Były trener Widzewa wrócił do pracy. Może tym razem się uda?

Mikołaj Duda

30 czerwca 2026, 18:47 • 3 min czytania 1

Reklama
Były trener Widzewa wrócił do pracy. Może tym razem się uda?

Jeszcze poprzedni sezon zaczynał jako pierwszy trener Widzewa, a teraz objął już drugi zespół po zakończeniu pracy przy alei Piłsudskiego. Po nieudanych kilku miesiącach w ojczyźnie, znów sprawdzi swoje siły poza granicami kraju. To klub, który z pewnością pamiętają kibice Lecha. Po zdobyciu krajowego mistrzostwa powalczy o awans do Ligi Mistrzów. 

Reklama

Żeljko Sopić po fiasku pracy w Widzewie i nieudanym powrocie na rodzime boiska tym razem podejmie się wyzwania na Litwie. Misję prowadzenia zespołu Chorwatowi powierzył mu Żalgiris Kowno, który po zdobyciu historycznego pierwszego w dziejach klubu krajowego mistrzostwa wkrótce zacznie walkę o awans do Ligi Mistrzów.

Ten trener pracował w silnych klubach i ligach, prowadził piłkarzy o wysokich umiejętnościach i posiada ogromne doświadczenie. Jego zespoły grały intensywny, agresywny i ofensywny futbol. Właśnie takich cech szukaliśmy u nowego szkoleniowca, aby jego styl gry odpowiadał filozofii naszego klubu – powiedział w rozmowie z klubowymi mediami dyrektor sportowy litewskiego klubu Darius Sinkūnas.

Reklama

Były trener Widzewa powalczy o awans do Ligi Mistrzów. Tym razem przełamie niekorzystną passę?

Żalgiris poprzednie rozgrywki (system wiosna-jesień) skończył na pierwszym miejscu w tabeli, dystansując całą resztę stawki. Nad drugim Hegelmann wypracował osiem punktów przewagi, a nad trzecim Żalgirisem Wilno aż 13. Dodajmy, że dla klubu ze stadionu lotników Dariusa i Girenasa to pierwsze w historii mistrzostwo kraju.

Na półmetku trwającego sezonu zespół z Kowna również wciąż ma szanse na walkę o najwyższe cele. Po 17 spotkaniach ma na koncie 27 punktów i plasuje się na czwartym miejscu w tabeli. Do lidera traci dwa oczka, przy czym należy zaznaczyć, że do rozegrania ma jeszcze jeden mecz zaległy.

Żeljko Sopić będzie miał za zadanie połączyć grę na trzech frontach, bowiem dosłownie za kilka dni Żalgiris rozegra pierwsze starcie w nowej edycji europejskich pucharów. Nowy zespół byłego trenera swoje zmagania zacznie od pierwszej rundy eliminacji Ligi Mistrzów. W niej stanie w szranki z kosowską Dritą.

Przypomnijmy, przed trzema laty Żalgiris był rywalem Lecha Poznań w eliminacjach Ligi Konferencji. Zespół prowadzony wtedy przez Johna van den Broma przed własną publicznością wygrał 3:1, a w rewanżu w Kownie 2:1.

Reklama

Chorwacki szkoleniowiec po niezbyt udanej przygodzie w Widzewie jeszcze gorzej poradził sobie po powrocie do kraju, gdy miał za zadanie wyciągnąć z kryzysu Osijek. Ta misja zakończyła się kompletnym niepowodzeniem. Poprowadził zespół w 12 spotkaniach i wygrał zaledwie jedno z nich. W momencie zakończenia swojej pracy zostawiał drużynę na samym dnie ligowej tabeli. Pod wodzą nowego szkoleniowca Osijek jednak zdołał się utrzymać.

Jak to mówią, do trzech razy sztuka. Można Litwa okaże się dla niego bardziej sprzyjającym środowiskiem. Kto wie, czy na europejskiej ścieżce nie będzie okazji, by wrócił do Polski i zmierzył się z którąś z ekstraklasowych ekip.

Fot. Newspix

Reklama
1 komentarz
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama