Kopczyński: Ostatnie spotkania pozytywnie nas nastroiły

redakcja

Autor:redakcja

04 lutego 2022, 09:24 • 2 min czytania

Reklama
Kopczyński: Ostatnie spotkania pozytywnie nas nastroiły

W pierwszej wiosennej kolejce obejrzymy mecz, który będzie miał wielką wagę w kontekście walki o utrzymanie. Warta Poznań zagra z Górnikiem Łęczna, a przegrany tego spotkania znacząco zmniejszy swoje szanse na pozostanie w lidze.

Reklama

„Przegląd Sportowy” przed meczem Warta – Górnik porozmawiał z Michałem Kopczyńskim. Doświadczony środkowy pomocnik już w przeszłości walczył o pozostanie w lidze. Teraz opowiada o realiach w Warcie.

– Już pierwszy mecz na wiosnę będzie bardzo istotny. Wygrana pozwoli poprawić miejsce w tabeli i napędzić się przed kolejnymi spotkaniami. Mogę potwierdzić, że mocno się do niego szykujemy, Górnik pewnie też. To nie jest oczywiście decydujące starcie, ale bardzo ważne, żeby je wygrać – twierdzi Michał Kopczyński.

W pierwszym spotkaniu Warta Poznań pokonała Górnik Łęczna aż 4:0. Tyle że w grudniu to łęcznianie mieli kapitalną passę. Zespół Kamila Kieresia podejdzie do tego meczu po serii trzech ligowych, a czterch w ogóle, zwycięstw z rzędu.

– Mimo słabszych wyników w drużynie nie było zwątpienia, jednak faktycznie ostatnie spotkania pozytywnie nas nastroiły. Przy odrobinie szczęścia czy większym wyrachowaniu mielibyśmy cztery punkty więcej i lepsze nastroje. Straty punktów w końcówkach na pewno bardzo bolą, mam nadzieję, że nie zabraknie ich na koniec – mówi Kopczyński.

Reklama

WIĘCEJ O WARCIE POZNAŃ:

fot. FotoPyK

Najnowsze

Reklama

Suche Info

Reklama
Ekstraklasa

Jest obsada sędziowska na Multiligę. Dwóch nieobecnych

Jan Broda
27
Jest obsada sędziowska na Multiligę. Dwóch nieobecnych
Mundial 2026

Włosi reagują na propozycję zastąpienia Iranu. Jasne stanowisko

Jan Broda
16
Włosi reagują na propozycję zastąpienia Iranu. Jasne stanowisko
Piłka nożna

Rekord frekwencji w kobiecej piłce! Piłkarki Lecha rozbiły bank

Jan Broda
29
Rekord frekwencji w kobiecej piłce! Piłkarki Lecha rozbiły bank