post Avatar

Opublikowane 12.02.2018 22:14 przez

redakcja

Losowanie par 1/8 finału Ligi Mistrzów było już dość dawno, mniej więcej dwa miesiące temu. Wśród moich znajomych od razu ruszyły zakłady, typowania kto kogo przejdzie i tak dalej. Sam też wszedłem w jedną „umowę”, stwierdzając, iż z całą pewnością to PSG, a nie Real Madryt będziemy mogli dłużej oglądać na europejskich boiskach. A dziś? Im mniej czasu pozostaje do pierwszego gwizdka, tym bardziej obawiam się, że jednak stracę parę groszy na korzyść kumpla.

Były może ze dwa tygodnie, kiedy o tej rywalizacji niewiele się mówiło – poza tym temat powracał jak bumerang. Zaraz po losowaniu – to naturalne. Kiedy Królewscy przegrywali ligę z Celtą i Vilarrealem oraz odpadali Pucharu Króla z (dosłownie!) Ogórkami, czyli Leganes, odliczano, ile czasu ma Zidane na poprawę sytuacji. Gdy Cristiano najpierw przełamał się w meczu z Deportivo, a potem pogrążył Valencię, debatowano nad tym, czy jest w stanie znów pociągnąć tę drużynę do wielkiego sukcesu w Lidze Mistrzów. Co by się nie działo, Unai Emery i jego ekipa zawsze przewijali się gdzieś w tle.

Real minimalnym faworytem w meczu z PSG u siebie. TOTOLOTEK za jego wygraną płaci 2,50

Myślę jednak, iż celniejsze byłoby napisanie – Los Blancos wciąż mieli ich z tyłu głowy. Aidy Boothroyd jest autorem jednej z moich ulubionych wypowiedzi w historii całej piłki nożnej. – Najważniejsza przestrzeń w futbolu to ta między uszami piłkarza – stwierdził szkoleniowiec angielskiej młodzieżówki U-21. To właśnie tam szukałbym kluczowej kwestii względem tego, czy będą oni w stanie pokonać paryskie TGV. Bo jak inaczej nazwać drużynę, która rozbija w pył niemal każdego, kto stanie jej na drodze?

Przez ostatnie tygodnie wielu zawodników Realu musiało mieć w głowach niezły raban. Część pewnie najchętniej odcięłaby się od piłki w cholerę i pojechała w Bieszczady, bo wpadła w samonapędzające się koło. Zagrali gorszy mecz, więc dziennikarze i kibice ich krytykowali. Historia powtórzyła się drugi raz, trzeci, a presja zaczęła ciążyć zamiast pomagać. Fani się irytowali, bo piłkarze grali źle, bo fani się irytowali, bo piłkarze grali źle… Gdy któryś z Królewskich miał piłkę przy nodze, to nie wiedział co kopnąć – ją, czy tę wielką kulę, która ciążyła mu przy nodze od paru tygodni.

Pod tym względem nie ma chyba lepszego przykładu niż Karim Benzema. Gość jest swego rodzaju ewenementem. Kiedy miał pozaboiskowe problemy – historia z Mathieu Valbueną, albo jeszcze wcześniejsza z Riberym i nieletnią prostytutką – i tak nieźle radził sobie na boisku. Potrafił się odciąć, jak gdyby nigdy nic się nie działo. Uciekał na murawę i robił co do niego należy. A teraz? Problem pojawił się, gdy presja zadziałała w drugą stronę, to jest spłynęła wielką falą z trybun Santiago Bernabeu do wewnątrz stadionu. Przestał być na nim bezpieczny. Chyba nie ma na świecie innej, równie wymagającej publiczności. Tylko czy przez 9 lat Karim nie powinien był się do tego przyzwyczaić? Mało kto z obecnej drużyny ma taki staż w szatni Realu jak on, a ugina się pod ciężarem wymagań fanów jakby miał ze 20 lat i dopiero wchodził do drużyny.

Francuz jest zszokowany gwizdami, jakie w jego kierunku wykonują madridiści. Może czasem przeginają, to fakt, lecz też nie dziwię im się, że karcą napastnika, kiedy marnuje kolejne wymarzone sytuacje. Nie trzeba się daleko cofać pamięcią, by znaleźć parę kuriozalnie wręcz zmaszczonych przez niego akcji. Na przestrzeni kilku ostatnich meczów miał więcej „patelni” niż sklepy z wyposażeniem AGD. Nawet w samym spotkaniu z Realem Sociedad (rozegranym w sobotę) zmarnował dwie, więc Bernabeu znów koncertowało na palcach. – Jak miało go to nie dotknąć!? On tego nie rozumie, tego nie da się zrozumieć. To brak szacunku dla zawodnika, siódmego najlepszego strzelca w historii klubu, współtwórcę jednej z najbardziej błyskotliwych epok Realu – dziwił się agent Karima, współpracujący z nim od 15 lat.

Pod względem psychologicznym to chyba najsłabsze ogniwo drużyny. Ja bym go chyba nie wystawił, bo może się za szybko spalić. Dużo lepiej zaprezentował sie ostatnio Asensio, nieźle wyglądał Isco i w takiej sytuacji to któregoś z nich posłałbym do boju. Tylko Ronaldo pewnie nie zgodziłby się z tą teorią, wszak Benzema to jego najlepszy asystent, a i czarną robotę wykonuje na tyle dobrze, że Portugalczykowi od razu lepiej się gra. A skoro w całym tym tekście rozprawiam o aspekcie mentalnym, to tę kwestię również trzeba wziąć pod uwagę.

Abstrahując już jednak od tego czy ja i madridistas mamy rację, czy nie, bardzo spodobało mi się zachowanie Cristiano względem swojego kolegi. Stanął w jego obronie, pokazując fanom, że jeśli naprawdę chcą lepszych wyników Realu, to muszą pomóc i Benzemie, okazując mu wsparcie.

W pewnym sensie rozumiem więc też postawę samego Zinedine’a Zidane’a, który również stoi murem za swoim podopiecznym. Nie tylko za nim zresztą. Fakt, jego konferencji prasowych słuchać się nie da, bo jest chodzącym generatorem piłkarskich banałów, aczkolwiek jestem w stanie uwierzyć, iż właśnie dzięki takiej postawie zachowuje dobry kontakt z piłkarzami. Wiadomo, na treningu na pewno też czasem krzyknie, czasem kogoś opieprzy, ale robi wszystko, by jego zawodnicy mieli jak najwięcej spokoju w codziennej pracy. A nie ma nic cenniejszego, jeśli jesteś członkiem tak popularnego klubu i gdyby ludzie mogli, to nawet zza sałaty w lodówce śledziliby twoje życie.

Tym lepiej dla nich zatem, że wreszcie zeszło z nich powietrze – w takim sensie, iż wreszcie zrobili wydech, rozluźnili się, zaczęli trenować z większą przyjemnością, cieszyć się grą. Dotychczas częściej wzajemnie denerwowali się na siebie, chodzili podminowani, wyrzucali sobie błędy. – To jest jakiś burdel! – miał wykrzykiwać Ramos po tym, jak Levante wbiło Realowi gola na 2:2. Ostatnio jednak hiszpańskie media donosiły, iż podczas jednego z ostatnich treningów atmosfera znacznie się rozluźniła, wszyscy chodzili uśmiechnięci, docinali sobie sympatycznie podczas gry w rondo (dziadka) i wreszcie znów poczuli jedność. Nie w sensie męczeńskim, tylko pod kątem tego, że wraca w nich jakakolwiek wiara we własne umiejętności i wciąż mogą sporo osiągnąć.

Zastanawiałem się, czy wygrane takie jak ta z Deportivo, Valencią lub ostatnio Realem Sociedad są miarodajne, jeśli chodzi o obecną dyspozycję Los Blancos oraz perspektywę dwumeczu z PSG i nadal twierdzę, że… nie. Pod względem piłkarskim nie, ponieważ żadna z tych drużyn nie jest w swoim najlepszym momencie sezonu, właściwie każda z nich przechodzi obecnie przez jakieś załamanie formy. Z kolei biorąc pod uwagę morale – jak najbardziej, bo choć po drodze zdarzały się różne wtopy, to jednak widać było, iż pewność siebie Królewskich rośnie.

