Reklama

Więcej niż futbol. Ukraina o krok od wyjazdu na mundial

redakcja

Autor:redakcja

02 czerwca 2022, 14:50 • 7 min czytania 23 komentarzy

– Dziękuję wam! Dwie godziny szczęścia, coś, do czego nie przywykliśmy. Radość dla naszych żołnierzy, radość dla całego kraju. Wszyscy walczymy, każdy na swoim froncie. Będziemy walczyć dalej, wytrzymamy wszystko, wygramy. Bo jesteśmy Ukraińcami – powiedział Wołodymyr Zełenski po zwycięstwie reprezentacji Ukrainy w barażowym starciu ze Szkocją. I wydaje się, że w jego słowach nie ma cienia przesady. Futbol to tylko sport, w gruncie rzeczy prosta rozrywka, ale dla wyczerpanych wojną Ukraińców, wyczerpanych również w wymiarze emocjonalnym, takie krótkie chwile wytchnienia i szczerej radości są dzisiaj bezcenne.

Więcej niż futbol. Ukraina o krok od wyjazdu na mundial

Do mundialu pozostał naszym wschodnim sąsiadom już tylko jeden krok. Biorąc pod uwagę okoliczności – już teraz mówimy o nieprawdopodobnym wyczynie. Triumf nad Szkocją został euforycznie przyjęty na Ukrainie, co tylko przypomina, jak wielkie emocje może generować piłka w wydaniu reprezentacyjnym.

Mecz szczególnego znaczenia

Na początku kwietnia Taras Stepanenko mówił na naszych łamach: – Można spróbować zebrać naszych zawodników z klubów zagranicznych, także graczy Dynama Kijów lub Metalista, ale w tym przypadku taki mecz będzie bardziej formalnością. Niezwykle trudno będzie rozegrać przyzwoite spotkanie bez odpowiedniego przygotowania fizycznego. Ja na przykład niedawno wznowiłem treningi w lokalnym rumuńskim klubie, ale było to dla mnie dość ciężkie, bo od dawna nie grałem na pełnych obrotach w oficjalnych spotkaniach. Będzie niesamowicie trudno zagrać na wysokim poziomie przeciwko drużynie, której większość graczy występuje w Premier League, do tego jeszcze na tak trudnym terenie. Jeśli uda się jakoś zorganizować chociaż minimalny obóz przygotowawczy, to wtedy pojawi się szansa na rozegranie tego meczu. Oczywiście chcielibyśmy zakwalifikować się na mundial, ale na zasadach sportowych.

Jak widać, jeszcze dwa miesiące temu pomocnik reprezentacji Ukrainy nie bardzo dowierzał, że kadrze uda się w ogóle rozegrać mecz ze Szkocją, a co dopiero zwyciężyć, na dodatek w wielkim stylu. Ostatecznie jednak piłkarze zdołali zbudować odpowiednią formę. Dynamo Kijów i Szachtar Donieck rozegrały szereg spotkań towarzyskich (mających charakter wydarzeń charytatywnych) w całej Europie, natomiast drużyna narodowa zebrała się w Szkocji na mini-zgrupowaniu.

Motywacji piłkarzom naturalnie nie brakowało.

Reklama

– Spotkanie ze Szkocją to mecz nadziei dla naszego kraju, a udział w mundialu byłby bardzo ważny dla Ukrainy, byłby czymś więcej niż tylko sportowym sukcesem – przyznał Andrij Szewczenko w rozmowie z BBC. – Piłkarze muszą się jednak skupić na grze, a nie myśleć o znaczeniu meczu, choć wiadomo, że grają dla całej Ukrainy. Dla rodaków w swoich domach, dla tych, co walczą w obronie ojczyzny, ale i dla tych, którzy z powodu wojny musieli wyjechali z kraju.

Wielkie zwycięstwo

Że sytuacja jest wyjątkowa, widać było w dniu meczu. Ukraińscy kibice zostali niezwykle ciepło przyjęci przez gospodarzy. Szkoci naturalnie wspierali w pierwszej kolejności swoją reprezentację, marząc o jej udziale w mistrzostwach świata, lecz na trybunach utrzymywała się atmosfera przyjaźni i wzajemnego szacunku. – Ukraina jest krajem wolności. Ukraina nigdy się nie podda. Być może wiele krajów nie rozumie, że dziś to Ukraina, ale jutro to możesz być ty. Dlatego musimy być zjednoczeni, aby wspólnie pokonać tę rosyjską agresję – apelował przed pierwszym gwizdkiem Ołeksandr Zinczenko. Jego słowa zostały wysłuchane.

Na boisku właściwie od pierwszego gwizdka arbitra obserwowaliśmy natomiast nawałnicę ukraińskich ataków. Można się było nawet zastanawiać, czy drużyna nie jest aby przemotywowana. Czy wystarczy jej energii, by grać na takich obrotach przez całe spotkanie. Jak się okazało – prądu finalnie nie zabrakło.

Pisaliśmy w pomeczowej relacji:

„Statuetkę MVP za pierwsze pół godziny meczu mógłby odebrać Craig Gordon, który stał między słupkami szkockiej bramki, a to najlepiej pokazuje przebieg pierwszych dwóch kwadransów. Szkoci nie mieli nic do powiedzenia, a głos w ich sprawie zabierał jedynie Gordon, któremu kumple zawdzięczali wówczas bezbramkowy remis. Ukraińcy poszli jednak za ciosem i nie poprzestawali w atakach, widząc swoją przewagę. Kapitalnym kilkudziesięciometrowym podaniem popisał się Rusłan Malinowski, a kilkanaście metrów przed bramką rywala idealnie opanował je Andrij Jarmołenko. Zobaczył wychodzącego bramkarza, obliczył sobie szybko wszystkie potrzebne dane i posłał pięknego loba. Nie było w nim zbyt wiele siły, była zegarmistrzowska precyzja.

