Arbeloa wróci do Anglii? Rozmawia z klubem Premier League

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

11 czerwca 2026, 14:16 • 3 min czytania 0

Reklama
Arbeloa wróci do Anglii? Rozmawia z klubem Premier League

Po dziesięciu latach Alvaro Arbeloa ponownie wyląduje w Premier League, lecz tym razem w roli pierwszego trenera? Angielskie media informują bowiem o rozmowach 43-latka z ligowym średniakiem. Trener tego klubu odszedł, by zastąpić Jose Mourinho, który z kolei przejmuje stanowisko Arbeloi. Może więc dojść do ciekawej wymiany trójkątnej. 

Reklama

Arbeloa wyląduje w Premier League?

The Athletic informuje bowiem, że były już szkoleniowiec Realu Madryt rozmawiał z Fulham ws. zastąpienia Marco Silvy. Portugalczyk nie przedłużył wygasającej wraz z końcem tego sezonu umowy i przenosi się do Benfiki, gdzie przejmie schedę po Jose Mourinho. The Special One wraca natomiast po ponad dekadzie na Santiago Bernabeu. W zachodnim Londynie 43-latek zadebiutowałby jako pełnoprawny pierwszy trener seniorskiego zespołu.

Arbeloa Real prowadził tylko tymczasowo i tam nie podołał, nie nawiązał chemii z piłkarzami. Wcześniej przez ponad pięć lat pracował z klubową młodzieżą. W połowie stycznia, po przegranym Superpucharze Hiszpanii, szkoleniowiec rezerw zastąpił Xabiego Alonso. No i od razu przegrał ze średniakiem Segunda Division w Pucharze Króla. Pod jego wodzą Los Blancos po raz pierwszy od pięciu lat zakończyli sezon bez trofeum na koncie.

Reklama

W kwietniu Królewscy pierwszy raz od połowy lat 2000., gdy zmagali się z klątwą 1/8 finału, drugi sezon z rzędu pożegnali się z Champions League już na etapie ćwierćfinału. Miesiąc później na cztery kolejki przed końcem sezonu stracili matematyczne szanse na zwycięstwo w La Liga. Utracili je w wyniku porażki na Camp Nou. Po końcowym gwizdku Barcelona na ich oczach mogła świętować mistrzostwo Hiszpanii. A fani Realu byli skupieni na Mbappe, który zamiast jako lider być z zespołem – to kontuzjowany bawił się na wakacjach. Dlatego go potem wygwizdali.

Arbeloa Real poprowadził w 28 meczach. Wygrał 18, a osiem przegrał. Remisy zaliczył zaś przeciwko Gironie oraz Betisowi. Przed ostatnim meczem w sezonie, wygranym przez Real 4:2, poinformował, że po spotkaniu z Athletikiem ustępuje ze stanowiska pierwszego trenera. 9 czerwca Los Blancos potwierdzili odejście 43-latka. Rozwiązana z Realem umowa miała obowiązywać jeszcze przez rok.

Reklama

Finał LM z Liverpoolem i epizod w West Hamie

Porozumienie z Fulham oznaczałoby nie tylko powrót Arbeloi do Premier League po dziesięciu latach, ale i powrót po dekadzie do Londynu, choć do innej części miasta. To właśnie w stolicy Anglii rozegrał swój ostatni sezon w karierze. Po zdobyciu z Realem Ligi Mistrzów w 2016 roku przeniósł się do West Hamu (kto o tym pamięta?). Koszulkę Młotów założył jednak tylko cztery razy, z czego trzykrotnie wczesną jesienią. Po dwóch miesiącach poza kadrą wrócił na grudniowy mecz z Arsenalem, ale przez kolejne pół roku leczył uraz. Po sezonie 16/17 ogłosił koniec kariery.

Już przy okazji transferu do West Hamu Arbeloa wracał do Anglii. W połowie sezonu 2006/07 po raz pierwszy zamienił Półwysep Iberyjski na Wyspy Brytyjskie. Po zaledwie kilku miesiącach opuścił Deportivo La Coruna i przeniósł się do Liverpoolu. Na Anfield spędził 2,5 roku, rozgrywając w tym czasie 98 meczów. Już w debiutanckim sezonie w barwach The Reds dotarł do finału Ligi Mistrzów. Choć w drodze do Aten zagrał w czterech z sześciu meczów fazy pucharowej i to od deski do deski, w przegranym 1:2 starciu z Milanem zaliczył dwie minuty.

Reklama

Fulham trenera zmienia po raz pierwszy od pięciu lat. Marco Silva odpiął The Cottagers łatkę klubu jo-jo. W debiutanckim sezonie na Craven Cottage wprowadził ich do Premier League, jednak tym razem historia z 2018 i 2020 roku się nie powtórzyła – The Cottagers nie zaliczyli powrotu do Championship już po jednym sezonie. W pierwszym sezonie na poziomie Premier League pod wodzą Silvy zajęli 10. miejsce – najwyższe na tym szczeblu od 11 lat. Ostatnie trzy sezony kończyli w drugiej części tabeli, ale spokojnie utrzymani.

fot. Newspix

0 komentarzy
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Gdzie trafi Hellebrand? „Górnik nie zatrzymuje piłkarzy na chama”

Mikołaj Duda
0
Gdzie trafi Hellebrand? „Górnik nie zatrzymuje piłkarzy na chama”

Piłka nożna

Reklama
Ekstraklasa

Gdzie trafi Hellebrand? „Górnik nie zatrzymuje piłkarzy na chama”

Mikołaj Duda
0
Gdzie trafi Hellebrand? „Górnik nie zatrzymuje piłkarzy na chama”