I dopiero to ma przełożenie na lepszą jakość pod względem intensywności, precyzji oraz skuteczności. Z głów do nóg płynie coraz więcej pozytywnych impulsów, co było widać w sobotę, gdy na Bernabeu przyjechali Txuri-Urdin. Entuzjazm. Podopieczni Zidane’a od samego początku ruszyli z nim na rywali, zakładali pressing, grali kombinacyjnie, pewnie wchodzili w indywidualnie pojedynki. Efekt? 4:0 po pierwszej połowie. To jest sztuka na takim poziomie, nawet jeśli mierzysz się z zespołem znajdującym się w dołku formy.

Nie wiem tylko, czy Królewscy będą w stanie utrzymać taki poziom intensywności i koncentracji przez 90 minut. Zobaczcie, jak bardzo odpuścili w drugiej połowie. Momentami grali, jak te piłkarzyki na sprężynkach – zajęli określone pozycje i nie opuszczali ich, bo prowadząc kilkoma golami poczuli ogromny komfort. Stąd z kolei wynikły dwa gole dla Sociedad. Interpretować to można dwojako. Mogli oszczędzać siły i jest to całkiem logiczne, ale mogli także odpuścić, bo poczuli zgubne ciepełko. Skoro nawet Baskowie potrafili z tego skorzystać i zapakować im dwie sztuki, to co będzie, jeśli rozluźnią się także w środę?

– Obniżka intensywności w drugiej połowie jest zrozumiała, po prostu. Kto kiedykolwiek miał do czynienia z futbolem, ten wie, że tak czasami jest. Nie zamierzam tego komentować. Cieszę się z dobrego występu – odbijał piłeczkę Zidane. Policzyłem jednak ostatnio (jeśli machnąłem się o gola czy dwa to wybaczcie!) bilans bramkowy madrytczyków w drugich połowach i – eufemistycznie rzecz ujmując – szału nie ma. 18:15 względem 42:5 u Barcelony to wręcz przepaść. Jest zatem nad czym pracować.

Wierzę jednak, iż Real tak łatwo nie popuści PSG, bo nawet na jesień, kiedy w lidze Los Blancos dawali ciała, w Europie prezentowali się o niebo lepiej. – Jesteśmy w stanie obronić tytuł – deklarował Varane. Na wyrost? Na pewno, bo tego nie da się zaplanować, ale jednocześnie to pokazuje świadomość Królewskich, którzy tylko dobrymi występami w Lidze Mistrzów mogą uratować sezon i to raczej powinno dodać im kopa. Dotychczas zawsze tak było, nawet w poprzednim sezonie. Zimą anno domini 2017 styl gry przyprawiał o zgrzyt zębów, ale gdy tylko wybrzmiał hymn Champions League, w Los Blancos wlewała się dodatkowa energia, która poniosła ich aż do zwycięstwa.

Wcale nie wykluczam, że i tym razem obejrzymy podobną przemianę. Bo o ile w głód ligowy Realu śmiałem wątpić od dawna, o tyle chęć odniesienia międzynarodowego, historycznego sukcesu wzbudza we mnie coraz większe przekonanie. Wygląda na to, iż moja pewność siebie co do wyniku tego dwumeczu zmalała wprost proproporcjonalnie do wzrostu morale chłopaków Zidane’a. No i cóż, chyba wróciłem do bycia w opcji 50/50.

Może rozwiejecie moje wątpliwości?

Mariusz Bielski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 20
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jakub_Andrzejewicz
Jakub_Andrzejewicz

Strasznie ciężko się to czytało. Do końca nie wiem o co ci chodziło. Najpierw z „całą pewnością” byłeś przekonany, że awansuje PSG, a teraz jak hiszpańska prasa doniosła, że „docinali sobie sympatycznie podczas gry w rondo” to zmieniłeś zdanie i szanse oceniasz 50/50? Jeśli na takiej podstawie zmieniasz swoje zdanie to musi być ono dużo warte. A wpychanie Asensio do pierwszego składu, bo „się lepiej zaprezentował” (w meczu z beznadziejnym Sociedad) to już przekracza moje zdolności pojmowania. Nie chce żebyś pomyślał, że się ciebie czepiam. Miał powstać tekst przed ligą mistrzów i powstał, jego wartość merytoryczna jest żadna. Może rozwiejecie moje wątpliwości?

