Po golu, który w erze VAR już raczej nie powinien zostać uznany, Sevilla pokonała Atletico Madryt 1:0. W dzisiejszym hicie La Liga padła tylko jedna bramka – zdobył ją Marcos Acuna, ale po meczu pewnie najwięcej będzie się mówiło o kontrowersyjnej decyzji sędziego.
Tak, sam gol był czysty – Sevilla zmontowała naprawę fajny atak, Suso obsłużył prostopadłym podaniem Navasa, ten zagrał z linii końcowej, Acuna pewnie uderzył głową. Ale cała akcja rozpoczęła się od nieodgwizdanego zagrania ręką. Niezależnie od tego ile trwa akcja – VAR po prostu musi powrócić do momentu przewinienia. Tak się jednak nie stało, a jak miało się później okazać – to ten moment przesądził o wyniku spotkania.
Inna sprawa, że Atletico gola mogło stracić już w 8. minucie, ale rzutu karnego nie wykorzystał Ocampos.
Podopieczni Diego Simeone po dzisiejszej porażce mają już tylko 3 punkty przewagi nad Realem Madryt i 4 nad Barceloną. Rozpędzeni Katalończycy mają jednak jeden zaległy mecz, po którym mogą się zbliżyć do Rojiblancos na odległość jednego punktu. Sevilla tymczasem umacnia się na czwartej pozycji – nad lokalnym rywalem, Betisem, ma już 12 punktów przewagi.
Sevilla – Atletico Madryt 1:0 (0:0)
Acuna 70′
Fot.Newspix