1 w sezonie 2026, w którym ktokolwiek mógł się łudzić, że jeszcze wyprzedzi Kimiego Antonellego w klasyfikacji generalnej. Włoch jednak stanął na wysokości zadania i mimo ciążącej na nim presji finiszował na tyle wysoko, by rozstrzygnąć losy całego sezonu. Trzecie miejsce – za Lewisem Hamiltonem i Maxem Verstappenem – pozwoliło mu zdobyć tak dużo punktów, by do końca bieżącego roku już nikt nie mógł go wyprzedzić. Tym samym Antonelli został najmłodszym kierowcą, jaki kiedykolwiek triumfował w F1.

Jak się jednak okazuje, zwycięstwo 20-latka wcale nie było takie pewne, jak się wydaje. Fakt, że dojechał do mety jako trzeci, należy uznać za duży sukces, biorąc pod uwagę to, co Bradley Lord ujawnił w podcaście „High performance”. Członek zespołu Mercedesa wyjawił, iż niewiele brakowało, by team musiał wycofać bolid Antonellego z wyścigu na kilka okrążeń przed końcem rywalizacji.

W bolidzie Antonellego doszło do wycieku

– Jeśli potrzebujecie znaku od siły wyższej, że 2026 to rok Kimiego, to powiem wam, że po wyścigu odebraliśmy samochód, zdjęliśmy podłogę, a wtedy okazało się, że spód auta jest cały w oleju – wyznał dyrektor Mercedesa. – Pękła miska olejowa. Kimi mówił, iż mniej więcej na cztery okrążenia poczuł, jak silnik zaczyna się męczyć. Był na granicy wycofania się z wyścigu, ale mimo problemów wytrzymał do końca – opowiedział Lord. Mimo tego team Włocha ma wystarczająco dużo części, by mógł on wystartować w Sao Paulo.

Reklama

Gdyby tak się stało, rywalizacja o tytuł mistrza świata nadal mogłaby trwać. Ostatecznie jednak trzecie miejsce w Meksyku sprawiło, że zdobył go Antonelli. Włoch uzbierał łącznie 380 punktów. Drugi w tabeli jest Max Verstappen z 261 oczkami na koncie. Trzeci Lewis Hamilton ma ich 259. Wicemistrzostwo wciąż jest też w zasięgu George’a Russella (250) i Charlesa Leclerca (245). Triumfator z 2025 roku, czyli Lando Norris, ma 221 punktów i zajmuje 6. lokatę.

Fot. Newspix

Reklama
0 komentarzy
Mariusz Bielski

W dziennikarstwie sportowym od ponad dekady, choć z dwuletnią przerwą na copywriting. Zaczynał w czasach, gdy furorę robiły małe portale, takie jak Ole Magazyn, w którym rozpoczął swoją przygodę. To właśnie tam jeszcze bardziej rozwinął miłość do hiszpańskiej piłki. Miętę do polskiego futbolu poczuł już w Weszło i 2x45. Potem pisał też dla Wprost i Kanału Sportowego. Prywatnie kibic ŁKS-u i Barcelony. Jeśli akurat nie ogląda jakiegoś meczu piłkarskiego, tenisowego albo wyścigu Formuły 1, to najprawdopodobniej słucha muzyki lub coś o niej nagrywa. Zapalony fan rapu, soulu, funku i jazzu. W kolekcji ma zdecydowanie więcej płyt winylowych niż miejsca w domu na nie. Do tego koci tata na pełen etat.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Formuła 1

Reklama
Formuła 1

Dymy w Ferrari po GP Meksyku. Hamilton i Leclerc muszą „poważnie porozmawiać”

Mariusz Bielski
0
Dymy w Ferrari po GP Meksyku. Hamilton i Leclerc muszą „poważnie porozmawiać”
Formuła 1

Esteban Ocon wydał oświadczenie ws. kłótni w Haasie. „Nie doszło do przemocy”

Mariusz Bielski
6
Esteban Ocon wydał oświadczenie ws. kłótni w Haasie. „Nie doszło do przemocy”