Janusz Ekspert
Janusz Ekspert

jak to w futbolu bywa, wszystko wskazuje na PSG, więc pewnie awansuje Real 🙂 Aczkolwiek gdybym sam miał typować, to obstawiam wygraną Realu jutro jakieś dajmy na to 3:1 i dającą awans Neymarowi i spółce „remontadę” w Paryżu.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Paul07
Paul07

w jakich meczach była ta spora pomoc od sędziów?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Wróżka Weszława
Wróżka Weszława

Mówisz o tym spalonym którego sędzia nie odgwizdał Bayernowi przy golu dającym im dogrywkę?

PanTurek
PanTurek

Zapewne chodzi Tobie o karnego z kapelusza w pierwszym meczu dla Bayernu? Czy o wczesniej przywolany spalony przy drugim golu w drugim spotkaniu? Sedziowie sie mylili w obie strony okropnie i rownie dobrze plakac w tej sytuacji mogl Real (tez z powodu sedziego) wiec nie badzmy smieszni 😉 dwie ligi mistrzow z rzedu na farcie? prosze Cie 😀

Hivth
Hivth

Raczej o niewyjebanie Casemiro po 35 min pierwszej połowy, dwa gole po spalonych pieknego, odgwizdanie spalonego przy 110% sytuacji Lewego oraz braku paru żółtych kartek dla kilku graczy. Oczywiscie to faktycznie może nie razić po oczach kibiców realu, wszak przywykli do tego majac za ojców lahoza i spółkę.

No a pierwsza LM po golu ze spalonego Ramosa w doliczonym czasie. Wchodzi VAR, bramy nie ma, LM ma Atletico, koniec wielkiej legendy. Proste jak tabliczka mnożenia w podstawówce.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Hivth
Hivth

Vidal powinien wylecieć na początku drugiej połowy, czyli już po tym jak od 15 min Real by grał w 10tkę. Jak to był karny widmo, to chyba jeszcze nie widziałem prawidłowego karnego na CRe. Lewy i spalony to też niezła bajka budowana chyba tylko na potrzebę zrównoważenia tragicznych błędów sędziowskich przy dwumetrowym spalonym CRa, czy odgwizdaniu spalonego Polaka, który był metr przed obrońcą. Pogódź się z tym, że przekręcili Bayern przeokrutnie w tym dwumeczu i tyle, przykro mi. I tak im tego zwycięstwa nie odbiorą, ale po co zaginać fakty?
A w sytuacji z Ramosem pomieszałem ja przez przypadek, nie chodziło o bramkę z doliczonego czasu a bramkę na 1:0, która padła po spalonym. Więc prawidłowy wynik to 1:0 dla Atletico i tyle. I nie pierdol z tym VARem z kolei, każdy serwis na świecie podaje bramkę Ramosa, każdy dziennik, portal statystyczny, fanowski czy specjalistyczny. Sam Ramos zresztą się cieszył tak, jak osoba która bramkę zdobywa. Tu nie ma w ogóle dyskusji, bramki nie ma i tyle.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

PanTurek
PanTurek

GordonFreeman nie ma sensu dyskutowac 😉 jestesmy na straconej pozycji w tej dyskusji- w koncu zly Real wykorzystal swoje prezenty od sedziego w przeciwienstwie do Bayernu. Oczywiscie inna sprawa jest to, ze takowych wogole nie powinno byc, natomiast badzmy obiektywni w calej sytuacji. Retoryka bylaby bardzo podobna gdyby to Bayern awansowal, wtedy wszyscy mowiliby o wielkiej niesprawiedliwosci wzgledem Realu. Oba spotkania byly parodia i tam nie bylo nawet przyzwoitego sedziowania. Hivth, ewidentnie widc, ze masz problem z bialymi ;P ale stwierdzenie, ze gol z 15min nieuznany dla Realu jest rownoznaczne z tym, ze Atletico wygrywa 1:0 jest kurewsko smieszne 😀

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

PanTurek
PanTurek

a i jeszcze jedna rzecz. Vidala z tego co kojarze w drugim meczu na boisku nie powinno byc od 5min z tego co kojarze za faul na Isco- od tylu, wyprostowana noga i tuz przed polem karnym. Bidny ten Bayern

M.S.
M.S.

