Brazylijczyk złamał rywalowi nogę. Wróci dopiero wraz z nim

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

29 lipca 2026, 15:20 • 3 min czytania 1

Reklama
Brazylijczyk złamał rywalowi nogę. Wróci dopiero wraz z nim

Pierwszy raz w historii brazylijskiej piłki zastosowano przepis, który mówi o tym, że faulujący zawodnik na boisko wróci dopiero wraz z powrotem poszkodowanego do treningów. Ukarany w ten sposób został obrońca Internacionalu Porto Alegre, Victor Gabriel. W wyniku jego faulu kość piszczelową złamał Gabriel Pec z Cruzeiro. Według brazylijskich mediów ta surowa kara może być próbą naprawienia błędu sprzed roku.

Reklama

Brutalny faul w lidze brazylijskiej

Obrońca Internacional Porto Alegre, Victor Gabriel, w ostatnim domowym meczu swojego zaliczył „wejście smoka”. Niestety, tym razem w negatywnym tego zwrotu znaczeniu. W przerwie zmienił doświadczonego Gabriela Mercado, lecz nie dotrwał nawet pierwszego kwadransa drugiej połowy. Wyleciał z boiska za brutalny faul na napastniku Cruzeiro, Gabrielu Peku. 25-latek w wyniku tego wejścia doznał złamania kości piszczelowej. Realizator transmisji uchwycił obfite krwawienie z lewej nogi Peka. Trzy dni po meczu zawodnik przeszedł operację.

Prokuratura Najwyższego Sądu Sprawiedliwości Sportowej postawiła 22-latkowi naruszenie art. 254 brazylijskiego Kodeksu Sprawiedliwości Sportowej, dotyczącego „brutalnej gry”. Kara przewidziana w tym artykule waha się od jednego do sześciu meczów zawieszenia. Jednak od razu po meczu w brazylijskich mediach pojawiły się spekulacje, że kara może być znacznie dotkliwsza. Prokuratura powołała się bowiem na paragraf 3 tego artykułu, który mówi o zawieszeniu do czasu poszkodowanego do treningów, z zachowaniem maksymalnego limitu 180 dni.

Reklama

Długość absencji Peka nie została określona. Mówiło się o trzech-czterech miesiącach przerwy. Victor Gabriel przeprosił w swoich mediach społecznościowych za to, co się stało. – Głęboko żałuję tego, co się wydarzyło w meczu z Cruzeiro. To był nieszczęśliwy incydent. Nigdy nie miałem zamiaru wyrządzić żadnej krzywdy moim kolegom po fachu. Przez całą moją karierę byłem zwolennikiem uczciwej gry. To moja pierwsza dyskwalifikacja w zawodowej karierze. Będę pracował, aby zapobiec kolejnym – napisał stoper Internacionalu na Instagramie.

Został dotkliwie ukarany

22-latek dodał, że skontaktował się z Pekiem i złożył mu szczere przeprosiny oraz szybkiego powrotu do zdrowia. Piłkarz Cruzeiro również publicznie zabrał głos w sprawie. – Czas skupić się na rehabilitacji, wkrótce wrócę. Dziękuję za wszystkie miłe wiadomości, czuję się bardzo szczęśliwy i kochany przez wszystkich – pisał na Instagramie. Mimo przeprosin Brazylijski Sąd Najwyższy ds. Sportu 28 lipca zdecydował, że Victor Gabriel na boisko wróci dopiero wtedy, gdy Pec wznowi treningi. To pierwszy taki przypadek w historii brazylijskiej piłki.

– Modliłem się za niego dzień i noc. Szczerze wszystkich przepraszam. Czułem, że dojdę do piłki pierwszy i tak się stało. Boisko było dość śliskie i mokre, trafiłem piłkę, jednak nie miałem czasu, żeby cofnąć nogę. Tak doszło do tego nieco mocniejszego wślizgu, ale nie miałem zamiaru zrobić krzywdy mojemu przeciwnikowi ani nie miałem złych intencji – tłumaczył Gabriel podczas posiedzenia sądu.

Reklama

W trakcie posiedzenia miała miejsce absurdalna pomyłka ze strony prawnika Internacionalu. Obrońca Gabriela odtworzył nagranie, na którym debatować ws. faulu mieli sędziowie VAR. Nie wiedział jednak, że nagranie jest parodią. Po zorientowaniu się poprosił o wycofanie dowodu i nieuwzględnianie go podczas głosowania. Sąd ma wysłać do brazylijskiej federacji oficjalne pismo ws. autentyczności tych nagrań.

Według portalu „ge.globo” dotkliwa kara dla Gabriela może być próbą naprawienia błędu sprzed roku. Grający w Vitorii Jamerson w wyniku faulu ze strony Eduardo z Cruzeiro doznał złamania kostki i zerwania więzadeł. Prokuratura postawiła faulującemu zarzut „dopuszczenia się agresji fizycznej podczas meczu” i zaapelowała zastosowanie przepisu zawieszającego sportowca na czas rehabilitacji poszkodowanego. Sąd odrzucił jednak wniosek. Ówczesnego piłkarza Cruzeiro zawieszono na cztery mecze, a potem karę zmniejszono do trzech meczów absencji.

Reklama

fot. Newspix

1 komentarz
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ameryka Południowa

Reklama