Reklama
radość Ukraińców po golu Jarmołenki

[…] Mimo absolutnej dominacji Ukraińców do czasu zejścia do szatni, Szkoci zaczęli mocniej naciskać tuż po powrocie do gry. Ich próby na nic się zdały, bo dostali cios w najgorszym możliwym momencie. Gdy liczyli na złapanie wiatru w żagle, piłkę do ich siatki wpakował Jaremczuk, który odnalazł się w polu karnym i przeskoczył wszystkich obrońców, po czym główką precyzyjnie skierował piłkę obok bezradnego Gordona.

Goście mogli więc spokojnie kontrolować grę i trzymać dwubramkowe prowadzenie, ale niemający nic do stracenia gospodarze nie zamierzali tak zostawić tej sytuacji. A pomagał im w tym ukraiński bramkarz, Heorhij Buszczan. […] Szkoci mogli sobie pluć w brodę, że długo nie potrafili zmniejszyć rozmiarów porażki, mimo ciągłego naciskania i widocznych błędów w ukraińskiej defensywnie. Ostatecznie do siatki trafił Callum McGregor, ale gol ten spowodował jedynie szarżę Szkotów w pogoni za wyrównującą bramką. To automatycznie otworzyło wiele stref na boisku i dało możliwości do kontry. Z jednej z nich skorzystał ukraiński napastnik Artem Dowbyk, trafiając do siatki w doliczonym czasie gry i pieczętując zwycięstwo swojego zespołu”.

Mecz był summa summarum niezwykle wyrównany, Szkoci mieli mnóstwo szans, by przechylić szalę na swoją korzyść, albo przynajmniej doprowadzić do dogrywki. Chwilami można było odnieść wrażenie, że Ukraińcy odpierają ataki oponentów samą siłą woli. Ot, magia futbolu.

Pomeczowe komentarze

W zasadzie najlepiej będzie, jeśli w ramach komentarza po prostu zacytujemy samych reprezentantów Ukrainy.

Ołeksandr Petrakow (selekcjoner): – Wygraliśmy dla naszej ojczyzny. Dziękuję wszystkim, którzy są teraz na Ukrainie – obywatelom, siłom zbrojnym, ludziom w okopach, koszarach i szpitalach. Zagraliśmy dla nich. Powiedziałem to chłopakom na odprawie przed meczem. Chciałem by pamiętali, że zrobimy wszystko co w naszej mocy, by wygrać dla naszych rodaków, którzy tyle wycierpieli. […] – Jesteśmy dumni z naszego pochodzenia. Nie daj Boże, aby taki los spotkał inne kraje. Dopóki nie poczujesz tego na własnej skórze, nie będziesz w stanie zrozumieć przez co przechodzimy. Tyle osób zginęło, nasze kobiety zostały zgwałcone… We wtorek rano spacerowałem po ulicach Glasgow. Ludzie podchodzili do mnie, życząc mojej drużynie powodzenia. Bardzo dziękuję Szkotom za gościnę, sprawiliście, że poczuliśmy się w waszym kraju bardzo dobrze.

Artem Dowbyk: – Zdobyłem gola, ale trudno mi było świętować. Kotłowały się we mnie różne emocje. Dobrze, że wygraliśmy.

Mychajło Mudryk: – To mały krok, by uczynić Ukrainę zwycięską również na futbolowym froncie.

Serhij Sydorczuk: – Andrij Jarmołenko jako pierwszy głośno powiedział, że Ukraina nie powinna dostać żadnego zaproszenia na mistrzostwa świata, tylko możliwość wywalczenia awansu w sposób sportowy. Naszym priorytetem był dzisiejszy mecz. Sami przez to przejdziemy, awansujemy na mundial.

Andrij Jarmołenko: – Dziękujemy za wsparcie. Dziękujemy za wiarę w nas. Dedykujemy to zwycięstwo narodowi Ukrainy. Każdemu obrońcy, który obecnie broni naszego kraju na polu bitwy. Na pewno wygramy tę wojnę. A jeśli chodzi o nas, wszystko rozstrzygnie się 5 czerwca. To decydujący moment. Chcemy wyjść na boisko i sprawić prezent każdemu Ukraińcowi. Damy z siebie całą naszą siłę. Chwała Siłom Zbrojnym! Chwała Ukrainie!

Ołeksandr Zinczenko: – W obecnych okolicznościach każdy mecz jest dla nas jak finał. Mamy jedno marzenie, jako drużyna. Pojechać na mistrzostwa świata. Przed nami jeszcze jedno spotkanie. Jeszcze jeden finał, który musimy wygrać. W przeciwnym razie dzisiejsze zwycięstwo straci na znaczeniu.

***

Jak widać, apetyt rośnie w miarę jedzenia. Jeszcze niedawno ukraińscy piłkarze nie byli przekonani, czy uda im się w ogóle sklecić i przygotować drużynę na pierwszy mecz barażowy, a teraz część z nich – na czele z Zinczenką – koncentruje się już wyłącznie na finałowej konfrontacji barażowej z Walią, którą zaplanowano na 5 czerwca. Patrząc na postawę ukraińskiej kadry w meczu ze Szkocją – wyjazd na mistrzostwa świata naprawdę jest w jej zasięgu. To się może udać.

Właśnie ze względu na takie historie trudno nie kochać futbolu. I niebagatelnej symboliki, jaką niosą za sobą boiskowe zwycięstwa.

CZYTAJ WIĘCEJ O ROSYJSKIEJ INWAZJI NA UKRAINĘ:

fot. NewsPix.pl

Najnowsze

Piłka nożna

Komentarze

23 komentarzy

Loading...