…Ja bym go nie wystawił … , he, he, kolejny dziennikarz i jednocześnie trener. Następca Zidane 😉

AsafaPowell
AsafaPowell

Przecież każdy wie ze PSG nie ma szans z Realem, nie z takim obrońcą jak Thiago Silva, który daje ciała w najważniejszych mometach!

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Turysta
Turysta

Obrona Realu nie potrafi sobie dać rady z Levante nawet ostatnio w meczu u siebie z żałosnym RSSS nie potrafili zachować czystego konta więc już widzę jak zatrzymają tak rozpędzone PSG z Neymarem Cavanim i Mbappe w składzie… Warto też dodać że to właśnie PSG strzeliło najwięcej bramek w fazie grupowej bo aż 25 jeśli chodzi o 5 najsilniejszych lig w Europie są na 2 miejscu z największą ilością zdobytych bramek (76) wyprzedza ich tylko City (79) które ma 2 mecze w lidze więcej rozegrane to tylko pokazuje jak są mocni w ofensywie więc osobiście stawiam na awans PSG i nie zdziwię się jak na Parc des Princes ośmieszą Real 🙂

Spektakularny
Spektakularny

Naprawdę trzeba byc jakimś ćwokiem czerpiącym informacje pilkarskie z Bravo Sport żeby stwierdzić, że Real nie ma szans z PSG. Jak k*rwa drużyna z najlepszym składem na świecie może NIE MIEĆ SZANS z kimkolwiek?

qdlaty81
qdlaty81

„Benzema to jego najlepszy asystent, a i czarną robotę wykonuje na tyle dobrze, że Portugalczykowi od razu lepiej się gra. ”
Tyle ze CR7 strzela w tym sezonie bardzo rzadko takze czarna robota Benzemy jest bez znaczenia

Anglia
08.04.2020

Zaplecze Premier League może zostać wysadzone w powietrze

795,5 miliona funtów – to przychód wszystkich klubów Championship za sezon 2018/19. W tym samym okresie te same kluby z tej samej Championship przeznaczyły na wypłaty dla zawodników w sumie aż 854,8 miliona funtów. Co tu dużo mówić, zaplecze angielskiej ekstraklasy stało się jedną z najbardziej przepłaconych lig piłkarskich w Europie. Tamtejsze zespoły, marzące o […]
08.04.2020
Weszło
08.04.2020

Radomiak bez stypendiów miejskich. Czy to oznacza upadek?

Od dłuższego czasu zastanawialiśmy się, jak w obliczu koronawirusa poradzą sobie finansowo polskie kluby. Spory znak zapytania stawialiśmy zwłaszcza przy tych, które w dużej mierze żyły na garnuszku miejskim. Wiadomo było bowiem, że miasta będą miały w najbliższym czasie nieco inne problemy na głowie. Wygląda na to, że jako pierwszy w poważne kłopoty może wpaść […]
08.04.2020
Weszło
08.04.2020

„Podziękuję piłkarzom i wypiję z nimi flaszkę”, czyli niższe ligi w czasach wirusa

Wiemy, że kryzys związany z koronawirusem odbije się na klubach Ekstraklasy i pierwszej ligi. Widzimy przecież, co się działo i dzieje w Arce, Bełchatowie, Lechii, prezes Śląska mówił w wywiadzie dla nas, że będzie wyzwaniem zebranie odpowiedniej liczby zespołów na poziomie centralnym. Nie jest różowo, zdecydowanie. Ale skoro problemy ma góra piramidy, to co musi […]
08.04.2020
Weszło
08.04.2020

Klasyczny Mourinho. Najpierw pomógł starszym, teraz złamał rządowe zalecenia

Pamiętacie jeszcze historię o tym, jak Jose Mourinho błysnął obywatelską postawą i dostarczał starszym osobom zakupy? Sporo było nad Portugalczykiem zachwytów, sporo było też pochwał – zupełnie rzecz jasna zasłużonych. Problem w tym, że o ile wtedy „The Special One” ocieplił swój wizerunek, tak teraz zdecydowanie go pogorszył. A to za sprawą fotek zrobionych mu […]
08.04.2020
Weszło Extra
08.04.2020

Do dziś mam w domu ofertę nowej umowy z Evertonem, którą odrzuciłem

Mateusz Taudul nie skończył jeszcze siedemnastu lat, gdy w 2011 roku wyjechał z MSP Szamotuły do Evertonu. Jego historia jest jednak dowodem, że wczesne opuszczenie Polski, bez debiutu w seniorskiej piłce, to bardzo duże ryzyko, bo można wrócić z niczym. Gdyby kilka spraw ułożyło się szczęśliwie, być może dziś miałby przynajmniej kilka meczów na ławce […]
08.04.2020
Weszło
08.04.2020

QUIZ. Na kim zarobiły kluby Ekstraklasy?

Zimą ustanowiono nowy rekord transferowy Ekstraklasy. Choć Mariusz Piekarski odgraża się, że niedługo pobije go Michał Karbownik, koronawirus może namieszać na rynku do tego stopnia, że wielkie kwoty dalej będą dla polskich klubów nieosiągalne. W ramach kolejnej odsłony naszych quizów przygotowaliśmy więc, tak dla odświeżenia pamięci, zestawienie najwyższych transferów wychodzących w dotychczasowej historii naszej ligi. […]
08.04.2020
Weszło
08.04.2020

Jak piłkarz ma się zgodzić na obniżkę, gdy od stycznia nie dostaje pensji? 

– Trzeba piłkarzy zrozumieć – jak ma się zgodzić na obniżkę, skoro od stycznia nie dostaje pensji? Dlaczego wcześniej klub nie płacił, skoro np. dostał transzę z Canal+ lub od sponsorów? I niech najpierw zapłaci to, z czym zalega, wtedy można rozmawiać dalej – mówi Euzebiusz Smolarek, który prężnie działa w temacie obniżek kontraktów. Z […]
08.04.2020
Weszło
08.04.2020

Facet czyta „365 dni”, odcinek 6: You Can Dance na festiwalu w Wenecji

– Jedyne, co irytuje mnie w naszej sytuacji, to fakt, że grozi mojej rodzinie – Laura Biel mocno rozpoczyna dziewiąty rozdział książki. Mocno, bo wcześniej, o czym wam nie pisałem, widziała jak don Massimo wykonał egzekucję. Na terenie swojej wyczesanej willi ot tak po prostu strzelił komuś w łeb. Z zimną krwią, bez mrugnięcia okiem. […]
08.04.2020
Kanał Sportowy
08.04.2020

Smokowski i jego TOP10 zaskakujących transferów polskich piłkarzy

 Z Sokoła Tychy do bramki Feyenoordu? Polak bez choćby minuty w reprezentacji – nie licząc U-18 – z miejscem w szalonym gangu Wimbledonu? W historii polskiej piłki nie brakowało transferów szokujących. Tomasz Smokowski zaprasza na TOP10 najbardziej zaskakujących zmian barw, których bohaterami byli polscy piłkarze.
08.04.2020
Bukmacherka
08.04.2020

Bramki po przerwie w Nikaragui? Można na typ zarobić!

Mamy tu fanów nocnych rozgrywek w Nikaragui? Z pewnością! Dlatego też sprawdzamy, co legalny bukmacher Superbet przygotował dla tych, którzy chcą zarobić na tej egzotycznej lidze. Na tapet bierzemy dwa pierwsze spotkania, na które mamy naprawdę niezłe kursy! Sprawdźcie naszą analizę! Managua FC – Ocotal Ostatnie mecze bezpośrednie: PRWWW Poprzednie spotkania Managui: RRWWW Ostatnie mecze […]
08.04.2020
Weszło
08.04.2020

Szturm na I ligę zakończony pod Tobrukiem i Monte Cassino

Czarni, Hasmonea, wreszcie najsłynniejsza i najmocniejsza Pogoń Lwów. Miasto Górskiego, Kuchara i Matyasa, legend polskiej piłki. Potężna i piękna historia, ośrodek kultury i sztuki. O Polakach we Lwowie, o lwowskim futbolu, lwowskich trenerach, działaczach i mecenasach sportu napisano dziesiątki książek, setki publikacji. Ale tuż za miedzą wyrastała inna potężna ekipa, która miała wszystko, by w […]
08.04.2020
Bukmacherka
08.04.2020

Walka o finał Pucharu Białorusi w Brześciu. Dynamo znów ogra Szachcior?

