Asysta Michalaka w Pucharze Turcji

redakcja

Autor:redakcja

08 lutego 2022, 18:17 • 2 min czytania

Reklama
Asysta Michalaka w Pucharze Turcji

Konrad Michalak błysnął w spotkaniu Konyasporu. 24-letni polski skrzydłowy w 1/8 finału Pucharu Turcji z Fatih Karagumruk (4:5 po dogrywce) wszedł na boisko w 59. minucie i już po kilkunastu sekundach zaliczył asystę.

Były zawodnik Legii Warszawa, Wisły Płock i Lechii Gdańsk w zagranicznych klubach występuje od lipca 2019 roku, kiedy za 1,5 mln euro przeszedł z Lechii do Achmata Grozny. W rosyjskim klubie wielkiej kariery nie zrobił (8 występów i gol), dlatego przeniósł się do Turcji. Był wypożyczany do MKE Anakaragucu (14 meczów i 3 asysty) i Rizesporu (34 spotkania, 3 bramki i 7 asyst). W sierpniu ubiegłego roku ponownie wypożyczył go Konyaspor. Ten klub ma możliwość wykupienia Polaka za ok. 500 tys. euro.

Michalak grał w młodzieżówce Czesława Michniewicza

W tym sezonie wychowanek Czarnych Żagań zagrał w 23 meczach tureckiego zespołu, w których strzelił dwa gole i właśnie dorzucił drugą asystę. Największymi atutami Michalak są szybkość i przyspieszenie. Swego czasu był porównywany do Kamila Grosickiego. Były młodzieżowy reprezentant Polski (23 występy w kadrach U-20 i U-21 oraz 5 zdobytych bramek) najczęściej gra na pozycji prawego skrzydłowego. Obecny selekcjoner pierwszej kadry Czesław Michniewicz zna Michalaka ze wspólnej pracy w reprezentacji U-21.

Klub Polaka jest wiceliderem

Konyaspor po 23 rozegranych kolejkach zajmuje niespodziewanie 2. miejsce w tabeli tureckiej Super Lig. Klub Polaka traci jednak dziewięć punktów do lidera rozgrywek Trabzonsporu (graczem tego zespołu jest Tymoteusz Puchacz).

Reklama

WIĘCEJ O ZAGRANICZNEJ PIŁCE:

Fot. 400mm.pl

Najnowsze

Piłka nożna

Ranking kandydatów do powołania na baraże. Pietuszewski pewniakiem?

AbsurDB
10
Ranking kandydatów do powołania na baraże. Pietuszewski pewniakiem?

Suche Info

Ekstraklasa

Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”

Mikołaj Duda
16
Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”