Nowe władze saudyjskiej Abhy muszą sprzątać pozostawiony przez wcześniejszą administrację bałagan. Poprzednicy nie wywiązywali się ze zobowiązań choćby wobec Czesława Michniewicza i jego ludzi. Zaległe kwoty sięgały kilku milionów złotych. Kilka miesięcy temu Michniewicz wygrał w CAS ze swoim byłym pracodawcą. Długi zostały już spłacone.
Michniewiczowi nie poszło u Saudyjczyków
Pół roku po mundialu w Katarze Czesław Michniewicz ponownie zawitał na Bliski Wschód. Podpisał roczny kontrakt z opcją przedłużenia o dwanaście miesięcy z saudyjską Abhą. Na zawsze w naszej pamięci pozostanie przedstawienie go jako Czeslav Michinievic, mocno wychudzona sylwetka i oficjalny filmik pod hymn reprezentacji Polski.
Półwyspu Arabskiego były selekcjoner polskiej kadry jednak nie podbił. Już po dziewięciu meczach został zwolniony. Po ośmiu kolejkach Saudi Pro League jego drużyna zajmowała miejsce w strefie spadkowej. „Przywódcy południa” w lidze zanotowała tylko dwie wygrane i aż sześć porażek. Michniewicz odniósł jeszcze jedno zwycięstwo – w 1/32 finału Pucharu Arabii Saudyjskiej.
✍️ | وقعت إدارة #نادي_أبها عقداً مع المدرب البولندي ” تشيسلاف ميشنيفيتش ” لتدريب الفريق الأول لكرة القدم .
متمنين له التوفيق . pic.twitter.com/VHpgeHeGsu— نادي أبها السعودي (@abhaFC) June 12, 2023
Nie dostawał należnych mu pieniędzy
Wkrótce okazało się, że rozstanie Michniewicza z Abhą do przyjemnych nie należało. W kwietniu 2025 roku saudyjski portal „Alweeam.com” poinformował, że były selekcjoner „Biało-Czerwonych” wraz ze swoim sztabem nie dostali należnego – ich zdaniem – wynagrodzenia.
Sprawa trafiła do FIFA, a ta stanęła po stronie Polaka. Abha nie zamierzała jednak odpuszczać. Klub złożył odwołanie do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu w Lozannie. W styczniu br. CAS oddalił apelację Saudyjczyków. Wobec tego trzeba uregulować płatności.
W międzyczasie zmieniły się władze Abhy. Obecnym właścicielem jest Abdulaziz bin Turki bin Talal Al-Saud. W 2025 roku funkcję prezesa objął Saad Al-Ahmari. Stanowisko przejął z rąk Ahmeda Al-Hodithiego, który zajmował je przez dwanaście lat. W niedawnym wywiadzie dla gazety „Al-Riyadiyah” Al-Ahmari przekazał, że nowe władze wypłaciły Michniewiczowi i jego ludziom zaległe pieniądze.
Być może zdążyliście zapomnieć, że Czesław Michniewicz pracował w Abha Club. On sam nie zapomniał, bo klub nie wypłacił umówionych pieniędzy.
Sprawa trafiła do CAS i właśnie doczekała się rozstrzygnięcia.
Abha podaje, że wypłaciła CM i trzem członkom sztabu zaległe 2,2 mln zł. pic.twitter.com/aatDilWzPM
— Michał Banasiak (@BanasiakMich) August 12, 2026
Nowe władze mogą czekać kolejne zapłaty
Zaległości wyniosły 2,2 miliona riali, czyli niecałe 2,2 miliona złotych. Prezes Abhy jest jednak zaniepokojony, że wkrótce klub będzie musiał spłacać kolejne zobowiązania, z których nie wywiązywała się poprzednia administracja. Kwoty te przekraczają możliwości obecnego zarządu:
– Jesteśmy świadomi innych nierozstrzygniętych spraw z okresu poprzedniej administracji, które nie mają związku z obecną. Niestety, klub zobowiązany jest do wykonania wszelkich wydanych przeciw niemu orzeczeń. Jeśli przeciwko klubowi zostaną wydane wyroki, nie będziemy w stanie wypłacić zasądzonych kwot, co na tym etapie będzie stanowiło dodatkowe obciążenie finansowe dla klubu, zwłaszcza biorąc pod uwagę nasze zobowiązania do wypłacania premii zawodnikom i wywiązywania się z innych zobowiązań finansowych.
📷 تواجـد رئيس #نادي_أبها الأستـاذ „سعـد حامد الأحمـري” في اللقـاء الودي الأول، ضمن معسكر الفريـق التحضيـري في سلوفينيـا.#أبها_في_سلوفينيا pic.twitter.com/VU0uDJyLyn
— نادي أبها السعودي (@abhaFC) July 19, 2026
Sezon, na początku którego Michniewicz został zwolniony, zakończył się spadkiem. Grający tam Grzegorz Krychowiak nie uratował sprawy. Dopiero po dwóch latach klubowi udało się wrócić do Saudi Pro League. Zmagania w rozgrywkach 2026/27 beniaminek rozpocznie 13 sierpnia od domowego starcia z Al-Hazem, a więc nową drużyną Afimico Pululu.
fot. 400mm.pl