Arsenal szybko uzupełnia skład. Grek w Londynie

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

16 lipca 2026, 17:14 • 2 min czytania 1

Reklama
Arsenal szybko uzupełnia skład. Grek w Londynie

Leandro Trossard koszulkę Kanonierów będzie już zakładał tylko przy okazji jakichś meczów charytatywnych, a możliwe nawet, że nie założy jej już nigdy. Niedawno zamienił Londyn na Stambuł i został zaprezentowany jako nowy piłkarz tureckiego Besiktasu. Teraz Arsenal dorobił się jego następcy. 

Reklama

Jakie to w świecie wielkiej piłki proste. Potrzebujesz kogoś na skrzydło, wykładasz czterdzieści baniek i ten ktoś już jest. Christots Tzolis przenosiny do ekipy mistrzów Anglii miał traktować priorytetowo, w sumie trudno mu się dziwić. Któż nie chciałby grać w jednym z najlepszych zespołów na świecie?

Christos Tzolis zagra w Arsenalu. Wraca do Anglii

O sprawie szerzej pisze David Ornstein, który podał informacje o transferze Greka. Zgodnie z doniesieniami Club Brugge zarobi na nim 40 milionów euro, czyli dokładnie tyle, ile Belgowie od samego początku chcieli. Żadnego zbijania ceny – Arsenal wpadł, zgodził się na warunki, a teraz wywozi piłkarza do Anglii.

Reklama

Anglii, którą Tzolis zna całkiem nieźle. Przez trzy lata był bowiem związany z Norwich City i dla Kanarków zagrał nawet w Premier League. Wysp nie podbił, ale teraz spróbuje ponownie. I nie należy skazywać go na pożarcie.

W ubiegłym sezonie Tzolis wykręcił dla klubu z Brugii doskonałe wręcz wyniki. W 52 meczach zdobył 22 gole i zanotował 29 asyst – takie liczby muszą robić wrażenie. Najbardziej produktywny Grek był oczywiście w lidze, ale i w Lidze Mistrzów  zdarzyło mu się ukłuć rywali. Do siatki trafiał w meczach z Atalantą i Atletico, a asystą popisał się w zremisowanym 3:3 meczu z Barceloną.

Fot. Newspix

Reklama
1 komentarz
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama