Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI
Wczoraj narzekałem, że jak zdarza mi się pisać o Milanie, to zawsze wieje pesymizmem. Taki sam był wczorajszy tekst i naprawdę nie spodziewałem się, że prędko napiszę coś o Rossonerich w tonie optymistycznym. Minął dzień i zmieniło się wszystko. Nie na San Siro, tylko w zasobach posiadanej przeze mnie wiedzy. Co tu kryć, dzisiejszy felieton powinien mieć tytuł: „Jak co czwartek… MĄDRZEJSI ODE MNIE”. Kto nie zna sprawy, musi zerknąć do wspomnianego tekstu „Milanem […]
redakcja
• 12 min czytania
28