Al-Hilal zmienia właściciela. Kolejne saudyjskie kluby czekają w kolejce

Jan Broda

Autor:Jan Broda

17 kwietnia 2026, 09:05 • 3 min czytania 1

Reklama
Al-Hilal zmienia właściciela. Kolejne saudyjskie kluby czekają w kolejce

Arabia Saudyjska zmienia strategię globalnego podboju rynku piłki nożnej. Państwowy fundusz inwestycyjny rozpoczął proces pozbywania się udziałów w czterech największych klubach. Na pierwszy ogień poszło Al-Hilal, które przejęła firma należąca do miliardera i członka rodziny królewskiej, księcia Alwaleeda Bin Talala.

Reklama

Arabia Saudyjska od lat mocno inwestuje w futbol w celach propagandowych. Skutecznie. Saudyjczykom udało się przekonać FIFA do uzyskania prawa do organizacji mistrzostw świata w 2034 roku, a także ściągnąć do krajowej ligi największych piłkarzy świata z Cristiano Ronaldo na czele. To wszystko nie mogłoby się udać, gdyby nie finansowe zaangażowanie PIF.

Państwowy Fundusz Inwestycyjny w 2023 roku kupił pakiet kontrolny czterech czołowych klubów saudyjskich – Al Hilal, Al Ittihad, Al Nassr i Al Ahli. Dwa lata wcześniej, za pośrednictwem tego samego podmiotu, Saudyjczycy nabyli większość udziałów w Newcastle United.

W Rijadzie zmieniają jednak dotychczasową strategię. PIF stopniowo wycofuje się z finansowania klubów piłkarskich. W pierwszej kolejność fundusz zbył udziały w Al-Hilal. W barwach 21-krotnych mistrzów kraju występują m.in. Karim Benzema, Darwin Nunez, Theo Hernandez, Kalidou Koulibaly, Sergej Milinković-Savić czy Bono. Teraz ich właścicielem została firma należąca do miliardera i członka rodziny królewskiej, księcia Alwaleeda Bin Talala.

Fundusz PIF oraz Kingdom Holding Company (KHC) podpisały dziś wiążącą umowę zakupu i sprzedaży akcji, na mocy której KHC przejmie 70% kapitału zakładowego spółki Al-Hilal Club Company (Al-Hilal) – jednego z czołowych klubów piłkarskich w Arabii Saudyjskiej i Azji – czytamy w oficjalnym komunikacie.

Reklama

Kwota transakcji wyniosła 1,4 miliarda riali saudyjskich (około 1,4 miliarda polskich złotych).

Al-Hilal to symbol narodowy i powód do dumy dla Saudyjczyków. To przejęcie wyraża naszą głęboką wiarę w siłę sportu jako czynnika jednoczącego oraz katalizatora rozwoju narodowego. Stosując nasze globalne standardy inwestycyjne i pielęgnując strategiczne partnerstwa, uwolnimy pełen potencjał Al-Hilal, jednocześnie zachowując jego historię i tożsamość – dodał Bin Talal.

Reklama

Al-Hilal poszło na sprzedaż. To samo czeka inne kluby z Arabii

Jak się okazuje, to dopiero początek zmian. W kolejce czekają następne kluby. Według informacji dziennikarza Bena Jacobsa z GiveMeSport, ten sam los podzielą trzy pozostałe zespoły, czyli Al Ittihad, Al Nassr i Al Ahli.

Co ciekawe, w ramach spodziewanej reorganizacji struktury właścicielskiej w Al-Nassr pojawił się pomysł, by Cristiano Ronaldo odkupił część udziałów. Portugalczyk jest oczkiem w głowie Saudyjczyków, jednak ten niekoniecznie musi być zainteresowany transakcją. 41-latek w lutym stał się mniejszościowym udziałowcem drugoligowej UD Almeria z Hiszpanii.

Reklama

Tak czy siak, wydaje nam się, że obsesyjnie nastawiony Ronaldo ma teraz inne sprawy na głowie, niż przyszłość saudyjskiego futbolu. Al-Nassr przewodzi w tabeli Saudi Professional League i jest na dobrej drodze, by sięgnąć po swoje drugie trofeum, odkąd CR7 dołączył do ekipy z Rijadu w 2023 roku. Dodatkowo jak na wyciągnięcie ręki ma przebicie bariery 1000 zdobytych goli w profesjonalnej karierze.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

1 komentarz
Jan Broda

Pasją do futbolu zaraził go tata, za co jest mu dozgonnie wdzięczny - głównie dlatego, że pierwszym meczem, jaki zaliczył z trybun, był bezbramkowy paździerz Wisły ze Śląskiem jesienią 2010 roku. Skoro przetrwał tamto 0:0, przetrwa już wszystko. Dumny wychowanek Bronowianki Kraków, którego nieuchronny marsz po Złotą Piłkę brutalnie zweryfikował chroniczny brak talentu i drewniane nogi. Zamiast więc w piłkę grać, zaczął o niej pisać. Z wykształcenia politolog, którego bardziej niż cyrk odbywający się w Sejmie interesuje wpływ rządów Nicolae Ceaușescu na sukcesy Steauy Bukareszt w latach 80. XX wieku. Kręci go piłkarski plankton, outsiderskie historie spoza mainstreamu i wersy Kaza Bałagane. Baczny obserwator zjawisk na styku świata sportu i brudnej dyplomacji. Z ciekawości nauczył się kilku języków, w tym rumuńskiego, ale najwięcej do powiedzenia ma chyba po polsku. W przeszłości związany m.in. z Tygodnikiem „Piłka Nożna".

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Lewandowski zabrał głos w sprawie przyszłości. „Potrzebuję trochę czasu”

Marcin Ziółkowski
0
Lewandowski zabrał głos w sprawie przyszłości. „Potrzebuję trochę czasu”

Inne ligi zagraniczne

Reklama