Przed nami pucharowe emocje! W środę zwykle pisaliśmy to przy okazji meczów Ligi Mistrzów, ale dziś nie mamy takiego przywileju. Chętnie obejrzymy natomiast spotkania na Białorusi, gdzie rozegrane zostaną półfinału pucharu kraju. W jednym z nich obejrzymy powtórkę z niedawnego starcia o Superpuchar Białorusi pomiędzy Dynamem Brześć i Szachciorem Soligorsk. Sprawdź ofertę legalnego bukmachera eWinner […]
08.04.2020
Weszło
08.04.2020

„Wielu się cieszyło, że przez kontuzję nie pojechałbym na EURO”

W środowej prasie kilka ciekawych wywiadów. Dawid Kownacki opowiada o kryzysie formy, hejcie ze strony kibiców i dorastaniu jako facet. Sergiu Hanca rozwija wątki dotyczące pomagania. Marcin Animucki przedstawia scenariusze dotyczące dokończenia sezonu w Ekstraklasie. Do tego rozmowa z prezesem Dolnośląskiego ZPN i dosadne opinie Henryka Wawrowskiego na temat postawy wielu piłkarzy w czasie pandemii. […]
08.04.2020
Bukmacherka
08.04.2020

Czym jest bezpieczny zakład? Czyli kupon z kołem ratunkowym

Koło ratunkowe u bukmachera? Tak, to możliwe. Bezpieczny zakład to opcja, dzięki której możemy wygrać nawet z jednym pudłem na kuponie. Jak obronić się przed największą zmorą graczy? Wystarczy spełnić określone warunki i postawić bezpieczny zakład. Nasz poradnik wyjaśni wam, o co konkretnie chodzi oraz jak skorzystać z tej opcji. Czy warto stawiać bezpieczny kupon? […]
08.04.2020
Bukmacherka
08.04.2020

Mistrz Tadżykistanu wraca do gry!

Do grona lig, które możemy śledzić w tych trudnych dla kibica czasach, dołączyła ekstraklasa w Tadżykistanie. W środku tygodnia do gry wraca mistrz kraju, Istiqlol Dushanbe. W pierwszej kolejce krajowy potentat zmierzy się z beniaminkiem rozgrywek, a my możemy na tym nieźle zarobić w BETFAN! Dushanbe 83 – Istiqlol Dushanbe Derby Dushanbe to coś, na […]
08.04.2020
Bukmacherka
08.04.2020

BATE w drodze po Puchar Białorusi? Wysokie kursy w Totolotku!

Białoruski futbol nie zwalnia! Po emocjach ligowych w weekend, tym razem czekają nas starcia w Pucharze Białorusi. O krajowe trofeum walczą już tylko cztery zespoły, wśród których znajdziemy BATE Borysów. Faworyt rozgrywek będzie miał szansę odegrać się na Sławiji Mozyrz za niedawną ligową porażkę. Co warto postawić w meczu BATE? Sprawdźcie sami! Sławija Mozyrz – […]
08.04.2020
Weszło
07.04.2020

Lewandowski: Piłkarze też łapią się na tym, że brakuje futbolu w telewizji

– Moim zdaniem i według informacji, które do nas dochodzą, bardzo prawdopodobne jest to, że Bundesliga wróci w maju. W pierwszym lub drugim tygodniu. Mecze mają być raz w tygodniu, to rozciągnie się na maj i czerwiec. Nie wiem jak Liga Mistrzów, to wiele krajów i dużo większa logistyka. W Niemczech nie ma przeludnienia w […]
07.04.2020
Kanał Sportowy
07.04.2020

Hejt Park – niepełnosprawni sportowcy gośćmi Michała Pola

Od kilku tygodni Hejt Park na Kanale Sportowym przyspiesza, przyspiesza i nie zamierza zwalniać. Tym razem gośćmi Michała Pola byli niepełnosprawni sportowcy – Wojciech Makowski i Jakub Popławski. Panowie mieli dużo do powiedzenia, przedstawili mnóstwo kapitalnych historii, ale też zaprezentowali sporą dawkę niezłego humoru. Dodatkowo program uświetniło łącznie z Robertem Lewandowskim. Taki jest urok tego […]
07.04.2020